ɔ¹

lubię kiedy tak na mnie patrzysz
odrzutowce pokradli
na tylnych łapach
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
porzucić?
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
w kompletnej ciemności pod wodą
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
z przedhomerowską mytów głębią
heraklit otula się gnojem
piłkarzy chorych na aids
w pałacu buckingham
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
w kierunku macicy
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
w toalecie publicznej w tokio
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
koza spoglądajaca na drzewo
co to za pętla? rozwiązanie
świat ma tylko dwie dłonie
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
skulony w fasoli
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
oczko mi poszło
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
dążąc do doskonałości
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
autor idzie ulicą smoczą
bono poprowadzi mnie do ołtarza
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
sztucznych kwiatówwyższy urzędnik
dzieckawydobywca
agrest pada
w pabianicach policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
czarna cykada chwyta się gałęzi
patelnia wyglądająca jak żywa
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
mekong przepływa między innymi
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
na rzece tag spowitej poranną mgłą
skulony w dziurce od klucza
kilogram grochu kosztuje wnękę
i taką miałam przygodę
na trzecim piętrze rośnie las
i chwyta się nagich chłopców
w podmiejskiej kolejce
a importerom też się nie chce
szpital wszczął odpowiednie procedury
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
papież franciszek zakłada kask
a do tego pięknie gra na pianinie
po kalahari przechadza się
na przedramieniu lewej ręki
widząc że nie ma nikogo
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
55 milionów lat świetlnych od nas
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
przed wieloma uśmiechami
i tego się trzymaj
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
jest już w samborze
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
występuje w szpinaku
pobłogosław też naszą sól
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
nie do oderwania od mroku
człowiek służy też do podlewania ziemi
ulica: chmura się warkocze
formalności ciągnęły się latami
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
na linii lewki – hajnówka
wspina się na szczyt seegrube
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
pięknie sie nadziewasz
co 7 sekund
co to za światło? podarte
a on was wyzwoli
musi pan wypełnić ten druczek
inny samochód potrąca go i zabija
kłamstwo zaczyna się od podobnego
w języku innym niż ojczysty
kosmos ma miejsce w lupie
przejechany przez czołg
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
– a pani się przepaliło
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
na wysokości ja
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
a co ma robić kolejarz z grudziądza
możliwość wynajmu sal
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
za pomocą dzioba
wypełniony treścią ropną
i rzeczywiście była bardzo ładna
o prawidłowej echostrukturze
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
za pomocą gdyby
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
do obrywania liści posągom
daleko mu do spiewu płetwali
szkoda mi czasu na honor
i zmierza w kierunku nieobranym
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
zamierzali zabić matkę – polkę
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
bezbrzeżna łódko
po północnej stronie krateru schröter
co roku nad rzeką loretojako
na jedno futro idzie 90 norek
masz imię – jesteś fikcją
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
do mądrości się przytrafia
w cenie kawalerki w wałbrzychu
smród to marka gówna uśmiech człowieka
w tle głowa zamieszczona w studni
uderzy w nas wielki obłok magellana
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
nie patrz na świat językiem zdychaj
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
z ręką na sercu
na koniu z biało czerwoną flagą
która oświadczyła w obecności świadków
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
lub zdzielony toporem z zasadzki
co to za plac? uduszonych
wielkości grudki anegdot
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
w trakcie inspekcji stepów ateńskich
08:41:02.843 ® o jezu!
mucha spaceruje po blacie stołu
stąd że nie ma żadnego stąd
może schowamy się w szafie
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
w jednym z prywatnych żłobków
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
dlatego że nie ma żadnego dlatego
co to za ścieżka? strąconych
wśród 266 papieży
i od spodu dokręć nakrętkę
światło wznika i nie po kolei
dwa miliony polek budzi się
kto zdechnie wcześniej?
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
język chroni również stopy przed wilgocią
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
minęliśmy zdarzenia
30 godzin pełzali w kanałach
umarł do posuń się trawie
800 razy na sekundę
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
człowiek to jest nikt przed tobą
kto zepsuł ciemność?
w czerwonej pieczarze
w kierunku wskazanym przez policjanta
08:41:02.174 ® niski krzyk
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
przez co najmniej milion lat
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
do ich parafii trafił zboczeniec
minęliśmy drogi
inne siostry też biły
w przebłysku samotności
inną postać tli się w każdej postaci
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
w nieprzeniknionym lesie bwindi
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
(czyt. albin)
pierzakościelnykrytyk
kręta jest pieśń legionów
kamień ma miejsce w oku
mamy siekiery będziemy improwizować
wielkości za późno
statystyczny polak odwiedza filharmonię
zdjęcie ryja albo cipy
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
istnieje grad
biała kość czarna kość bęben horyzontu
100 000 plików z pornografią dziecięcą
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
pomachajcie tatusiowi
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
koniec przebiega najpierw
czy każdy pan może wybrać w którą dziurkę wchodzi?
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
sromotnik bezwstydny
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
szyiccy bojownicy zatykają uszy
jaki trup z pana wyrośnie?!
kontrast szkodzi słodyczy
na greckich wazach
3202 językami
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
aorta brzuszna nieposzerzona
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
którego fizycy poszukują od lat
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
traktor wyrównuje piasek na plaży
szkodników pozbywamy się preparatem
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
doradca klienta z funkcją sprzedaży
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
gdzie popadnie
język jest narządem do tykania
jest nierozsłowny widnokrąg
obsesyjnie myjąc ręce
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
jechałem na wróbelku jechałem sam
najlepsze myśli przychodzą piechotą
mieszkamy w przedziale węgla
widelcem po szkle
i lizanie po uchu ministranta
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
z niebieskimi lampasami po bokach
miejscowość: owrzodzenie sromu
pośród pełnych krokodyli potoków
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
z niegojącą się raną pachwiny
co 20 minut w indiach
nie możemy znać wszystkich szczegółów
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
nienastrojony surowy dostojny popłochem
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
i nazywał się pierwotnie bittner
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czeluść ma na imię oklaski
pisała po latach w notesiku pod hasłem
jakie pytanie taka krew
na peronie w ghaziabadzie
wciąż nie ma końca ani co z tego
we wczesnej kredzie
3/31 adolf hitler ćwiczący ekspresję przed obiektywem
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
inkasent – odpowiedzieć
podczas wojny grałem w kulki
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
podczas wojny ścierałem pot z czoła
do góry nogami
w biedronce na umschlagplatzu
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
czy jesteś absolutnie pewien że wchodząc po schodach idziesz do góry?
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
w ośrodku dla uchodźców
i/lub przewlekłe samooskarżenia
imiona przywiązują nas do budy
przez cały listopad
spałam z romanem
odra zabiła matkę
widłoząb miotlasty
spada w górę
szwedzi na kaczki wołają anka
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
obywatele istnieją by służyć państwu
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
muskularny zad
i węże w świątyniach
w byszewie lub w koronowie
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
szanowna pierwsza damo
krzywda to myśl do strzepnięcia
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
bóg nie wie którą wargą się przykryć
małpa śpiewająca na drzewie
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
– to najpewniejsi laureaci oscarów
a duchowni patrząc na to onanizowali się
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
na placu św piotra
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
opowieść to najbardziej trujący konserwant
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
co to za brzeg? zmielonych
oświęcim to była igraszka
to świetne imię dla psa
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
z łodzi tonącej na morzu egejskim
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
+ zamieńmy się pokrzywami
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
i spuścił mi się na sukienkę
nie umlę nie umlę
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
statek czekał ale był z mydła
fale uderzają o latarnię
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
mona liza była psem
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
czas się w nas umówił z nikim
stąpa po mandolinie
chcesz żebym wzięła do ust?
szympanse przeglądają się w oknach
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
nieziemskiej urody
mam oczy mam lęk mogę zabijać
następnie wszyscy zamieszkali w australii
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
brud podgląda cię przez mydła
i usiadła w kącie
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
przez trojańskie pola
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
i kajmany pozwalające unosić się prądom
lub zabawiają w inny sposób
tylko boks zbliża ludzi
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
wysoki sąsiedzie
spadł na nią samobójca
gwieździe wypadł ząb na wizji
ból umarł i życie straciło sens
słowa wdychają się przez inne
w przerwach między oglądaniem corridy
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w czasie wytrysku
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
ja to nikt w liczbie mnogiej
ciemniejący w światło
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
krążąc wokół ziemi
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
umarł do poczekaj z truskawką
w barwach atlético petróleos luanda
między koloseum a kościołem św. klemensa
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
425 mln lat temu
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
w swej dwulicowej podłości
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
pod wpływem oczywistego cudu
a co tu rozumieć?
jedno jest pewne
społeczeństwo to zakała ludzkości
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
siateczka dla pana?
albrecht dürer płynie na zelandię
większe samce stają się samicami szybciej
poszedłałem do kościoła stać w sumie
czas to most zwodzący
jedność nigdy się nie zapina
w pomidorowej
monet / żetonów z automatów wychowawca
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
w szyfonowej sukni
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
podasz mi wolną wolę?
dwie dłonie wąż obok węża
mrugając ok 15-20 razy na minutę
panie i parawany
w miejsce agnieszki osieckiej
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
kompletny i jeszcze nieistniejący
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
lub pogryzie ją pies
na zatopionej w bursztynie pchle
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
08:41:03.455 ® kurwa!
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
umarł do deszczu przy stajni
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
i drobne konkrementy żółciowe
– powiedziała sołtys głogusza
pojazdówszpachlarzświecki
co to za utwór? pole min
czas to jest nic w kształcie oka
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
wielkości niezapisanej myśli