lub za późno

lub pogryzie ją pies
za plecami nic
w trakcie przedrzeźniania mew
ścieżki plączą się we wszystko
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
55 milionów lat świetlnych od nas
twarzą ostemplowany
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
but cebulowy nerwicy
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
.•°
w swej dwulicowej podłości
jedność nigdy się nie zapina
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
z kolei w utworach atonalnych
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
człowiek służy też do podlewania ziemi
prześcieradło się po nim lepi
obywatele istnieją by służyć państwu
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
brzegiem i krwią
do mądrości się przytrafia
odpowiedź przyszła we śnie
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
to równowartość jednego użycia spłuczki
gdzie popadnie
zawsze nas coś omija
masło się stara
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
z powodu pandemii koronawirusa
zamierzali zabić matkę – polkę
pokrzywie dłoń wyrasta
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
do góry nogami
idiota wyje pomidory
ζ
wartość tuczna i rzeźna
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
księżyc zgasło
pośród pełnych krokodyli potoków
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
strzępek błyszczący
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
autor idzie ulicą smoczą
bóg nie wie którą wargą się przykryć
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
igła w oko puka
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
(czyt. albin)
teofan grek maluje koronkowe majtki
ręka sunie po udzie
w ośrodku dla uchodźców
kto zdechnie wcześniej?
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
odra zabiła matkę
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
aorta brzuszna nieposzerzona
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
śnieg wymiotuje
spada w górę
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
karaluch ciepły jabłkowy
masz twarz jesteś celem
i chwyta się nagich chłopców
choć bez większych sukcesów
pies połknięty w powietrze
– a pani się przepaliło
bóg nie do oderwania od wszy
w biedronce na umschlagplatzu
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
szanowna pierwsza damo
stąpa po mandolinie
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
widelcem po szkle
na peronie w ghaziabadzie
w podmiejskiej kolejce
co 7 sekund
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
możliwość wynajmu sal
nieziemskiej urody
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
w porządku własnym
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
fale uderzają o latarnię
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
dwie dłonie wąż obok węża
lub zdzielony toporem z zasadzki
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
staje się wielką szansą dla świata marketingu
i zmierza w kierunku nieobranym
szympanse przeglądają się w oknach
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
3202 językami
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
dźwig do suszenia sutann
co to za plac? uduszonych
pomachajcie tatusiowi
do skamienienia w wodzie
mam oczy mam lęk mogę zabijać
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
chcesz żebym wzięła do ust?
a duchowni patrząc na to onanizowali się
a do tego pięknie gra na pianinie
pisała po latach w notesiku pod hasłem
traktor wyrównuje piasek na plaży
co o tym myślisz?
którego fizycy poszukują od lat
sens leci w jak leci
o prawidłowej echostrukturze
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
wypełniony treścią ropną
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
bagnista ujada rzęsa
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
z przedhomerowską mytów głębią
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w tle głowa zamieszczona w studni
krzywda to myśl do strzepnięcia
na rzece tag spowitej poranną mgłą
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
i węże w świątyniach
proszę zamknąć oczy gitarze
przed wieloma uśmiechami
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
co to za utwór? pole min
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
która oświadczyła w obecności świadków
umarł do poczekaj z truskawką
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
w postaci rosy
do obrywania liści posągom
światło wznika i nie po kolei
i szczypiące trawę jelenie
i tego się trzymaj
we wczesnej kredzie
david attenborough poświadcza
cierń oka szelest
pewna mucha ścigała witkacego
jakie pytanie taka krew
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
×/:.
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
co roku nad rzeką loretojako
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
wielkości niezapisanej myśli
szwedzi na kaczki wołają anka
wspina się na szczyt seegrube
oświęcim to była igraszka
szpital wszczął odpowiednie procedury
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
nic jest ciekawsze niż ja
by podtrzymać łączność z własnymi ja
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
umarł do deszczu przy stajni
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
świat ma tylko dwie dłonie
z zakażonym z łomży
jak się pisze ten przełyk? rodzina
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
brud podgląda cię przez mydła
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
na placu św piotra
występuje w szpinaku
pośród lodów arktyki
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
przez co najmniej milion lat
srebrnokulawy
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
to świetne imię dla psa
większe samce stają się samicami szybciej
mekong przepływa między innymi

szyiccy bojownicy zatykają uszy
jamnik tenorem urzędu
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
w kierunku wskazanym przez policjanta
w milczenie zawinięte
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
przez trojańskie pola
do ich parafii trafił zboczeniec
czarna cykada chwyta się gałęzi
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
800 razy na sekundę
ciemniejący w światło
są światła widzialne i nie
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
inną postać tli się w każdej postaci
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
425 mln lat temu
podczas wojny grałem w kulki
na greckich wazach
mucha spaceruje po blacie stołu
δ
ból umarł i życie straciło sens
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
w dziurawcu kosmatym
minęliśmy zdarzenia
wciąż nie ma końca ani co z tego
czeluść ma na imię oklaski
08:41:03.455 ® kurwa!
niewidzialne łączy świat na części
biała kość czarna kość bęben horyzontu
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
powinniśmy zbudować świat na piasku
wielkości za późno
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
kosmos ma miejsce w lupie
czas się w nas umówił z nikim
wiesz co się dziś stało?
język chroni również stopy przed wilgocią
powiesiła się
w toalecie publicznej w tokio
nie do oderwania od pustki
imiona przywiązują nas do budy
społeczeństwo to zakała ludzkości
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
daleko mu do spiewu płetwali
w zawilcu narcyzowatym
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
masz imię – jesteś fikcją
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
na wysokości ja
dwa miliony polek budzi się
na zatopionej w bursztynie pchle
pociąg prowadzi grupę wagonów
i lizanie po uchu ministranta
wyobraźnia jest lepsza od boga
nie patrz na świat językiem zdychaj
nikt – to moje nazwisko
kompletny i jeszcze nieistniejący
przez cały listopad
kto zepsuł ciemność?
czas to jest nic do wszystkiego
co to za pętla? rozwiązanie
na jedno futro idzie 90 norek
spałam z romanem
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
w cenie kawalerki w wałbrzychu
światła krwią
sromotnik bezwstydny
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
nie gnieć torebki
inny samochód potrąca go i zabija
ςɔ
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
chodziłam po tamtym świecie
w masarni jest jest zatrute perswazantami
nie możemy znać wszystkich szczegółów
a co ma robić kolejarz z grudziądza
i rzeczywiście była bardzo ładna
skulony w fasoli
u którego lęku mieszkasz?
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
może schowamy się w szafie
papież franciszek zakłada kask
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
panie i parawany
i od spodu dokręć nakrętkę
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
tramwajem zarosłe
z niebieskimi lampasami po bokach
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
wysoki sąsiedzie
wielkości grudki anegdot
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
w której znajdował się inny samiec
kontrast szkodzi słodyczy
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w pomidorowej
obsesyjnie myjąc ręce
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
biologiinoszowynurek
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
i wszystkie noże posmarowane jodyną
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
hotel kamienny scyzoryk
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
z ręką na sercu
w czerwonej pieczarze
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
opowieść to najbardziej trujący konserwant
sarna spotyka sarnę
zdjęcie ryja albo cipy
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
kwiaty plują
w przebłysku samotności
przemieszcza się kura olbrzyma
raz na zawsze
jest taki pociąg dlaczego
ulica: kulig prowadzi łodygę
ona jednak miała lepszy sposób
za pomocą gdyby
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
znienacka z procy ciśnięty
mona liza była psem
08:41:02.174 ® niski krzyk
jakie to piękne!
w barwach atlético petróleos luanda
w poziewniku szorstkim
porostnica wielokształtna
pod wpływem oczywistego cudu
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
przejechany przez czołg
stół pomalowany w piżamę
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
i taką miałam przygodę
ulica: chmura się warkocze
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
plemniki dojrzewają w najądrzach
smród to marka gówna uśmiech człowieka
gwieździe wypadł ząb na wizji
burzy się jagnię zapina szelki
w halce
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
z niegojącą się raną pachwiny
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
agrest pada
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
inne siostry też biły
przez 55 tuneli i po 196 mostach
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
osłupiała rzeko
widłoząb miotlasty
nie umlę nie umlę
po północnej stronie krateru schröter
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
ukryty w przymrozku
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
odrzutowce pokradli
człowiek to jest nikt przed tobą
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
kamień ma miejsce w oku
pobłogosław też naszą sól
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
praca czyni kopią
w byszewie lub w koronowie
po kalahari przechadza się
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
czym zbierać czas?
krążąc wokół ziemi
spadł na nią samobójca
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
patelnia wyglądająca jak żywa
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
dlatego że nie ma żadnego dlatego
koza spoglądajaca na drzewo
w miejsce agnieszki osieckiej
podczas wojny ścierałem pot z czoła
innego ratunku nie ma
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w jednym z prywatnych żłobków
następnie wszyscy zamieszkali w australii
na resztę śmierci nie starczy
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
za pomocą dzioba
wandale podlewają kwiatki
jaki trup z pana wyrośnie?!
w obcisłej spódnicy
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
tylko boks zbliża ludzi
w przerwach między oglądaniem corridy
świetnie jęczy twoja partnerka
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
w masarni człowiek człowieka boli
najlepsze myśli przychodzą piechotą
deszcz korbką malowany
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
w kierunku macicy
koniec przebiega najpierw
minęliśmy drogi
a co tu rozumieć?
jechałem na wróbelku jechałem sam
musi pan wypełnić ten druczek
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
a potem zamilkł
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
na trzecim piętrze rośnie las
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
skulony w dziurce od klucza
∞°
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
z łodzi tonącej na morzu egejskim
uderzy w nas wielki obłok magellana
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
lub zabawiają w inny sposób
w uśmiechu poręcznym
w czasie wytrysku
w wężymordzie niskim
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
bono poprowadzi mnie do ołtarza
również wystaje z każdej rzeczy
zwierzątorganistapalacz
czas to jest nic w kształcie oka
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
nurek składany nikomu
co to za brzeg? zmielonych
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
formalności ciągnęły się latami
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
gębice poległych bohaterów 11
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
której nie widać żadnym okiem
piłkarzy chorych na aids
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
bo tak jest najprościej
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
chuj odziedziczył naród
małpa śpiewająca na drzewie
kto jest ojcem dżdżu?
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
między koloseum a kościołem św. klemensa
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
drogą polna
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
motyl w postaci cielska
w nieprzeniknionym lesie bwindi
na tylnych łapach
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
na połamanym krześle
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
czas to most zwodzący
na poziomie subatomowym
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
tylko wiatr nas spina
biegnie przez grząski jesienny las
podasz mi wolną wolę?
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
za 15 kilogramów kiełbasy
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
żadnego teraz żadnego nigdy
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
dziurawy fortepian widzi
a importerom też się nie chce
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
albrecht dürer płynie na zelandię
inkasent – odpowiedzieć
kręta jest pieśń legionów
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
mowa ciała sekunda
i kajmany pozwalające unosić się prądom
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
dwóch to już tłum bezgłowie
leżał owad w locie
30 godzin pełzali w kanałach
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
ze stali niepojętej
i nazywał się pierwotnie bittner
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
ɷ
jabłonki wychodzą z nor
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
widząc że nie ma nikogo
mamy siekiery będziemy improwizować
08:41:02.843 ® o jezu!
w języku innym niż ojczysty
stąd że nie ma żadnego stąd
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
umarł do wieprzowa za chwilę
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
w kompletnej ciemności pod wodą
doradca klienta z funkcją sprzedaży
oczy kawek są niemal białe
jest już w samborze
i usiadła w kącie
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
snu muszlo nasza
istnieje grad
i spuścił mi się na sukienkę
mieszkamy w przedziale węgla
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
a początek nie ma końca
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
co 20 minut w indiach
i inne niepodobne
kilogram grochu kosztuje wnękę
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
słowa wdychają się przez inne
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
i/lub przewlekłe samooskarżenia
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
ψ
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
umarł do niebieskookiej nawieźli
a pan daleko?
a on was wyzwoli
co to za ścieżka? strąconych
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
każda rzecz jest żadna
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
statystyczny polak odwiedza filharmonię
w drodze do po nic
i pieśni syberyjskich włóczęgów
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
ja do rzeźni jadę
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
– to najpewniejsi laureaci oscarów
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
rycerz na koninie
muskularny zad
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
szkodników pozbywamy się preparatem
na koniu z biało czerwoną flagą
umarł do posuń się trawie
dążąc do doskonałości
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
na przedramieniu lewej ręki
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
w pałacu buckingham
samotność krzepnie podczas zbierania słów
krawiec w postaci ulewy
mrugając ok 15-20 razy na minutę
jedno jest pewne
– powiedziała sołtys głogusza
poszedłałem do kościoła stać w sumie
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
nasz adres:
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
kropla przerywa węgorza
z turkusowym kamieniem
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
jeż czyha w zakonie
w szyfonowej sukni
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
co to za światło? podarte
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
wśród 266 papieży
nie do oderwania od mroku
język jest narządem do tykania
w trędowniku omszonym
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
miejscowość: owrzodzenie sromu
+ zamieńmy się pokrzywami
100 000 plików z pornografią dziecięcą
i drobne konkrementy żółciowe
oczko mi poszło
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
bezbrzeżna łódko
o ośmiu wargach
jest nierozsłowny widnokrąg
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
drapieżny zemdlał tygrys
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
a dlaczego jest do czego?
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
myśl mieszka drobinkami nigdy
w masarni za sławę można kupić siebie
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
szkoda mi czasu na honor
dziecko i narośl
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
kłamstwo zaczyna się od podobnego
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
na linii lewki – hajnówka
statek czekał ale był z mydła
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
monet / żetonów z automatów wychowawca
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
gdyby miał imię nie byłby już sobą
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
siateczka dla pana?

i lizanie po uchu ministranta
o prawidłowej echostrukturze
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
podasz mi wolną wolę?
jamnik tenorem urzędu
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
brud podgląda cię przez mydła
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
z łodzi tonącej na morzu egejskim
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
a początek nie ma końca
jaki trup z pana wyrośnie?!
w obcisłej spódnicy
na greckich wazach
po kalahari przechadza się
stąpa po mandolinie
inną postać tli się w każdej postaci
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
425 mln lat temu
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
chuj odziedziczył naród
krzywda to myśl do strzepnięcia
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
w poziewniku szorstkim
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
bono poprowadzi mnie do ołtarza
zdjęcie ryja albo cipy
za plecami nic
w masarni za sławę można kupić siebie
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
ψ
nieziemskiej urody
kilogram grochu kosztuje wnękę
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
występuje w szpinaku
oczy kawek są niemal białe
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
doradca klienta z funkcją sprzedaży
masło się stara
następnie wszyscy zamieszkali w australii
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
i wszystkie noże posmarowane jodyną
jakie to piękne!
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
inne siostry też biły
statystyczny polak odwiedza filharmonię
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
nurek składany nikomu
szwedzi na kaczki wołają anka
+ zamieńmy się pokrzywami
myśl mieszka drobinkami nigdy
na placu św piotra
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
samotność krzepnie podczas zbierania słów
biała kość czarna kość bęben horyzontu
każda rzecz jest żadna
małpa śpiewająca na drzewie
ulica: chmura się warkocze
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
czas to most zwodzący
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
w kompletnej ciemności pod wodą
w masarni człowiek człowieka boli
koniec przebiega najpierw
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
język jest narządem do tykania
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
staje się wielką szansą dla świata marketingu
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
na koniu z biało czerwoną flagą
rycerz na koninie
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
odra zabiła matkę
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w swej dwulicowej podłości
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
kto zepsuł ciemność?
– a pani się przepaliło
nie do oderwania od pustki
na zatopionej w bursztynie pchle
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
i chwyta się nagich chłopców
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
a do tego pięknie gra na pianinie
panie i parawany
umarł do deszczu przy stajni
jest już w samborze
jechałem na wróbelku jechałem sam
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
odrzutowce pokradli
co to za utwór? pole min
na linii lewki – hajnówka
wysoki sąsiedzie
wiesz co się dziś stało?
z powodu pandemii koronawirusa
bóg nie wie którą wargą się przykryć
pobłogosław też naszą sól
kompletny i jeszcze nieistniejący
w pomidorowej
dążąc do doskonałości
mona liza była psem
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
daleko mu do spiewu płetwali
david attenborough poświadcza
w uśmiechu poręcznym
widząc że nie ma nikogo
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
u którego lęku mieszkasz?
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
widłoząb miotlasty
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
a duchowni patrząc na to onanizowali się
mowa ciała sekunda
dwóch to już tłum bezgłowie
co to za światło? podarte
pośród lodów arktyki
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
dziecko i narośl
tramwajem zarosłe
kosmos ma miejsce w lupie
i taką miałam przygodę
światło wznika i nie po kolei
śnieg wymiotuje
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
co to za brzeg? zmielonych
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
i drobne konkrementy żółciowe
100 000 plików z pornografią dziecięcą
stół pomalowany w piżamę
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
smród to marka gówna uśmiech człowieka
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
.•°
lub pogryzie ją pies
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
do obrywania liści posągom
agrest pada
możliwość wynajmu sal
ręka sunie po udzie
co roku nad rzeką loretojako
drapieżny zemdlał tygrys
hotel kamienny scyzoryk
kto jest ojcem dżdżu?
minęliśmy zdarzenia
na rzece tag spowitej poranną mgłą
i od spodu dokręć nakrętkę
z zakażonym z łomży
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
proszę zamknąć oczy gitarze
×/:.
jest nierozsłowny widnokrąg
wypełniony treścią ropną
co 7 sekund
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
inkasent – odpowiedzieć
pisała po latach w notesiku pod hasłem
masz imię – jesteś fikcją
znienacka z procy ciśnięty
świetnie jęczy twoja partnerka
mekong przepływa między innymi
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
bezbrzeżna łódko
opowieść to najbardziej trujący konserwant
wyobraźnia jest lepsza od boga
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
może schowamy się w szafie
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
w kierunku macicy
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
przed wieloma uśmiechami
ςɔ
3202 językami
poszedłałem do kościoła stać w sumie
bóg nie do oderwania od wszy
jak się pisze ten przełyk? rodzina
by podtrzymać łączność z własnymi ja
na resztę śmierci nie starczy
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
gdyby miał imię nie byłby już sobą
kwiaty plują
koza spoglądajaca na drzewo
strzępek błyszczący
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
wśród 266 papieży
sromotnik bezwstydny
brzegiem i krwią
30 godzin pełzali w kanałach
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w biedronce na umschlagplatzu
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
w byszewie lub w koronowie
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
pośród pełnych krokodyli potoków
na poziomie subatomowym
odpowiedź przyszła we śnie
spada w górę
plemniki dojrzewają w najądrzach
– to najpewniejsi laureaci oscarów
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
większe samce stają się samicami szybciej
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
dwie dłonie wąż obok węża
pociąg prowadzi grupę wagonów
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
muskularny zad
miejscowość: owrzodzenie sromu
a co tu rozumieć?
albrecht dürer płynie na zelandię
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
idiota wyje pomidory
do ich parafii trafił zboczeniec
po północnej stronie krateru schröter
umarł do posuń się trawie
co to za ścieżka? strąconych
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
a potem zamilkł
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
i/lub przewlekłe samooskarżenia
jabłonki wychodzą z nor
co 20 minut w indiach
jedność nigdy się nie zapina
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
w toalecie publicznej w tokio
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
ulica: kulig prowadzi łodygę
która oświadczyła w obecności świadków
chcesz żebym wzięła do ust?
tylko boks zbliża ludzi
przez cały listopad
imiona przywiązują nas do budy
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
srebrnokulawy
z niegojącą się raną pachwiny
wartość tuczna i rzeźna
obsesyjnie myjąc ręce
ścieżki plączą się we wszystko
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
i spuścił mi się na sukienkę
z niebieskimi lampasami po bokach
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
kamień ma miejsce w oku
pod wpływem oczywistego cudu
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
ɷ
na przedramieniu lewej ręki
w tle głowa zamieszczona w studni
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
spadł na nią samobójca
wielkości niezapisanej myśli
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
to równowartość jednego użycia spłuczki
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
gwieździe wypadł ząb na wizji
aorta brzuszna nieposzerzona
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
autor idzie ulicą smoczą
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
księżyc zgasło
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
na trzecim piętrze rośnie las
sens leci w jak leci
język chroni również stopy przed wilgocią
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
istnieje grad
mucha spaceruje po blacie stołu
stąd że nie ma żadnego stąd
uderzy w nas wielki obłok magellana
co to za plac? uduszonych
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
a importerom też się nie chce
do mądrości się przytrafia
masz twarz jesteś celem
biegnie przez grząski jesienny las
(czyt. albin)
i szczypiące trawę jelenie
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
mamy siekiery będziemy improwizować
widelcem po szkle
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
wielkości grudki anegdot
za pomocą gdyby
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
nikt – to moje nazwisko
siateczka dla pana?
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
minęliśmy drogi
niewidzialne łączy świat na części
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
i nazywał się pierwotnie bittner
ciemniejący w światło
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
szpital wszczął odpowiednie procedury
w czerwonej pieczarze
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
i kajmany pozwalające unosić się prądom
podczas wojny grałem w kulki
monet / żetonów z automatów wychowawca
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
piłkarzy chorych na aids
na jedno futro idzie 90 norek
i rzeczywiście była bardzo ładna
wandale podlewają kwiatki
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nasz adres:
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
jeż czyha w zakonie
cierń oka szelest
człowiek to jest nikt przed tobą
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
dźwig do suszenia sutann
burzy się jagnię zapina szelki
również wystaje z każdej rzeczy
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
świat ma tylko dwie dłonie
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
szympanse przeglądają się w oknach
a dlaczego jest do czego?
snu muszlo nasza
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
patelnia wyglądająca jak żywa
kropla przerywa węgorza
ζ
czeluść ma na imię oklaski
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
szanowna pierwsza damo
na wysokości ja
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
oświęcim to była igraszka
choć bez większych sukcesów
55 milionów lat świetlnych od nas
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
obywatele istnieją by służyć państwu

są światła widzialne i nie
formalności ciągnęły się latami
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
zamierzali zabić matkę – polkę
lub zdzielony toporem z zasadzki
mam oczy mam lęk mogę zabijać
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
w podmiejskiej kolejce
powinniśmy zbudować świat na piasku
przez trojańskie pola
w trakcie przedrzeźniania mew
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
w postaci rosy
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
słowa wdychają się przez inne
i usiadła w kącie
z ręką na sercu
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
i pieśni syberyjskich włóczęgów
osłupiała rzeko
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
porostnica wielokształtna
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
08:41:02.174 ® niski krzyk
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
chodziłam po tamtym świecie
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
wciąż nie ma końca ani co z tego
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
ja do rzeźni jadę
o ośmiu wargach
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
mrugając ok 15-20 razy na minutę
pokrzywie dłoń wyrasta
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
czarna cykada chwyta się gałęzi
dziurawy fortepian widzi
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
deszcz korbką malowany
co to za pętla? rozwiązanie
nie patrz na świat językiem zdychaj
czas to jest nic do wszystkiego
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
pies połknięty w powietrze
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
w jednym z prywatnych żłobków
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
w przebłysku samotności
fale uderzają o latarnię
i inne niepodobne
prześcieradło się po nim lepi
kto zdechnie wcześniej?
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
człowiek służy też do podlewania ziemi
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
przemieszcza się kura olbrzyma
dwa miliony polek budzi się
za 15 kilogramów kiełbasy
w pałacu buckingham
krążąc wokół ziemi
i tego się trzymaj
w porządku własnym
ze stali niepojętej
w nieprzeniknionym lesie bwindi
skulony w dziurce od klucza
i węże w świątyniach
papież franciszek zakłada kask
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
∞°
w języku innym niż ojczysty
co o tym myślisz?
teofan grek maluje koronkowe majtki
motyl w postaci cielska
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
w trędowniku omszonym
społeczeństwo to zakała ludzkości
to świetne imię dla psa
za pomocą dzioba
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
żadnego teraz żadnego nigdy
a pan daleko?
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
jakie pytanie taka krew
drogą polna
szkodników pozbywamy się preparatem
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
ból umarł i życie straciło sens
a co ma robić kolejarz z grudziądza
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
nic jest ciekawsze niż ja
800 razy na sekundę
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
umarł do wieprzowa za chwilę
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w milczenie zawinięte
kontrast szkodzi słodyczy
skulony w fasoli
z kolei w utworach atonalnych
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
w dziurawcu kosmatym
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
praca czyni kopią
przez 55 tuneli i po 196 mostach
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
w halce
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
z przedhomerowską mytów głębią
nie do oderwania od mroku
a on was wyzwoli
karaluch ciepły jabłkowy
pewna mucha ścigała witkacego
but cebulowy nerwicy
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
w ośrodku dla uchodźców
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
przez co najmniej milion lat
podczas wojny ścierałem pot z czoła
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
– powiedziała sołtys głogusza
do skamienienia w wodzie
i zmierza w kierunku nieobranym
czym zbierać czas?
umarł do poczekaj z truskawką
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
której nie widać żadnym okiem
w barwach atlético petróleos luanda
raz na zawsze
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
nie umlę nie umlę
którego fizycy poszukują od lat
δ
nie możemy znać wszystkich szczegółów
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
gdzie popadnie
w miejsce agnieszki osieckiej
we wczesnej kredzie
czas to jest nic w kształcie oka
pomachajcie tatusiowi
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
w kierunku wskazanym przez policjanta
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
ona jednak miała lepszy sposób
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
sarna spotyka sarnę
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
w czasie wytrysku
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
oczko mi poszło
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
czas się w nas umówił z nikim
na połamanym krześle
jedno jest pewne
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
innego ratunku nie ma
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
szkoda mi czasu na honor
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
kręta jest pieśń legionów
światła krwią
zwierzątorganistapalacz
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
nie gnieć torebki
w masarni jest jest zatrute perswazantami
igła w oko puka
spałam z romanem
najlepsze myśli przychodzą piechotą
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
w której znajdował się inny samiec
jest taki pociąg dlaczego
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
w przerwach między oglądaniem corridy
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
przejechany przez czołg
krawiec w postaci ulewy
traktor wyrównuje piasek na plaży
do góry nogami
08:41:03.455 ® kurwa!
z turkusowym kamieniem
zawsze nas coś omija
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
szyiccy bojownicy zatykają uszy
bagnista ujada rzęsa
wielkości za późno
biologiinoszowynurek
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
musi pan wypełnić ten druczek
w szyfonowej sukni
tylko wiatr nas spina
mieszkamy w przedziale węgla
w zawilcu narcyzowatym
08:41:02.843 ® o jezu!
lub zabawiają w inny sposób
statek czekał ale był z mydła
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
w wężymordzie niskim
na peronie w ghaziabadzie
twarzą ostemplowany
dlatego że nie ma żadnego dlatego
bo tak jest najprościej
powiesiła się
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
gębice poległych bohaterów 11
wspina się na szczyt seegrube
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
na tylnych łapach
inny samochód potrąca go i zabija
w drodze do po nic
umarł do niebieskookiej nawieźli
między koloseum a kościołem św. klemensa
leżał owad w locie
kłamstwo zaczyna się od podobnego
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
ukryty w przymrozku
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno