minęliśmy twarz

minęliśmy zdarzenia
jest nierozsłowny widnokrąg
dzieckawydobywca
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
jakoś idzie dorsz w torbie
szpital wszczął odpowiednie procedury
prześcieradło się po nim lepi
szyiccy bojownicy zatykają uszy
przemieszcza się kura olbrzyma
w ośrodku dla uchodźców
krawiec w postaci ulewy
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
występuje w szpinaku
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
wielkości za późno
najlepsze myśli przychodzą piechotą
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
z turkusowym kamieniem
brud podgląda cię przez mydła
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
dążąc do doskonałości
drodzy darczyńcy
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
podasz mi wolną wolę?
czarna cykada chwyta się gałęzi
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
mrugając ok 15-20 razy na minutę
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
pomachajcie tatusiowi
mucha spaceruje po blacie stołu
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
w zawilcu narcyzowatym
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
wypełniony treścią ropną
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
minęliśmy drogi
za pomocą gdyby
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
z niegojącą się raną pachwiny
mamy siekiery będziemy improwizować
stąd że nie ma żadnego stąd
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
z przedhomerowską mytów głębią
niewidzialne łączy świat na części
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
masz imię – jesteś fikcją
w cenie kawalerki w wałbrzychu
na wysokości ja
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
wysoki sąsiedzie
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
na rzece tag spowitej poranną mgłą
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
początek świata jest wszędzie
pojazdówszpachlarzświecki
co 20 minut w indiach
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
język jest narządem do tykania
andrzej seweryn przywraca adama michnika
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
nikt — to moje nazwisko
panie i parawany
spada w górę
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
po kalahari przechadza się
pośród pełnych krokodyli potoków
biegnie rak trzonu macicy
w biedronce na umschlagplatzu
przez 55 tuneli i po 196 mostach
pobłogosław też naszą sól
nasz adres:
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
istnieje grad
czas to jest nic w kształcie oka
czas to most zwodzący
papież franciszek zakłada kask
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
gwieździe wypadł ząb na wizji
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
albo z albo wypływa
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
dlatego że nie ma żadnego dlatego
pod wpływem oczywistego cudu
to świetne imię dla psa
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
jechałem na wróbelku jechałem sam
traktor wyrównuje piasek na plaży
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
z ręką na sercu
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
obserwuje teren z ukrycia
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
bóg nie wie którą wargą się przykryć
jest już w samborze
do góry nogami
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
przejechany przez czołg
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
agrest pada
śpi jak na drożdżach
którego fizycy poszukują od lat
w nieprzeniknionym lesie bwindi
w drodze do po nic
do mądrości się przytrafia
poszedłałem do kościoła stać w sumie
przed hotelem patria
małpa śpiewająca na drzewie
w potrzasku litości
skulony w fasoli
mariusz pudzianowski proponuje siebie
kto zepsuł ciemność?
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
jakie pytanie taka krew
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
kłamstwo zaczyna się od podobnego
zamiast lecha wałęsy
źle mu z oczu patrzy
czas się w nas umówił z nikim
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
motyl w postaci cielska
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
podczas wojny grałem w kulki
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
skulony w dziurce od klucza
każda rzecz jest żadna
w pomidorowej
światło wznika i nie po kolei
z łodzi tonącej na morzu egejskim
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
przez trojańskie pola
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej w warszawie spadł na nią samobójca
jedność nigdy się nie zapina
w jednym z prywatnych żłobków
na samoa – pępek
widłoząb miotlasty
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
inne siostry też biły
chuj odziedziczył naród
autor idzie ulicą smoczą
słowa wdychają się przez inne
jaki trup z pana wyrośnie?!
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
chwila jest żadną cząstką czasu
i zmierza w kierunku nieobranym
wielkości grudki anegdot
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
na pokładzie batorego
chcesz żebym wzięła do ust?
z wczoraj nieprzebytym
opowieść to najbardziej trujący konserwant
smród to marka gówna uśmiech człowieka
między czorsztynem a niedzicą
widelcem po szkle
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
wciąż nie ma końca ani co z tego
a co ma robić kolejarz z grudziądza
a importerom też się nie chce
co to za pętla? rozwiązanie
w kierunku wskazanym przez policjanta
czeluść ma na imię oklaski
prawda jest tak szybka że
w miejsce agnieszki osieckiej
na zatopionej w bursztynie pchle
szkodników pozbywamy się preparatem
i/lub przewlekłe samooskarżenia
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
i usiadła w kącie
na koniu z biało czerwoną flagą
mieszkamy w przedziale węgla
– to najpewniejsi laureaci oscarów
gdzie popadnie
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
głaz bezgłowego pilota szkoli
powinna zmienić płeć
doradca klienta z funkcją sprzedaży
i spuścił mi się na sukienkę
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
kosmos ma miejsce w lupie
i od spodu dokręć nakrętkę
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
głosem bezdźwięcznym
statek czekał ale był z mydła
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
rekin lat temu
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
bezbrzeżna łódko
mekong przepływa między innymi
nie umlę nie umlę
obok upolowanego dzika
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
po czym także utonęła
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
krzywda to myśl do strzepnięcia
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
również wystaje z każdej rzeczy
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
człowiek służy też do podlewania ziemi
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
mona liza była psem
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
w sandałach zwątpienia

po kalahari przechadza się
występuje w szpinaku
w nieprzeniknionym lesie bwindi
masz imię – jesteś fikcją
z wczoraj nieprzebytym
po czym także utonęła
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
stąd że nie ma żadnego stąd
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
prawda jest tak szybka że
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
światło wznika i nie po kolei
co 20 minut w indiach
i zmierza w kierunku nieobranym
doradca klienta z funkcją sprzedaży
mekong przepływa między innymi
czas to jest nic w kształcie oka
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
małpa śpiewająca na drzewie
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
papież franciszek zakłada kask
minęliśmy drogi
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
brud podgląda cię przez mydła
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
do góry nogami
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
język jest narządem do tykania
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
inne siostry też biły
wciąż nie ma końca ani co z tego
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
między czorsztynem a niedzicą
jechałem na wróbelku jechałem sam
w pomidorowej
z turkusowym kamieniem
wysoki sąsiedzie
źle mu z oczu patrzy
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
i spuścił mi się na sukienkę
niewidzialne łączy świat na części
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
przez trojańskie pola
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
na samoa – pępek
– to najpewniejsi laureaci oscarów
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
rekin lat temu
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
a importerom też się nie chce
mamy siekiery będziemy improwizować
na pokładzie batorego
traktor wyrównuje piasek na plaży
skulony w fasoli
i od spodu dokręć nakrętkę
to świetne imię dla psa
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
z niegojącą się raną pachwiny
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
poszedłałem do kościoła stać w sumie
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
jakoś idzie dorsz w torbie
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
krzywda to myśl do strzepnięcia
wielkości grudki anegdot
szkodników pozbywamy się preparatem
kosmos ma miejsce w lupie
mariusz pudzianowski proponuje siebie
nikt — to moje nazwisko
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
kto zepsuł ciemność?
w ośrodku dla uchodźców
mona liza była psem
gwieździe wypadł ząb na wizji
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
pobłogosław też naszą sól
jaki trup z pana wyrośnie?!
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
podasz mi wolną wolę?
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w sandałach zwątpienia
chwila jest żadną cząstką czasu
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
czas się w nas umówił z nikim
z przedhomerowską mytów głębią
widelcem po szkle
początek świata jest wszędzie
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
jakie pytanie taka krew
prześcieradło się po nim lepi
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej w warszawie spadł na nią samobójca
przez 55 tuneli i po 196 mostach
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
autor idzie ulicą smoczą
przejechany przez czołg
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
również wystaje z każdej rzeczy
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
minęliśmy zdarzenia
na koniu z biało czerwoną flagą
mucha spaceruje po blacie stołu
bezbrzeżna łódko
na wysokości ja
szyiccy bojownicy zatykają uszy
mieszkamy w przedziale węgla
z łodzi tonącej na morzu egejskim
co to za pętla? rozwiązanie
dlatego że nie ma żadnego dlatego
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
statek czekał ale był z mydła
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
na zatopionej w bursztynie pchle
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
najlepsze myśli przychodzą piechotą
gdzie popadnie
smród to marka gówna uśmiech człowieka
szpital wszczął odpowiednie procedury
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
mrugając ok 15-20 razy na minutę
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
w miejsce agnieszki osieckiej
śpi jak na drożdżach
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
dążąc do doskonałości
skulony w dziurce od klucza
czeluść ma na imię oklaski
spada w górę
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
jest już w samborze
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
słowa wdychają się przez inne
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
w drodze do po nic
pośród pełnych krokodyli potoków
wielkości za późno
powinna zmienić płeć
w jednym z prywatnych żłobków
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
zamiast lecha wałęsy
nie umlę nie umlę
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem
do mądrości się przytrafia
przemieszcza się kura olbrzyma
którego fizycy poszukują od lat
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
i usiadła w kącie
obserwuje teren z ukrycia
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
każda rzecz jest żadna
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
obok upolowanego dzika
a co ma robić kolejarz z grudziądza
czarna cykada chwyta się gałęzi
w kierunku wskazanym przez policjanta
czas to most zwodzący
albo z albo wypływa
w potrzasku litości
w biedronce na umschlagplatzu
nasz adres:
chcesz żebym wzięła do ust?
biegnie rak trzonu macicy
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
jedność nigdy się nie zapina
za pomocą gdyby
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
dzieckawydobywca
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
człowiek służy też do podlewania ziemi
chuj odziedziczył naród
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
głaz bezgłowego pilota szkoli
agrest pada
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
z ręką na sercu
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
andrzej seweryn przywraca adama michnika
w cenie kawalerki w wałbrzychu
przed hotelem patria
opowieść to najbardziej trujący konserwant
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
pod wpływem oczywistego cudu
i/lub przewlekłe samooskarżenia
bóg nie wie którą wargą się przykryć
jest nierozsłowny widnokrąg
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
pojazdówszpachlarzświecki
kłamstwo zaczyna się od podobnego
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
podczas wojny grałem w kulki
panie i parawany
wypełniony treścią ropną
krawiec w postaci ulewy
w zawilcu narcyzowatym
istnieje grad
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
głosem bezdźwięcznym
motyl w postaci cielska
widłoząb miotlasty
pomachajcie tatusiowi
drodzy darczyńcy
nie stoimy ze światem twarzą w twarz