wszystko nic

wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
mrugając ok 15-20 razy na minutę
krzywda to myśl do strzepnięcia
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
przez 55 tuneli i po 196 mostach
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
w sandałach zwątpienia
i/lub przewlekłe samooskarżenia
brud podgląda cię przez mydła
z turkusowym kamieniem
inne siostry też biły
z ręką na sercu
również wystaje z każdej rzeczy
doradca klienta z funkcją sprzedaży
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
głosem bezdźwięcznym
gdzie popadnie
szpital wszczął odpowiednie procedury
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
w drodze do po nic
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
rekin lat temu
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
wciąż nie ma końca ani co z tego
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
czas się w nas umówił z nikim
język jest narządem do tykania
chcesz żebym wzięła do ust?
niewidzialne łączy świat na części
z przedhomerowską mytów głębią
autor idzie ulicą smoczą
skulony w dziurce od klucza
wielkości za późno
każda rzecz jest żadna
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
szkodników pozbywamy się preparatem
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej w warszawie spadł na nią samobójca
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
jakie pytanie taka krew
na zatopionej w bursztynie pchle
dlatego że nie ma żadnego dlatego
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
drodzy darczyńcy
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
podczas kąpieli
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w jednym z prywatnych żłobków
prześcieradło się po nim lepi
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
i zmierza w kierunku nieobranym
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
minęliśmy zdarzenia
a co ma robić kolejarz z grudziądza
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
jedność nigdy się nie zapina
wielkości grudki anegdot
powinna zmienić płeć
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
występuje w szpinaku
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
na rzece tag spowitej poranną mgłą
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
czarne jedzą furtki
przed hotelem patria
pod wpływem oczywistego cudu
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
obserwuje teren z ukrycia
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
co 20 minut w indiach
najlepsze myśli przychodzą piechotą
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
przez trojańskie pola
bóg nie wie którą wargą się przykryć
wysoki sąsiedzie
kto zepsuł ciemność?
po kalahari przechadza się
to świetne imię dla psa
w pomidorowej
chuj odziedziczył naród
i spuścił mi się na sukienkę
opowieść to najbardziej trujący konserwant
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
między czorsztynem a niedzicą
głaz bezgłowego pilota szkoli
czas to jest nic w kształcie oka
podasz mi wolną wolę?
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
w przyszłości z glizdą
za pomocą gdyby
bezbrzeżna łódko
agrest pada
w kierunku wskazanym przez policjanta
obok upolowanego dzika
przejechany przez czołg
jakoś idzie dorsz w torbie
skulony w fasoli
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
papież franciszek zakłada kask
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
początek świata jest wszędzie
którego fizycy poszukują od lat
w nieprzeniknionym lesie bwindi
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
przemieszcza się kura olbrzyma
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
śpi jak na drożdżach
statek czekał ale był z mydła
nie umlę nie umlę
do mądrości się przytrafia
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
czas to most zwodzący
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
jechałem na wróbelku jechałem sam
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czeluść ma na imię oklaski
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
smród to marka gówna uśmiech człowieka
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
zamiast lecha wałęsy
kosmos ma miejsce w lupie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
minęliśmy drogi
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
źle mu z oczu patrzy
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
na wysokości ja
jest nierozsłowny widnokrąg
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
człowiek służy też do podlewania ziemi
nasz adres:
mona liza była psem
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
w potrzasku litości
prawda jest tak szybka że
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
widelcem po szkle
widłoząb miotlasty
istnieje grad
chwila jest żadną cząstką czasu
z wczoraj nieprzebytym
andrzej seweryn przywraca adama michnika
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
w cenie kawalerki w wałbrzychu
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
panie i parawany
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
do góry nogami
gwieździe wypadł ząb na wizji
jest już w samborze
na koniu z biało czerwoną flagą
mieszkamy w przedziale węgla
mekong przepływa między innymi
mariusz pudzianowski proponuje siebie
spada w górę
albo z albo wypływa
traktor wyrównuje piasek na plaży
czarna cykada chwyta się gałęzi
a importerom też się nie chce
w miejsce agnieszki osieckiej
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
szyiccy bojownicy zatykają uszy
dzieckawydobywca
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
poszedłałem do kościoła stać w sumie
nikt — to moje nazwisko
mamy siekiery będziemy improwizować
jaki trup z pana wyrośnie?!
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
małpa śpiewająca na drzewie
stąd że nie ma żadnego stąd
na pokładzie batorego
pobłogosław też naszą sól
w zawilcu narcyzowatym
pośród pełnych krokodyli potoków
pojazdówszpachlarzświecki
krawiec w postaci ulewy
dążąc do doskonałości
z niegojącą się raną pachwiny
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
biegnie rak trzonu macicy
pod ściętą lipą
i usiadła w kącie
masz imię – jesteś fikcją
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
wypełniony treścią ropną
słowa wdychają się przez inne
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
z łodzi tonącej na morzu egejskim
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
kłamstwo zaczyna się od podobnego
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
co to za pętla? rozwiązanie
po czym także utonęła
podczas wojny grałem w kulki
w ośrodku dla uchodźców
mucha spaceruje po blacie stołu
– to najpewniejsi laureaci oscarów
i od spodu dokręć nakrętkę
w biedronce na umschlagplatzu
światło wznika i nie po kolei

drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
z wczoraj nieprzebytym
w miejsce agnieszki osieckiej
nasz adres:
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
dlatego że nie ma żadnego dlatego
autor idzie ulicą smoczą
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
albo z albo wypływa
głosem bezdźwięcznym
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
głaz bezgłowego pilota szkoli
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
biegnie rak trzonu macicy
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
mekong przepływa między innymi
wciąż nie ma końca ani co z tego
występuje w szpinaku
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
wielkości grudki anegdot
źle mu z oczu patrzy
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
na pokładzie batorego
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
jedność nigdy się nie zapina
minęliśmy zdarzenia
kosmos ma miejsce w lupie
do góry nogami
przez trojańskie pola
w kierunku wskazanym przez policjanta
przez 55 tuneli i po 196 mostach
obok upolowanego dzika
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
panie i parawany
krzywda to myśl do strzepnięcia
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
wysoki sąsiedzie
początek świata jest wszędzie
z ręką na sercu
traktor wyrównuje piasek na plaży
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
w przyszłości z glizdą
papież franciszek zakłada kask
jest nierozsłowny widnokrąg
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
czas to jest nic w kształcie oka
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
co to za pętla? rozwiązanie
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
i usiadła w kącie
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
co 20 minut w indiach
szpital wszczął odpowiednie procedury
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
pośród pełnych krokodyli potoków
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
opowieść to najbardziej trujący konserwant
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
jaki trup z pana wyrośnie?!
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
a co ma robić kolejarz z grudziądza
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
bezbrzeżna łódko
inne siostry też biły
na koniu z biało czerwoną flagą
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
i spuścił mi się na sukienkę
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
istnieje grad
a importerom też się nie chce
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
andrzej seweryn przywraca adama michnika
obserwuje teren z ukrycia
w ośrodku dla uchodźców
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
i/lub przewlekłe samooskarżenia
pojazdówszpachlarzświecki
w nieprzeniknionym lesie bwindi
brud podgląda cię przez mydła
dążąc do doskonałości
pod ściętą lipą
również wystaje z każdej rzeczy
przejechany przez czołg
agrest pada
każda rzecz jest żadna
mamy siekiery będziemy improwizować
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
mariusz pudzianowski proponuje siebie
światło wznika i nie po kolei
zamiast lecha wałęsy
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
skulony w fasoli
śpi jak na drożdżach
minęliśmy drogi
mieszkamy w przedziale węgla
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej w warszawie spadł na nią samobójca
w sandałach zwątpienia
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
podczas wojny grałem w kulki
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
w potrzasku litości
nie umlę nie umlę
to świetne imię dla psa
na wysokości ja
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w jednym z prywatnych żłobków
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
chwila jest żadną cząstką czasu
prawda jest tak szybka że
z niegojącą się raną pachwiny
z turkusowym kamieniem
czas to most zwodzący
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
podasz mi wolną wolę?
kto zepsuł ciemność?
język jest narządem do tykania
w biedronce na umschlagplatzu
rekin lat temu
po kalahari przechadza się
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
drodzy darczyńcy
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
statek czekał ale był z mydła
przed hotelem patria
mrugając ok 15-20 razy na minutę
między czorsztynem a niedzicą
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
czarne jedzą furtki
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
bóg nie wie którą wargą się przykryć
jest już w samborze
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
czeluść ma na imię oklaski
czas się w nas umówił z nikim
najlepsze myśli przychodzą piechotą
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
za pomocą gdyby
i zmierza w kierunku nieobranym
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
masz imię – jesteś fikcją
mona liza była psem
widelcem po szkle
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
mucha spaceruje po blacie stołu
pod wpływem oczywistego cudu
szkodników pozbywamy się preparatem
do mądrości się przytrafia
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
jechałem na wróbelku jechałem sam
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
– to najpewniejsi laureaci oscarów
z przedhomerowską mytów głębią
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
poszedłałem do kościoła stać w sumie
krawiec w postaci ulewy
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
chuj odziedziczył naród
którego fizycy poszukują od lat
czarna cykada chwyta się gałęzi
niewidzialne łączy świat na części
z łodzi tonącej na morzu egejskim
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
w zawilcu narcyzowatym
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
słowa wdychają się przez inne
w cenie kawalerki w wałbrzychu
chcesz żebym wzięła do ust?
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
prześcieradło się po nim lepi
człowiek służy też do podlewania ziemi
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
pobłogosław też naszą sól
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
nikt — to moje nazwisko
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
kłamstwo zaczyna się od podobnego
spada w górę
gdzie popadnie
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w pomidorowej
stąd że nie ma żadnego stąd
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
przemieszcza się kura olbrzyma
dzieckawydobywca
i od spodu dokręć nakrętkę
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
wypełniony treścią ropną
widłoząb miotlasty
doradca klienta z funkcją sprzedaży
na zatopionej w bursztynie pchle
małpa śpiewająca na drzewie
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
po czym także utonęła
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
wielkości za późno
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
gwieździe wypadł ząb na wizji
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
podczas kąpieli
jakoś idzie dorsz w torbie
skulony w dziurce od klucza
smród to marka gówna uśmiech człowieka
jakie pytanie taka krew
powinna zmienić płeć
w drodze do po nic