w dziurawcu ładna

w dziurawcu kosmatym
we wczesnej kredzie
twarzą ostemplowany
∞°
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
kontrast szkodzi słodyczy
nie do oderwania od mroku
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
jabłonki wychodzą z nor
sarna spotyka sarnę
człowiek służy też do podlewania ziemi
a początek nie ma końca
pisała po latach w notesiku pod hasłem
autor idzie ulicą smoczą
i usiadła w kącie
między koloseum a kościołem św. klemensa
w kierunku wskazanym przez policjanta
pośród pełnych krokodyli potoków
obywatele istnieją by służyć państwu
co 20 minut w indiach
nie gnieć torebki
umarł do posuń się trawie
leżał owad w locie
teofan grek maluje koronkowe majtki
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
na linii lewki – hajnówka
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
gdzie popadnie
dążąc do doskonałości
biologiinoszowynurek
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
na wysokości ja
do skamienienia w wodzie
gębice poległych bohaterów 11
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
gdyby miał imię nie byłby już sobą
ona jednak miała lepszy sposób
55 milionów lat świetlnych od nas
a on was wyzwoli
albrecht dürer płynie na zelandię
dwie dłonie wąż obok węża
zwierzątorganistapalacz
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
w wężymordzie niskim
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
następnie wszyscy zamieszkali w australii
na peronie w ghaziabadzie
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
lub pogryzie ją pies
najlepsze myśli przychodzą piechotą
na jedno futro idzie 90 norek
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
do mądrości się przytrafia
a potem zamilkł
425 mln lat temu
proszę zamknąć oczy gitarze
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
i chwyta się nagich chłopców
w tle głowa zamieszczona w studni
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
mam oczy mam lęk mogę zabijać
w której znajdował się inny samiec
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
pod wpływem oczywistego cudu
david attenborough poświadcza
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w przerwach między oglądaniem corridy
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
wielkości za późno
przejechany przez czołg
08:41:03.455 ® kurwa!
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
za 15 kilogramów kiełbasy
na połamanym krześle
bóg nie wie którą wargą się przykryć
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
dlatego że nie ma żadnego dlatego
również wystaje z każdej rzeczy
nasz adres:
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
nieziemskiej urody
lub zabawiają w inny sposób
co to za światło? podarte
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
rycerz na koninie
nie możemy znać wszystkich szczegółów
w swej dwulicowej podłości
tylko wiatr nas spina
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
i taką miałam przygodę
światła krwią
ręka sunie po udzie
pociąg prowadzi grupę wagonów
by podtrzymać łączność z własnymi ja
większe samce stają się samicami szybciej
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
plemniki dojrzewają w najądrzach
co to za ścieżka? strąconych
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
umarł do wieprzowa za chwilę
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
czas to jest nic w kształcie oka
but cebulowy nerwicy
co to za pętla? rozwiązanie
w trakcie przedrzeźniania mew
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
– a pani się przepaliło
w miejsce agnieszki osieckiej
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
agrest pada
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
podasz mi wolną wolę?
powinniśmy zbudować świat na piasku
obsesyjnie myjąc ręce
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
w masarni jest jest zatrute perswazantami
i kajmany pozwalające unosić się prądom
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
wysoki sąsiedzie
800 razy na sekundę
koza spoglądajaca na drzewo
czas to jest nic do wszystkiego
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
dziecko i narośl
aorta brzuszna nieposzerzona
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
na poziomie subatomowym
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
choć bez większych sukcesów
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie

jego pierwszym pokarmem są odchody innych
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
monet / żetonów z automatów wychowawca
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
ukryty w przymrozku
wandale podlewają kwiatki
ze stali niepojętej
– powiedziała sołtys głogusza
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
drapieżny zemdlał tygrys
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w cenie kawalerki w wałbrzychu
uderzy w nas wielki obłok magellana
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
umarł do poczekaj z truskawką
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
a pan daleko?
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
którego fizycy poszukują od lat
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
ból umarł i życie straciło sens
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
i tego się trzymaj
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
w kierunku macicy
za pomocą gdyby
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
inną postać tli się w każdej postaci
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
co o tym myślisz?
i wszystkie noże posmarowane jodyną
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
pokrzywie dłoń wyrasta
przemieszcza się kura olbrzyma
w trędowniku omszonym
tramwajem zarosłe
która oświadczyła w obecności świadków
×/:.
prześcieradło się po nim lepi
przed wieloma uśmiechami
w byszewie lub w koronowie
nie do oderwania od pustki
fale uderzają o latarnię
patelnia wyglądająca jak żywa
podczas wojny grałem w kulki
w zawilcu narcyzowatym
30 godzin pełzali w kanałach
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
w pomidorowej
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
dwóch to już tłum bezgłowie
i rzeczywiście była bardzo ładna
kto zdechnie wcześniej?
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
a co ma robić kolejarz z grudziądza
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
w czerwonej pieczarze
08:41:02.174 ® niski krzyk
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
jaki trup z pana wyrośnie?!
a co tu rozumieć?
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
bóg nie do oderwania od wszy
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
widelcem po szkle
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
miejscowość: owrzodzenie sromu
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
jedno jest pewne
innego ratunku nie ma
praca czyni kopią
w drodze do po nic
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
odpowiedź przyszła we śnie
dziurawy fortepian widzi
wypełniony treścią ropną
na tylnych łapach
z łodzi tonącej na morzu egejskim
przez co najmniej milion lat
kłamstwo zaczyna się od podobnego
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
zdjęcie ryja albo cipy
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
ulica: chmura się warkocze
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
ciemniejący w światło
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
to równowartość jednego użycia spłuczki
kompletny i jeszcze nieistniejący
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
sens leci w jak leci
na resztę śmierci nie starczy
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
spałam z romanem
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
srebrnokulawy
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
myśl mieszka drobinkami nigdy
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
idiota wyje pomidory
nikt – to moje nazwisko
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
formalności ciągnęły się latami
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
na koniu z biało czerwoną flagą
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
i lizanie po uchu ministranta
pomachajcie tatusiowi
do góry nogami
brzegiem i krwią
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
w kompletnej ciemności pod wodą
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
krawiec w postaci ulewy
jakie pytanie taka krew
bezbrzeżna łódko
strzępek błyszczący
samotność krzepnie podczas zbierania słów
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
na przedramieniu lewej ręki
co roku nad rzeką loretojako
wiesz co się dziś stało?
jedność nigdy się nie zapina
mowa ciała sekunda
i drobne konkrementy żółciowe
to świetne imię dla psa
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
szkodników pozbywamy się preparatem
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
na greckich wazach
przez cały listopad
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
w pałacu buckingham
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
staje się wielką szansą dla świata marketingu
statek czekał ale był z mydła
kwiaty plują
w nieprzeniknionym lesie bwindi
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
z niegojącą się raną pachwiny
kto jest ojcem dżdżu?
co to za utwór? pole min
na zatopionej w bursztynie pchle
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
czas się w nas umówił z nikim
w barwach atlético petróleos luanda
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
w toalecie publicznej w tokio
człowiek to jest nikt przed tobą
– to najpewniejsi laureaci oscarów
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
bagnista ujada rzęsa
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
oświęcim to była igraszka
szkoda mi czasu na honor
kosmos ma miejsce w lupie
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
której nie widać żadnym okiem
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
chuj odziedziczył naród
szpital wszczął odpowiednie procedury
krążąc wokół ziemi
+ zamieńmy się pokrzywami
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
nic jest ciekawsze niż ja
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
w masarni za sławę można kupić siebie
istnieje grad
nie patrz na świat językiem zdychaj
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
gwieździe wypadł ząb na wizji
mucha spaceruje po blacie stołu
burzy się jagnię zapina szelki
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
znienacka z procy ciśnięty
z niebieskimi lampasami po bokach
podczas wojny ścierałem pot z czoła
śnieg wymiotuje
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
przez 55 tuneli i po 196 mostach
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
z ręką na sercu
biegnie przez grząski jesienny las
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
możliwość wynajmu sal
są światła widzialne i nie
czarna cykada chwyta się gałęzi
musi pan wypełnić ten druczek
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
porostnica wielokształtna
szwedzi na kaczki wołają anka
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
świetnie jęczy twoja partnerka
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
wspina się na szczyt seegrube
w przebłysku samotności
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
jest nierozsłowny widnokrąg
jeż czyha w zakonie
ζ
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
hotel kamienny scyzoryk
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
z przedhomerowską mytów głębią
w obcisłej spódnicy
język jest narządem do tykania
w jednym z prywatnych żłobków
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
chodziłam po tamtym świecie
doradca klienta z funkcją sprzedaży
wśród 266 papieży
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
słowa wdychają się przez inne
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
do obrywania liści posągom
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
oczko mi poszło
stąpa po mandolinie
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
deszcz korbką malowany
pośród lodów arktyki
ψ
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
każda rzecz jest żadna
ścieżki plączą się we wszystko
osłupiała rzeko
traktor wyrównuje piasek na plaży
światło wznika i nie po kolei
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
jechałem na wróbelku jechałem sam
żadnego teraz żadnego nigdy
i szczypiące trawę jelenie
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
powiesiła się
lub zdzielony toporem z zasadzki
ςɔ
sromotnik bezwstydny
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
spadł na nią samobójca
igła w oko puka
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
minęliśmy zdarzenia
wyobraźnia jest lepsza od boga
statystyczny polak odwiedza filharmonię
w uśmiechu poręcznym
wielkości grudki anegdot
kręta jest pieśń legionów
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
daleko mu do spiewu płetwali
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
kilogram grochu kosztuje wnękę
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
i nazywał się pierwotnie bittner
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
masło się stara
i zmierza w kierunku nieobranym
ja do rzeźni jadę
na rzece tag spowitej poranną mgłą
do ich parafii trafił zboczeniec
i/lub przewlekłe samooskarżenia
z kolei w utworach atonalnych
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
za pomocą dzioba
w masarni człowiek człowieka boli
z turkusowym kamieniem
jakie to piękne!
inkasent – odpowiedzieć
spada w górę
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
w ośrodku dla uchodźców
kto zepsuł ciemność?
wciąż nie ma końca ani co z tego
świat ma tylko dwie dłonie
w postaci rosy
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
dwa miliony polek budzi się
wielkości niezapisanej myśli
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
snu muszlo nasza
δ
i inne niepodobne
i węże w świątyniach
co to za plac? uduszonych
minęliśmy drogi
pewna mucha ścigała witkacego
inny samochód potrąca go i zabija
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
może schowamy się w szafie
a duchowni patrząc na to onanizowali się
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
widząc że nie ma nikogo
czym zbierać czas?
w poziewniku szorstkim
z zakażonym z łomży
księżyc zgasło
czeluść ma na imię oklaski
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
szanowna pierwsza damo
mrugając ok 15-20 razy na minutę
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
odrzutowce pokradli
co to za brzeg? zmielonych
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
i od spodu dokręć nakrętkę
opowieść to najbardziej trujący konserwant
muskularny zad
pobłogosław też naszą sól
mona liza była psem
jak się pisze ten przełyk? rodzina
co 7 sekund
mieszkamy w przedziale węgla
jest taki pociąg dlaczego
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
o prawidłowej echostrukturze
w języku innym niż ojczysty
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
zawsze nas coś omija
umarł do niebieskookiej nawieźli
panie i parawany
biała kość czarna kość bęben horyzontu
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
3202 językami
zamierzali zabić matkę – polkę
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
występuje w szpinaku
w porządku własnym
a importerom też się nie chce
.•°
umarł do deszczu przy stajni
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
szyiccy bojownicy zatykają uszy
kamień ma miejsce w oku
wartość tuczna i rzeźna
a dlaczego jest do czego?
nie umlę nie umlę
szympanse przeglądają się w oknach
w biedronce na umschlagplatzu
bono poprowadzi mnie do ołtarza
w halce
przez trojańskie pola
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
papież franciszek zakłada kask
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
dźwig do suszenia sutann
skulony w fasoli
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
chcesz żebym wzięła do ust?
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
z powodu pandemii koronawirusa
masz twarz jesteś celem
piłkarzy chorych na aids
pies połknięty w powietrze
społeczeństwo to zakała ludzkości
(czyt. albin)
u którego lęku mieszkasz?
w podmiejskiej kolejce
jamnik tenorem urzędu
i pieśni syberyjskich włóczęgów
bo tak jest najprościej
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
małpa śpiewająca na drzewie
poszedłałem do kościoła stać w sumie
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
mekong przepływa między innymi
raz na zawsze
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
na placu św piotra
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
masz imię – jesteś fikcją
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
w czasie wytrysku
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
siateczka dla pana?
w milczenie zawinięte
cierń oka szelest
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
inne siostry też biły
za plecami nic
ɷ
kropla przerywa węgorza
język chroni również stopy przed wilgocią
a do tego pięknie gra na pianinie
brud podgląda cię przez mydła
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
odra zabiła matkę
motyl w postaci cielska
o ośmiu wargach
krzywda to myśl do strzepnięcia
po północnej stronie krateru schröter
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
widłoząb miotlasty
tylko boks zbliża ludzi
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
po kalahari przechadza się
mamy siekiery będziemy improwizować
skulony w dziurce od klucza
karaluch ciepły jabłkowy
niewidzialne łączy świat na części
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
oczy kawek są niemal białe
na trzecim piętrze rośnie las
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
100 000 plików z pornografią dziecięcą
i spuścił mi się na sukienkę
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
w szyfonowej sukni
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
drogą polna
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
stąd że nie ma żadnego stąd
ulica: kulig prowadzi łodygę
czas to most zwodzący
08:41:02.843 ® o jezu!
smród to marka gówna uśmiech człowieka
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
nurek składany nikomu
koniec przebiega najpierw
jest już w samborze
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
stół pomalowany w piżamę
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
imiona przywiązują nas do budy

w masarni człowiek człowieka boli
w której znajdował się inny samiec
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
teofan grek maluje koronkowe majtki
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
08:41:03.455 ® kurwa!
mam oczy mam lęk mogę zabijać
a duchowni patrząc na to onanizowali się
z ręką na sercu
są światła widzialne i nie
tramwajem zarosłe
na przedramieniu lewej ręki
masło się stara
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
oczy kawek są niemal białe
co roku nad rzeką loretojako
na placu św piotra
spałam z romanem
wciąż nie ma końca ani co z tego
kto zdechnie wcześniej?
kompletny i jeszcze nieistniejący
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
na rzece tag spowitej poranną mgłą
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
δ
425 mln lat temu
motyl w postaci cielska
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
w ośrodku dla uchodźców
w czasie wytrysku
w nieprzeniknionym lesie bwindi
55 milionów lat świetlnych od nas
w drodze do po nic
widelcem po szkle
3202 językami
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
w byszewie lub w koronowie
burzy się jagnię zapina szelki
30 godzin pełzali w kanałach
bagnista ujada rzęsa
pewna mucha ścigała witkacego
co 7 sekund
jakie to piękne!
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
imiona przywiązują nas do budy
dążąc do doskonałości
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
niewidzialne łączy świat na części
światła krwią
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
a importerom też się nie chce
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)

wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
nie do oderwania od pustki
mucha spaceruje po blacie stołu
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
umarł do wieprzowa za chwilę
do góry nogami
i nazywał się pierwotnie bittner
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
podasz mi wolną wolę?
większe samce stają się samicami szybciej
nie do oderwania od mroku
po północnej stronie krateru schröter
o prawidłowej echostrukturze
.•°
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
100 000 plików z pornografią dziecięcą
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
w kierunku macicy
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
szympanse przeglądają się w oknach
ja do rzeźni jadę
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
z przedhomerowską mytów głębią
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
na greckich wazach
oświęcim to była igraszka
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
krążąc wokół ziemi
tylko wiatr nas spina
słowa wdychają się przez inne
∞°
na peronie w ghaziabadzie
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
ulica: kulig prowadzi łodygę
to świetne imię dla psa
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
prześcieradło się po nim lepi
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
a pan daleko?
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
ciemniejący w światło
osłupiała rzeko
poszedłałem do kościoła stać w sumie
ςɔ
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
co to za światło? podarte
i lizanie po uchu ministranta
albrecht dürer płynie na zelandię
pobłogosław też naszą sól
szkodników pozbywamy się preparatem
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
ścieżki plączą się we wszystko
następnie wszyscy zamieszkali w australii
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
w porządku własnym
zwierzątorganistapalacz
800 razy na sekundę
czas się w nas umówił z nikim
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
czas to most zwodzący
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
a potem zamilkł
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
spada w górę
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
małpa śpiewająca na drzewie
przejechany przez czołg
powinniśmy zbudować świat na piasku
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
inną postać tli się w każdej postaci
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
kontrast szkodzi słodyczy
wypełniony treścią ropną
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
ze stali niepojętej
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
jest taki pociąg dlaczego
jedność nigdy się nie zapina
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
ręka sunie po udzie
co 20 minut w indiach
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
przez trojańskie pola
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
czeluść ma na imię oklaski
zamierzali zabić matkę – polkę
odra zabiła matkę
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
i zmierza w kierunku nieobranym
i kajmany pozwalające unosić się prądom
na jedno futro idzie 90 norek
miejscowość: owrzodzenie sromu
sarna spotyka sarnę
mona liza była psem
w halce
formalności ciągnęły się latami
znienacka z procy ciśnięty
obsesyjnie myjąc ręce
musi pan wypełnić ten druczek
muskularny zad
idiota wyje pomidory
szkoda mi czasu na honor
agrest pada
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
– powiedziała sołtys głogusza
strzępek błyszczący
samotność krzepnie podczas zbierania słów
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
sromotnik bezwstydny
wartość tuczna i rzeźna
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
w kompletnej ciemności pod wodą
i szczypiące trawę jelenie
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
w czerwonej pieczarze
w przebłysku samotności
żadnego teraz żadnego nigdy
ulica: chmura się warkocze
pod wpływem oczywistego cudu
inkasent – odpowiedzieć
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
skulony w dziurce od klucza
w toalecie publicznej w tokio
nasz adres:
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
i taką miałam przygodę
pociąg prowadzi grupę wagonów
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
pies połknięty w powietrze
plemniki dojrzewają w najądrzach
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
co to za brzeg? zmielonych
na wysokości ja
zawsze nas coś omija
umarł do poczekaj z truskawką
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
stąpa po mandolinie
wiesz co się dziś stało?
w poziewniku szorstkim
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
przez co najmniej milion lat
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
na połamanym krześle
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
i usiadła w kącie
nurek składany nikomu
kamień ma miejsce w oku
a co tu rozumieć?
z turkusowym kamieniem
nikt – to moje nazwisko
której nie widać żadnym okiem
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
patelnia wyglądająca jak żywa
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
przez 55 tuneli i po 196 mostach
mowa ciała sekunda
dlatego że nie ma żadnego dlatego
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
widłoząb miotlasty
wśród 266 papieży
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
śnieg wymiotuje
wandale podlewają kwiatki
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
z zakażonym z łomży
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
wysoki sąsiedzie
statystyczny polak odwiedza filharmonię
lub zdzielony toporem z zasadzki
czas to jest nic w kształcie oka
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
pomachajcie tatusiowi
nie patrz na świat językiem zdychaj
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
ukryty w przymrozku
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
inne siostry też biły
społeczeństwo to zakała ludzkości
mrugając ok 15-20 razy na minutę
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
którego fizycy poszukują od lat
twarzą ostemplowany
panie i parawany
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
co o tym myślisz?
w barwach atlético petróleos luanda
wyobraźnia jest lepsza od boga
minęliśmy drogi
kręta jest pieśń legionów
po kalahari przechadza się
jeż czyha w zakonie
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
ψ
mamy siekiery będziemy improwizować
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
a do tego pięknie gra na pianinie
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
david attenborough poświadcza
pisała po latach w notesiku pod hasłem
a on was wyzwoli
by podtrzymać łączność z własnymi ja
minęliśmy zdarzenia
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
wielkości za późno
masz imię – jesteś fikcją
i inne niepodobne
jamnik tenorem urzędu
krawiec w postaci ulewy
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
chodziłam po tamtym świecie
co to za plac? uduszonych
monet / żetonów z automatów wychowawca
biegnie przez grząski jesienny las
język chroni również stopy przed wilgocią
jaki trup z pana wyrośnie?!
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
– a pani się przepaliło
jechałem na wróbelku jechałem sam
fale uderzają o latarnię
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
za pomocą dzioba
bo tak jest najprościej
uderzy w nas wielki obłok magellana
widząc że nie ma nikogo
w dziurawcu kosmatym
na tylnych łapach
podczas wojny grałem w kulki
chcesz żebym wzięła do ust?
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
nie gnieć torebki
przez cały listopad
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
w podmiejskiej kolejce
w swej dwulicowej podłości
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
dziecko i narośl
we wczesnej kredzie
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
dwóch to już tłum bezgłowie
z niebieskimi lampasami po bokach
gdzie popadnie
co to za utwór? pole min
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
z łodzi tonącej na morzu egejskim
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
najlepsze myśli przychodzą piechotą
może schowamy się w szafie
szwedzi na kaczki wołają anka
krzywda to myśl do strzepnięcia
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
światło wznika i nie po kolei
– to najpewniejsi laureaci oscarów
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
ona jednak miała lepszy sposób
deszcz korbką malowany
człowiek to jest nikt przed tobą
daleko mu do spiewu płetwali
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
istnieje grad
język jest narządem do tykania
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
bóg nie do oderwania od wszy
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
skulony w fasoli
co to za pętla? rozwiązanie
sens leci w jak leci
bono poprowadzi mnie do ołtarza
traktor wyrównuje piasek na plaży
cierń oka szelest
do obrywania liści posągom
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
oczko mi poszło
w obcisłej spódnicy
każda rzecz jest żadna
wielkości grudki anegdot
jakie pytanie taka krew
bezbrzeżna łódko
drapieżny zemdlał tygrys
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
czas to jest nic do wszystkiego
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
pośród lodów arktyki
dwa miliony polek budzi się
świetnie jęczy twoja partnerka
zdjęcie ryja albo cipy
świat ma tylko dwie dłonie
+ zamieńmy się pokrzywami
jak się pisze ten przełyk? rodzina
lub pogryzie ją pies
ɷ
pośród pełnych krokodyli potoków
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
kłamstwo zaczyna się od podobnego
gdyby miał imię nie byłby już sobą
w miejsce agnieszki osieckiej
drogą polna
człowiek służy też do podlewania ziemi
o ośmiu wargach
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
przed wieloma uśmiechami
srebrnokulawy
umarł do posuń się trawie
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
gębice poległych bohaterów 11
mekong przepływa między innymi
08:41:02.843 ® o jezu!
×/:.
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
kwiaty plują
kilogram grochu kosztuje wnękę
but cebulowy nerwicy
w języku innym niż ojczysty
w wężymordzie niskim
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
lub zabawiają w inny sposób
statek czekał ale był z mydła
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
i pieśni syberyjskich włóczęgów
przemieszcza się kura olbrzyma
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
a początek nie ma końca
umarł do niebieskookiej nawieźli
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
u którego lęku mieszkasz?
gwieździe wypadł ząb na wizji
w masarni jest jest zatrute perswazantami
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
możliwość wynajmu sal
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
powiesiła się
ζ
z niegojącą się raną pachwiny
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
występuje w szpinaku
chuj odziedziczył naród
innego ratunku nie ma
i węże w świątyniach
i drobne konkrementy żółciowe
wspina się na szczyt seegrube
to równowartość jednego użycia spłuczki
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
do mądrości się przytrafia
wielkości niezapisanej myśli
igła w oko puka
w pomidorowej
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
w jednym z prywatnych żłobków
choć bez większych sukcesów
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
biologiinoszowynurek
podczas wojny ścierałem pot z czoła
kropla przerywa węgorza
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
na poziomie subatomowym
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
nie umlę nie umlę
biała kość czarna kość bęben horyzontu
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
do skamienienia w wodzie
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
koza spoglądajaca na drzewo
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
na trzecim piętrze rośnie las
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
siateczka dla pana?
która oświadczyła w obecności świadków
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
w masarni za sławę można kupić siebie
a dlaczego jest do czego?
mieszkamy w przedziale węgla
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
w szyfonowej sukni
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
szpital wszczął odpowiednie procedury
tylko boks zbliża ludzi
inny samochód potrąca go i zabija
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
bóg nie wie którą wargą się przykryć
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
odrzutowce pokradli
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
jest nierozsłowny widnokrąg
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
stąd że nie ma żadnego stąd
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
czarna cykada chwyta się gałęzi
spadł na nią samobójca
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
piłkarzy chorych na aids
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
na linii lewki – hajnówka
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
w zawilcu narcyzowatym
w milczenie zawinięte
w tle głowa zamieszczona w studni
za 15 kilogramów kiełbasy
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
nic jest ciekawsze niż ja
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
na resztę śmierci nie starczy
dziurawy fortepian widzi
brzegiem i krwią
na koniu z biało czerwoną flagą
autor idzie ulicą smoczą
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
szyiccy bojownicy zatykają uszy
z powodu pandemii koronawirusa
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
szanowna pierwsza damo
czym zbierać czas?
praca czyni kopią
w biedronce na umschlagplatzu
za plecami nic
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
08:41:02.174 ® niski krzyk
i wszystkie noże posmarowane jodyną
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
jabłonki wychodzą z nor
rycerz na koninie
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
porostnica wielokształtna
raz na zawsze
masz twarz jesteś celem
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
co to za ścieżka? strąconych
stół pomalowany w piżamę
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
jest już w samborze
również wystaje z każdej rzeczy
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
proszę zamknąć oczy gitarze
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
dźwig do suszenia sutann
smród to marka gówna uśmiech człowieka
myśl mieszka drobinkami nigdy
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
w kierunku wskazanym przez policjanta
jedno jest pewne
w postaci rosy
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
dwie dłonie wąż obok węża
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
w trakcie przedrzeźniania mew
odpowiedź przyszła we śnie
i od spodu dokręć nakrętkę
nieziemskiej urody
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
koniec przebiega najpierw
do ich parafii trafił zboczeniec
i chwyta się nagich chłopców
opowieść to najbardziej trujący konserwant
hotel kamienny scyzoryk
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
a co ma robić kolejarz z grudziądza
(czyt. albin)
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
na zatopionej w bursztynie pchle
karaluch ciepły jabłkowy
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
z kolei w utworach atonalnych
w przerwach między oglądaniem corridy
aorta brzuszna nieposzerzona
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
i spuścił mi się na sukienkę
pokrzywie dłoń wyrasta
doradca klienta z funkcją sprzedaży
kto jest ojcem dżdżu?
w uśmiechu poręcznym
umarł do deszczu przy stajni
między koloseum a kościołem św. klemensa
w cenie kawalerki w wałbrzychu
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
za pomocą gdyby
kosmos ma miejsce w lupie
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
ból umarł i życie straciło sens
w pałacu buckingham
staje się wielką szansą dla świata marketingu
księżyc zgasło
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
snu muszlo nasza
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
kto zepsuł ciemność?
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
papież franciszek zakłada kask
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
brud podgląda cię przez mydła
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
i/lub przewlekłe samooskarżenia
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
obywatele istnieją by służyć państwu
i tego się trzymaj
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
w trędowniku omszonym
nie możemy znać wszystkich szczegółów
leżał owad w locie
i rzeczywiście była bardzo ładna