ɔ³

statek czekał ale był z mydła
to świetne imię dla psa
i taką miałam przygodę
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
do obrywania liści posągom
jedność nigdy się nie zapina
nie umlę nie umlę
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
3/31 adolf hitler ćwiczący ekspresję przed obiektywem
podasz mi wolną wolę?
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
w porządku własnym
w ośrodku dla uchodźców
ból umarł i życie straciło sens
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
i chwyta się nagich chłopców
w swej dwulicowej podłości
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
czas się w nas umówił z nikim
co 7 sekund
odra zabiła matkę
biała kość czarna kość bęben horyzontu
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
w podmiejskiej kolejce
na przedramieniu lewej ręki
w przerwach między oglądaniem corridy
kontrast szkodzi słodyczy
ja to nikt w liczbie mnogiej
koniec przebiega najpierw
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
na zatopionej w bursztynie pchle
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
umarł do deszczu przy stajni
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
patelnia wyglądająca jak żywa
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
skulony w dziurce od klucza
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
po północnej stronie krateru schröter
pod wpływem oczywistego cudu
pierzakościelnykrytyk
przez trojańskie pola
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
i usiadła w kącie
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
każda rzecz jest żadna
muskularny zad
małpa śpiewająca na drzewie
fale uderzają o latarnię
autor idzie ulicą smoczą
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
szkoda mi czasu na honor
o prawidłowej echostrukturze
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
po kalahari przechadza się
co to za ścieżka? strąconych
w byszewie lub w koronowie
do góry nogami
osłupiała rzeko
w jednym z prywatnych żłobków
między koloseum a kościołem św. klemensa
co to za utwór? pole min
większe samce stają się samicami szybciej
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
pośród lodów arktyki
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
nie patrz na świat językiem zdychaj
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
zdjęcie ryja albo cipy
za 15 kilogramów kiełbasy
podczas wojny ścierałem pot z czoła
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
widelcem po szkle
czeluść ma na imię oklaski
czas to jest nic w kształcie oka
tylko boks zbliża ludzi
masz imię – jesteś fikcją
wielkości niezapisanej myśli
albrecht dürer płynie na zelandię
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
a importerom też się nie chce
w języku innym niż ojczysty
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
pewna mucha ścigała witkacego
u którego lęku mieszkasz?
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
i pieśni syberyjskich włóczęgów
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
w szyfonowej sukni
w kierunku wskazanym przez policjanta
szympanse przeglądają się w oknach
jakie pytanie taka krew
nie do oderwania od mroku
100 000 plików z pornografią dziecięcą
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
mrugając ok 15-20 razy na minutę
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
oświęcim to była igraszka
spałam z romanem
sztucznych kwiatówwyższy urzędnik
mucha spaceruje po blacie stołu
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
w nieprzeniknionym lesie bwindi
widząc że nie ma nikogo
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
i tego się trzymaj
doradca klienta z funkcją sprzedaży
może schowamy się w szafie
kto zdechnie wcześniej?
umarł do posuń się trawie
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
żadnego teraz żadnego nigdy
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
skulony w fasoli
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
nie możemy znać wszystkich szczegółów
przez 55 tuneli i po 196 mostach
nieziemskiej urody
przez cały listopad
w czerwonej pieczarze
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
pisała po latach w notesiku pod hasłem
na greckich wazach
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
pomachajcie tatusiowi
do mądrości się przytrafia
światło wznika i nie po kolei
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
oczko mi poszło
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
w czasie wytrysku
również wystaje z każdej rzeczy
pyskaty krucyfiks
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
do ich parafii trafił zboczeniec
papież franciszek zakłada kask
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
wielkości za późno
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
czy jesteś absolutnie pewien że wchodząc po schodach idziesz do góry?
człowiek to jest nikt przed tobą
następnie wszyscy zamieszkali w australii
odrzutowce pokradli
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
tylko wiatr nas spina
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
uderzy w nas wielki obłok magellana
ulica: chmura się warkocze
czy każdy pan może wybrać w którą dziurkę wchodzi?
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
na rzece tag spowitej poranną mgłą
pobłogosław też naszą sól
w pałacu buckingham
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
szyiccy bojownicy zatykają uszy
przejechany przez czołg
inkasent – odpowiedzieć
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
psychiatra na słupie w smoczku zbyt krótkim
wspina się na szczyt seegrube
gdzie popadnie
inne siostry też biły
imiona przywiązują nas do budy
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
wysoki sąsiedzie
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
ze stali niepojętej
bezbrzeżna łódko
obsesyjnie myjąc ręce
na koniu z biało czerwoną flagą
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
agrest pada
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
za pomocą dzioba
i lizanie po uchu ministranta
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
czarna cykada chwyta się gałęzi
język chroni również stopy przed wilgocią
+ zamieńmy się pokrzywami
minęliśmy zdarzenia
krążąc wokół ziemi
w kierunku macicy
a duchowni patrząc na to onanizowali się
sromotnik bezwstydny
w barwach atlético petróleos luanda
dzieckawydobywca
i kajmany pozwalające unosić się prądom
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
30 godzin pełzali w kanałach
najlepsze myśli przychodzą piechotą
co to za pętla? rozwiązanie
biegnie przez grząski jesienny las
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
kręta jest pieśń legionów
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
występuje w szpinaku
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
w kompletnej ciemności pod wodą
z niegojącą się raną pachwiny
możliwość wynajmu sal
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
spada w górę
w przebłysku samotności
kamień ma miejsce w oku
czas to most zwodzący
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
która oświadczyła w obecności świadków
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
425 mln lat temu
co roku nad rzeką loretojako
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
55 milionów lat świetlnych od nas
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
dwa miliony polek budzi się
800 razy na sekundę
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
opowieść to najbardziej trujący konserwant
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
z przedhomerowską mytów głębią
ciemniejący w światło
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
brud podgląda cię przez mydła
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
szanowna pierwsza damo
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
jest nierozsłowny widnokrąg
panie i parawany
– to najpewniejsi laureaci oscarów
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
– a pani się przepaliło
formalności ciągnęły się latami
w pabianicach policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w zawilcu narcyzowatym
w biedronce na umschlagplatzu
kompletny i jeszcze nieistniejący
pośród pełnych krokodyli potoków
– powiedziała sołtys głogusza
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
i od spodu dokręć nakrętkę
wciąż nie ma końca ani co z tego
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
co to za światło? podarte
(czyt. albin)
mieszkamy w przedziale węgla
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
we wczesnej kredzie
smród to marka gówna uśmiech człowieka
inny samochód potrąca go i zabija
istnieje grad
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
szwedzi na kaczki wołają anka
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
w trakcie inspekcji stepów ateńskich
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
nasz adres:
ze wszystkich baśni najbardziej rani mnie ucieczka
aorta brzuszna nieposzerzona
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
nienastrojony surowy dostojny popłochem
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
i/lub przewlekłe samooskarżenia
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
język jest narządem do tykania
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
pięknie sie nadziewasz
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
a on was wyzwoli
a co ma robić kolejarz z grudziądza
świat ma tylko dwie dłonie
którego fizycy poszukują od lat
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
na placu św piotra
kłamstwo zaczyna się od podobnego
pojazdówszpachlarzświecki
na połamanym krześle
lub zabawiają w inny sposób
przed wieloma uśmiechami
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
gwieździe wypadł ząb na wizji
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
08:41:02.174 ® niski krzyk
co to za plac? uduszonych
zamierzali zabić matkę – polkę
piłkarzy chorych na aids
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
a co tu rozumieć?
krzywda to myśl do strzepnięcia
co 20 minut w indiach
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
słowa wdychają się przez inne
człowiek służy też do podlewania ziemi
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
umarł do poczekaj z truskawką
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
na wysokości ja
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
w tle głowa zamieszczona w studni
w cenie kawalerki w wałbrzychu
statystyczny polak odwiedza filharmonię
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
i nazywał się pierwotnie bittner
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
i rzeczywiście była bardzo ładna
miejscowość: owrzodzenie sromu
szpital wszczął odpowiednie procedury
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
dążąc do doskonałości
lub zdzielony toporem z zasadzki
na tylnych łapach
stąpa po mandolinie
na peronie w ghaziabadzie
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
musi pan wypełnić ten druczek
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
wielkości grudki anegdot
podczas wojny grałem w kulki
i zmierza w kierunku nieobranym
inną postać tli się w każdej postaci
mamy siekiery będziemy improwizować
i szczypiące trawę jelenie
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
na jedno futro idzie 90 norek
monet / żetonów z automatów wychowawca
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
widłoząb miotlasty
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
wśród 266 papieży
mam oczy mam lęk mogę zabijać
obywatele istnieją by służyć państwu
nic jest ciekawsze niż ja
08:41:03.455 ® kurwa!
daleko mu do spiewu płetwali
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
na linii lewki – hajnówka
usterka samca
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
z ręką na sercu
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
kosmos ma miejsce w lupie
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
traktor wyrównuje piasek na plaży
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
3202 językami
mekong przepływa między innymi
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
dwie dłonie wąż obok węża
i węże w świątyniach
siateczka dla pana?
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
i spuścił mi się na sukienkę
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
bóg nie wie którą wargą się przykryć
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
bono poprowadzi mnie do ołtarza
08:41:02.843 ® o jezu!
świetnie rozłożone nogi
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
przez co najmniej milion lat
minęliśmy drogi
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
i drobne konkrementy żółciowe
kilogram grochu kosztuje wnękę
porzucić?
stąd że nie ma żadnego stąd
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
co to za brzeg? zmielonych
koza spoglądajaca na drzewo
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
poszedłałem do kościoła stać w sumie
szkodników pozbywamy się preparatem
za pomocą gdyby
jaki trup z pana wyrośnie?!
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
heraklit otula się gnojem
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
chodziłam po tamtym świecie
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
chcesz żebym wzięła do ust?
w toalecie publicznej w tokio
w miejsce agnieszki osieckiej
jest już w samborze
ślicznie zaospione
kto zepsuł ciemność?
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
z łodzi tonącej na morzu egejskim
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
społeczeństwo to zakała ludzkości
wypełniony treścią ropną
na trzecim piętrze rośnie las
jechałem na wróbelku jechałem sam
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
w pomidorowej
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
snu muszlo nasza
jedno jest pewne
z niebieskimi lampasami po bokach
lub pogryzie ją pies
a do tego pięknie gra na pianinie
spadł na nią samobójca
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy