znaleźli konieczności

znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
w kierunku wskazanym przez policjanta
głosem bezdźwięcznym
krzywda to myśl do strzepnięcia
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
prawda jest tak szybka że
do mądrości się przytrafia
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
czarna cykada chwyta się gałęzi
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
mucha spaceruje po blacie stołu
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
nie umlę nie umlę
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
stąd że nie ma żadnego stąd
i od spodu dokręć nakrętkę
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
w potrzasku litości
bezbrzeżna łódko
dlatego że nie ma żadnego dlatego
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej spadł na nią samobójca
człowiek służy też do podlewania ziemi
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
z przedhomerowską mytów głębią
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
widelcem po szkle
jakoś idzie dorsz w torbie
wciąż nie ma końca ani co z tego
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
spada w górę
do góry nogami
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
minęliśmy drogi
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
pojazdówszpachlarzświecki
ach
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
i spuścił mi się na sukienkę
kłamstwo zaczyna się od podobnego
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
pod wpływem oczywistego cudu
szpital wszczął odpowiednie procedury
występuje w szpinaku
na zatopionej w bursztynie pchle
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
pod ściętą lipą
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
skulony w fasoli
brud podgląda cię przez mydła
dążąc do doskonałości
mrugając ok 15-20 razy na minutę
język jest narządem do tykania
i/lub przewlekłe samooskarżenia
chwila jest żadną cząstką czasu
co to za pętla? rozwiązanie
pobłogosław też naszą sól
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
w zawilcu narcyzowatym
dzieckawydobywca
mariusz pudzianowski proponuje siebie
wielkości grudki anegdot
którego fizycy poszukują od lat
opowieść to najbardziej trujący konserwant
głaz bezgłowego pilota szkoli
początek świata jest wszędzie
mona liza była psem
słowa wdychają się przez inne
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
przez trojańskie pola
obok upolowanego dzika
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
światło wznika i nie po kolei
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w nieprzeniknionym lesie bwindi
inne siostry też biły
gdzie popadnie
na pokładzie batorego
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
z łodzi tonącej na morzu egejskim
szyiccy bojownicy zatykają uszy
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
bóg nie wie którą wargą się przykryć
i zmierza w kierunku nieobranym
między czorsztynem a niedzicą
co 20 minut w indiach
z wczoraj nieprzebytym
poszedłałem do kościoła stać w sumie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
minęliśmy zdarzenia
– to najpewniejsi laureaci oscarów
przez 55 tuneli i po 196 mostach
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
mamy siekiery będziemy improwizować
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
w miejsce agnieszki osieckiej
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
wielkości za późno
w drodze do po nic
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
agrest pada
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
jaki trup z pana wyrośnie?!
widłoząb miotlasty
biegnie rak trzonu macicy
po kalahari przechadza się
jest już w samborze
kosmos ma miejsce w lupie
nikt — to moje nazwisko
wypełniony treścią ropną
smród to marka gówna uśmiech człowieka
obserwuje teren z ukrycia
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
ukłon do słoika
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
drodzy darczyńcy
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
nasz adres:
najlepsze myśli przychodzą piechotą
przemieszcza się kura olbrzyma
jakie pytanie taka krew
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
po czym także utonęła
statek czekał ale był z mydła
również wystaje z każdej rzeczy
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
czas się w nas umówił z nikim
przejechany przez czołg
rekin lat temu
ech
w ośrodku dla uchodźców
niewidzialne łączy świat na części
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
prześcieradło się po nim lepi
wysoki sąsiedzie
przed hotelem patria
czeluść ma na imię oklaski
a co ma robić kolejarz z grudziądza
na wysokości ja
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
szkodników pozbywamy się preparatem
powinna zmienić płeć
w cenie kawalerki w wałbrzychu
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
źle mu z oczu patrzy
w sandałach zwątpienia
krawiec w postaci ulewy
istnieje grad
albo z albo wypływa
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
w jednym z prywatnych żłobków
autor idzie ulicą smoczą
jedność nigdy się nie zapina
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
śpi jak na drożdżach
na koniu z biało czerwoną flagą
mieszkamy w przedziale węgla
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
jest nierozsłowny widnokrąg
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
och
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
za pomocą gdyby
chuj odziedziczył naród
czas to most zwodzący
traktor wyrównuje piasek na plaży
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
i usiadła w kącie
w pomidorowej
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
jechałem na wróbelku jechałem sam
chcesz żebym wzięła do ust?
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
pośród pełnych krokodyli potoków
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
małpa śpiewająca na drzewie
a importerom też się nie chce
papież franciszek zakłada kask
doradca klienta z funkcją sprzedaży
andrzej seweryn przywraca adama michnika
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
z ręką na sercu
mekong przepływa między innymi
w biedronce na umschlagplatzu
skulony w dziurce od klucza
podczas wojny grałem w kulki
zamiast lecha wałęsy
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
w przyszłości z glizdą
kto zepsuł ciemność?
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
na rzece tag spowitej poranną mgłą
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
z niegojącą się raną pachwiny
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
podasz mi wolną wolę?
gwieździe wypadł ząb na wizji
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
masz imię – jesteś fikcją

wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
dlatego że nie ma żadnego dlatego
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
i od spodu dokręć nakrętkę
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
szpital wszczął odpowiednie procedury
nie umlę nie umlę
a importerom też się nie chce
jechałem na wróbelku jechałem sam
w sandałach zwątpienia
ach
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
w jednym z prywatnych żłobków
kłamstwo zaczyna się od podobnego
nasz adres:
z łodzi tonącej na morzu egejskim
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
autor idzie ulicą smoczą
na rzece tag spowitej poranną mgłą
dążąc do doskonałości
śpi jak na drożdżach
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
agrest pada
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
z wczoraj nieprzebytym
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w kierunku wskazanym przez policjanta
obok upolowanego dzika
i zmierza w kierunku nieobranym
najlepsze myśli przychodzą piechotą
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
opowieść to najbardziej trujący konserwant
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
głaz bezgłowego pilota szkoli
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
prawda jest tak szybka że
w pomidorowej
nikt — to moje nazwisko
po kalahari przechadza się
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w cenie kawalerki w wałbrzychu
którego fizycy poszukują od lat
przed hotelem patria
rekin lat temu
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
biegnie rak trzonu macicy
pojazdówszpachlarzświecki
po czym także utonęła
czarna cykada chwyta się gałęzi
mieszkamy w przedziale węgla
światło wznika i nie po kolei
andrzej seweryn przywraca adama michnika
prześcieradło się po nim lepi
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
za pomocą gdyby
brud podgląda cię przez mydła
spada w górę
w ośrodku dla uchodźców
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
również wystaje z każdej rzeczy
i usiadła w kącie
ech
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
słowa wdychają się przez inne
język jest narządem do tykania
wielkości za późno
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
mona liza była psem
powinna zmienić płeć
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
źle mu z oczu patrzy
doradca klienta z funkcją sprzedaży
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
pośród pełnych krokodyli potoków
w zawilcu narcyzowatym
z przedhomerowską mytów głębią
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej spadł na nią samobójca
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
widłoząb miotlasty
co to za pętla? rozwiązanie
niewidzialne łączy świat na części
w drodze do po nic
małpa śpiewająca na drzewie
szkodników pozbywamy się preparatem
wysoki sąsiedzie
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
człowiek służy też do podlewania ziemi
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
bóg nie wie którą wargą się przykryć
występuje w szpinaku
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
skulony w fasoli
kosmos ma miejsce w lupie
pod wpływem oczywistego cudu
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
z ręką na sercu
stąd że nie ma żadnego stąd
chuj odziedziczył naród
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
krzywda to myśl do strzepnięcia
podasz mi wolną wolę?
głosem bezdźwięcznym
wielkości grudki anegdot
czas to most zwodzący
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
papież franciszek zakłada kask
bezbrzeżna łódko
na wysokości ja
jaki trup z pana wyrośnie?!
mucha spaceruje po blacie stołu
czeluść ma na imię oklaski
w biedronce na umschlagplatzu
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
gdzie popadnie
traktor wyrównuje piasek na plaży
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
kto zepsuł ciemność?
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
co 20 minut w indiach
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
na pokładzie batorego
drodzy darczyńcy
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
– to najpewniejsi laureaci oscarów
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
podczas wojny grałem w kulki
och
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
jedność nigdy się nie zapina
początek świata jest wszędzie
mariusz pudzianowski proponuje siebie
smród to marka gówna uśmiech człowieka
statek czekał ale był z mydła
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
poszedłałem do kościoła stać w sumie
obserwuje teren z ukrycia
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
jakie pytanie taka krew
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
i spuścił mi się na sukienkę
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
istnieje grad
minęliśmy zdarzenia
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
w miejsce agnieszki osieckiej
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
z niegojącą się raną pachwiny
masz imię – jesteś fikcją
krawiec w postaci ulewy
jest już w samborze
na koniu z biało czerwoną flagą
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
wciąż nie ma końca ani co z tego
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
przemieszcza się kura olbrzyma
do mądrości się przytrafia
szyiccy bojownicy zatykają uszy
dzieckawydobywca
i/lub przewlekłe samooskarżenia
przez trojańskie pola
w nieprzeniknionym lesie bwindi
czas się w nas umówił z nikim
inne siostry też biły
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
minęliśmy drogi
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
na zatopionej w bursztynie pchle
widelcem po szkle
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
zamiast lecha wałęsy
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
a co ma robić kolejarz z grudziądza
pobłogosław też naszą sól
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
albo z albo wypływa
między czorsztynem a niedzicą
chwila jest żadną cząstką czasu
do góry nogami
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
mrugając ok 15-20 razy na minutę
pod ściętą lipą
wypełniony treścią ropną
chcesz żebym wzięła do ust?
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
przejechany przez czołg
w potrzasku litości
jest nierozsłowny widnokrąg
ukłon do słoika
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
w przyszłości z glizdą
jakoś idzie dorsz w torbie
mekong przepływa między innymi
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
skulony w dziurce od klucza
mamy siekiery będziemy improwizować
gwieździe wypadł ząb na wizji
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności