oraz pachwiny

oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
przemieszcza się kura olbrzyma
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
głaz bezgłowego pilota szkoli
szyiccy bojownicy zatykają uszy
przez 55 tuneli i po 196 mostach
andrzej seweryn przywraca adama michnika
którego fizycy poszukują od lat
jest nierozsłowny widnokrąg
podasz mi wolną wolę?
prawda jest tak szybka że
krzywda to myśl do strzepnięcia
na rzece tag spowitej poranną mgłą
źle mu z oczu patrzy
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czeluść ma na imię oklaski
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
doradca klienta z funkcją sprzedaży
również wystaje z każdej rzeczy
i spuścił mi się na sukienkę
język jest narządem do tykania
kłamstwo zaczyna się od podobnego
spada w górę
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
między czorsztynem a niedzicą
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
niewidzialne łączy świat na części
przez trojańskie pola
i/lub przewlekłe samooskarżenia
mieszkamy w przedziale węgla
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
och
bóg nie wie którą wargą się przykryć
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
z ręką na sercu
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
biegnie rak trzonu macicy
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
pośród pełnych krokodyli potoków
szpital wszczął odpowiednie procedury
krawiec w postaci ulewy
do mądrości się przytrafia
w sandałach zwątpienia
początek świata jest wszędzie
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
ukłon do słoika
obok upolowanego dzika
kto zepsuł ciemność?
wysoki sąsiedzie
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
występuje w szpinaku
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
z łodzi tonącej na morzu egejskim
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
wypełniony treścią ropną
jakoś idzie dorsz w torbie
i usiadła w kącie
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
ach
na koniu z biało czerwoną flagą
jakie pytanie taka krew
na wysokości ja
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
nie umlę nie umlę
czarna cykada chwyta się gałęzi
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
istnieje grad
mrugając ok 15-20 razy na minutę
szkodników pozbywamy się preparatem
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
małpa śpiewająca na drzewie
i zmierza w kierunku nieobranym
zamiast lecha wałęsy
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
w kierunku wskazanym przez policjanta
czas to most zwodzący
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
rekin lat temu
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
widłoząb miotlasty
i od spodu dokręć nakrętkę
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
minęliśmy drogi
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
drodzy darczyńcy
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
a co ma robić kolejarz z grudziądza
chcesz żebym wzięła do ust?
albo z albo wypływa
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
człowiek służy też do podlewania ziemi
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
w przyszłości z glizdą
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
wielkości grudki anegdot
do góry nogami
powinna zmienić płeć
stąd że nie ma żadnego stąd
jedność nigdy się nie zapina
przejechany przez czołg
obserwuje teren z ukrycia
w biedronce na umschlagplatzu
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
jechałem na wróbelku jechałem sam
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nasz adres:
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
na pokładzie batorego
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
widelcem po szkle
pobłogosław też naszą sól
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
w zawilcu narcyzowatym
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
wielkości za późno
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
światło wznika i nie po kolei
gwieździe wypadł ząb na wizji
minęliśmy zdarzenia
agrest pada
za pomocą gdyby
– to najpewniejsi laureaci oscarów
mamy siekiery będziemy improwizować
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
w nieprzeniknionym lesie bwindi
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
pod wpływem oczywistego cudu
chwila jest żadną cząstką czasu
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
w jednym z prywatnych żłobków
czas się w nas umówił z nikim
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
a importerom też się nie chce
smród to marka gówna uśmiech człowieka
skulony w fasoli
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
w potrzasku litości
ech
po kalahari przechadza się
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
w miejsce agnieszki osieckiej
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
gdzie popadnie
z wczoraj nieprzebytym
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
mucha spaceruje po blacie stołu
co 20 minut w indiach
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
brud podgląda cię przez mydła
inne siostry też biły
mekong przepływa między innymi
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
kosmos ma miejsce w lupie
po czym także utonęła
w drodze do po nic
poszedłałem do kościoła stać w sumie
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
z niegojącą się raną pachwiny
nikt — to moje nazwisko
dążąc do doskonałości
śpi jak na drożdżach
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
pojazdówszpachlarzświecki
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
wyrobów maczanych baca
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
wciąż nie ma końca ani co z tego
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej spadł na nią samobójca
głosem bezdźwięcznym
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
słowa wdychają się przez inne
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
statek czekał ale był z mydła
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
opowieść to najbardziej trujący konserwant
na zatopionej w bursztynie pchle
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
bezbrzeżna łódko
masz imię – jesteś fikcją
z przedhomerowską mytów głębią
autor idzie ulicą smoczą
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
jest już w samborze
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
papież franciszek zakłada kask
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
jaki trup z pana wyrośnie?!
pod ściętą lipą
najlepsze myśli przychodzą piechotą
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
w cenie kawalerki w wałbrzychu
co to za pętla? rozwiązanie
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
skulony w dziurce od klucza
traktor wyrównuje piasek na plaży
przed hotelem patria
w ośrodku dla uchodźców
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
prześcieradło się po nim lepi
w pomidorowej
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
mona liza była psem
podczas wojny grałem w kulki
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
chuj odziedziczył naród

w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
albo z albo wypływa
szyiccy bojownicy zatykają uszy
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
najlepsze myśli przychodzą piechotą
kto zepsuł ciemność?
przemieszcza się kura olbrzyma
smród to marka gówna uśmiech człowieka
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
wielkości za późno
którego fizycy poszukują od lat
czas to most zwodzący
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
ach
w miejsce agnieszki osieckiej
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
podasz mi wolną wolę?
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
mona liza była psem
drodzy darczyńcy
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
i od spodu dokręć nakrętkę
w sandałach zwątpienia
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
skulony w fasoli
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
w ośrodku dla uchodźców
biegnie rak trzonu macicy
głosem bezdźwięcznym
– to najpewniejsi laureaci oscarów
do mądrości się przytrafia
krawiec w postaci ulewy
wypełniony treścią ropną
a co ma robić kolejarz z grudziądza
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
pobłogosław też naszą sól
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej spadł na nią samobójca
andrzej seweryn przywraca adama michnika
przed hotelem patria
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
nasz adres:
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
pod ściętą lipą
w jednym z prywatnych żłobków
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
małpa śpiewająca na drzewie
w kierunku wskazanym przez policjanta
papież franciszek zakłada kask
chwila jest żadną cząstką czasu
w drodze do po nic
widłoząb miotlasty
pośród pełnych krokodyli potoków
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
bezbrzeżna łódko
wysoki sąsiedzie
ukłon do słoika
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
obok upolowanego dzika
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
za pomocą gdyby
dążąc do doskonałości
spada w górę
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
początek świata jest wszędzie
brud podgląda cię przez mydła
w nieprzeniknionym lesie bwindi
zamiast lecha wałęsy
pojazdówszpachlarzświecki
a importerom też się nie chce
z wczoraj nieprzebytym
w biedronce na umschlagplatzu
co to za pętla? rozwiązanie
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
czarna cykada chwyta się gałęzi
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
nikt — to moje nazwisko
język jest narządem do tykania
agrest pada
mieszkamy w przedziale węgla
z ręką na sercu
rekin lat temu
z łodzi tonącej na morzu egejskim
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
wielkości grudki anegdot
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
jaki trup z pana wyrośnie?!
prześcieradło się po nim lepi
jakie pytanie taka krew
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
słowa wdychają się przez inne
minęliśmy zdarzenia
autor idzie ulicą smoczą
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
mucha spaceruje po blacie stołu
kosmos ma miejsce w lupie
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
skulony w dziurce od klucza
chuj odziedziczył naród
występuje w szpinaku
chcesz żebym wzięła do ust?
szpital wszczął odpowiednie procedury
pod wpływem oczywistego cudu
niewidzialne łączy świat na części
wciąż nie ma końca ani co z tego
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
w potrzasku litości
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
w przyszłości z glizdą
na koniu z biało czerwoną flagą
czeluść ma na imię oklaski
w zawilcu narcyzowatym
stąd że nie ma żadnego stąd
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
krzywda to myśl do strzepnięcia
jest już w samborze
podczas wojny grałem w kulki
opowieść to najbardziej trujący konserwant
bóg nie wie którą wargą się przykryć
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
do góry nogami
przez trojańskie pola
źle mu z oczu patrzy
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
jest nierozsłowny widnokrąg
doradca klienta z funkcją sprzedaży
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
światło wznika i nie po kolei
i zmierza w kierunku nieobranym
między czorsztynem a niedzicą
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
na zatopionej w bursztynie pchle
w cenie kawalerki w wałbrzychu
czas się w nas umówił z nikim
mrugając ok 15-20 razy na minutę
przejechany przez czołg
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
w pomidorowej
i/lub przewlekłe samooskarżenia
masz imię – jesteś fikcją
po czym także utonęła
mekong przepływa między innymi
widelcem po szkle
ech
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
kłamstwo zaczyna się od podobnego
inne siostry też biły
och
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
jakoś idzie dorsz w torbie
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
człowiek służy też do podlewania ziemi
po kalahari przechadza się
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
co 20 minut w indiach
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
nie umlę nie umlę
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
również wystaje z każdej rzeczy
powinna zmienić płeć
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
wyrobów maczanych baca
szkodników pozbywamy się preparatem
na pokładzie batorego
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
i usiadła w kącie
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
śpi jak na drożdżach
i spuścił mi się na sukienkę
jechałem na wróbelku jechałem sam
statek czekał ale był z mydła
przez 55 tuneli i po 196 mostach
poszedłałem do kościoła stać w sumie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
z przedhomerowską mytów głębią
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
minęliśmy drogi
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
głaz bezgłowego pilota szkoli
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
gwieździe wypadł ząb na wizji
prawda jest tak szybka że
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
gdzie popadnie
na wysokości ja
traktor wyrównuje piasek na plaży
dlatego że nie ma żadnego dlatego
na rzece tag spowitej poranną mgłą
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
obserwuje teren z ukrycia
istnieje grad
mamy siekiery będziemy improwizować
jedność nigdy się nie zapina
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
z niegojącą się raną pachwiny