a pewnego dżdżu?

a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
szkodników pozbywamy się preparatem
świat ma tylko dwie dłonie
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
patelnia wyglądająca jak żywa
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
pod wpływem oczywistego cudu
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
bóg nie wie którą wargą się przykryć
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
na jedno futro idzie 90 norek
na tylnych łapach
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
wyobraźnia jest lepsza od boga
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
szpital wszczął odpowiednie procedury
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
na trzecim piętrze rośnie las
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
porostnica wielokształtna
uderzy w nas wielki obłok magellana
jest nierozsłowny widnokrąg
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
w tle głowa zamieszczona w studni
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
odrzutowce pokradli
i wszystkie noże posmarowane jodyną
odra zabiła matkę

w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
dziurawy fortepian widzi
nie umlę nie umlę
chuj odziedziczył naród
×/:.
ulica: kulig prowadzi łodygę
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
i lizanie po uchu ministranta
widząc że nie ma nikogo
i szczypiące trawę jelenie
czym zbierać czas?
człowiek służy też do podlewania ziemi
biegnie przez grząski jesienny las
mrugając ok 15-20 razy na minutę
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
+ zamieńmy się pokrzywami
55 milionów lat świetlnych od nas
czas się w nas umówił z nikim
mam oczy mam lęk mogę zabijać
a pan daleko?
chcesz żebym wzięła do ust?
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
następnie wszyscy zamieszkali w australii
a duchowni patrząc na to onanizowali się
wśród 266 papieży
dziecko i narośl
pomachajcie tatusiowi
na koniu z biało czerwoną flagą
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
formalności ciągnęły się latami
może schowamy się w szafie
opowieść to najbardziej trujący konserwant
słowa wdychają się przez inne
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
do mądrości się przytrafia
najlepsze myśli przychodzą piechotą
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
większe samce stają się samicami szybciej
którego fizycy poszukują od lat
stąpa po mandolinie
krzywda to myśl do strzepnięcia
w wężymordzie niskim
mucha spaceruje po blacie stołu
100 000 plików z pornografią dziecięcą
po kalahari przechadza się
śnieg wymiotuje
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
na zatopionej w bursztynie pchle
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
i/lub przewlekłe samooskarżenia
to równowartość jednego użycia spłuczki
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
język chroni również stopy przed wilgocią
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
między koloseum a kościołem św. klemensa
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
i tego się trzymaj
pokrzywie dłoń wyrasta
każda rzecz jest żadna
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
prześcieradło się po nim lepi
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
obsesyjnie myjąc ręce
kompletny i jeszcze nieistniejący
bagnista ujada rzęsa
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
igła w oko puka
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
w biedronce na umschlagplatzu
a początek nie ma końca
w masarni za sławę można kupić siebie
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
co 20 minut w indiach
z powodu pandemii koronawirusa
oświęcim to była igraszka
umarł do posuń się trawie
co o tym myślisz?
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
szwedzi na kaczki wołają anka
i pieśni syberyjskich włóczęgów
na rzece tag spowitej poranną mgłą
jedno jest pewne
w trakcie przedrzeźniania mew
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
jest taki pociąg dlaczego
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
08:41:03.455 ® kurwa!
w halce
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
snu muszlo nasza
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
deszcz korbką malowany
karaluch ciepły jabłkowy
ζ
podczas wojny grałem w kulki
nie do oderwania od mroku
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
społeczeństwo to zakała ludzkości
na wysokości ja
w czasie wytrysku
lub zdzielony toporem z zasadzki
gwieździe wypadł ząb na wizji
w przebłysku samotności
biologiinoszowynurek
w kierunku macicy
minęliśmy drogi
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
mowa ciała sekunda
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
czas to most zwodzący
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
inny samochód potrąca go i zabija
występuje w szpinaku
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
ja do rzeźni jadę
kropla przerywa węgorza
do góry nogami
co roku nad rzeką loretojako
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
umarł do poczekaj z truskawką
by podtrzymać łączność z własnymi ja
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
mekong przepływa między innymi
w drodze do po nic
motyl w postaci cielska
i węże w świątyniach
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
znienacka z procy ciśnięty
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
statek czekał ale był z mydła
co to za ścieżka? strąconych
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
inkasent – odpowiedzieć
z zakażonym z łomży
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
światła krwią
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
z kolei w utworach atonalnych
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
ścieżki plączą się we wszystko
3202 językami
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
ból umarł i życie straciło sens
nic jest ciekawsze niż ja
siateczka dla pana?
pośród pełnych krokodyli potoków
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
a do tego pięknie gra na pianinie
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
z niebieskimi lampasami po bokach
tylko boks zbliża ludzi
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
jeż czyha w zakonie
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
ręka sunie po udzie
istnieje grad
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
podasz mi wolną wolę?
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
do ich parafii trafił zboczeniec
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
aorta brzuszna nieposzerzona
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
choć bez większych sukcesów
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
na linii lewki – hajnówka
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
08:41:02.174 ® niski krzyk
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
nie gnieć torebki
425 mln lat temu
i taką miałam przygodę
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
strzępek błyszczący
przez trojańskie pola
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
piłkarzy chorych na aids
but cebulowy nerwicy
dźwig do suszenia sutann
powiesiła się
mamy siekiery będziemy improwizować
na przedramieniu lewej ręki
kilogram grochu kosztuje wnękę
pośród lodów arktyki
kwiaty plują
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
światło wznika i nie po kolei
zamierzali zabić matkę – polkę
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
przejechany przez czołg
mona liza była psem
zdjęcie ryja albo cipy
świetnie jęczy twoja partnerka
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
są światła widzialne i nie
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
autor idzie ulicą smoczą
miejscowość: owrzodzenie sromu
dlatego że nie ma żadnego dlatego
burzy się jagnię zapina szelki
kręta jest pieśń legionów
to świetne imię dla psa
jak się pisze ten przełyk? rodzina
08:41:02.843 ® o jezu!
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
w obcisłej spódnicy
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
szanowna pierwsza damo
drogą polna
stąd że nie ma żadnego stąd
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
leżał owad w locie
na resztę śmierci nie starczy
twarzą ostemplowany
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
myśl mieszka drobinkami nigdy
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
inną postać tli się w każdej postaci
gębice poległych bohaterów 11
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
i inne niepodobne
pociąg prowadzi grupę wagonów
odpowiedź przyszła we śnie
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
ψ
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
co to za plac? uduszonych
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
w czerwonej pieczarze
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
daleko mu do spiewu płetwali
przemieszcza się kura olbrzyma
umarł do deszczu przy stajni
ςɔ
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
przez cały listopad
koza spoglądajaca na drzewo
co to za brzeg? zmielonych
której nie widać żadnym okiem
z przedhomerowską mytów głębią
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
z niegojącą się raną pachwiny
w byszewie lub w koronowie
nieziemskiej urody
dwóch to już tłum bezgłowie
zawsze nas coś omija
kłamstwo zaczyna się od podobnego
z łodzi tonącej na morzu egejskim
co to za utwór? pole min
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
musi pan wypełnić ten druczek
czeluść ma na imię oklaski
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
która oświadczyła w obecności świadków
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
w ośrodku dla uchodźców
δ
w pałacu buckingham
za plecami nic
koniec przebiega najpierw
i kajmany pozwalające unosić się prądom
małpa śpiewająca na drzewie
kontrast szkodzi słodyczy
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
przed wieloma uśmiechami
a co tu rozumieć?
na placu św piotra
rycerz na koninie
pies połknięty w powietrze
obywatele istnieją by służyć państwu
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
chodziłam po tamtym świecie
brzegiem i krwią
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
nikt – to moje nazwisko
sromotnik bezwstydny
lub pogryzie ją pies
imiona przywiązują nas do budy
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
muskularny zad
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
traktor wyrównuje piasek na plaży
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
na peronie w ghaziabadzie
ukryty w przymrozku
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
hotel kamienny scyzoryk
krawiec w postaci ulewy
w toalecie publicznej w tokio
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
tramwajem zarosłe
skulony w dziurce od klucza
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
innego ratunku nie ma
jest już w samborze
staje się wielką szansą dla świata marketingu
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
wartość tuczna i rzeźna
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
za pomocą gdyby
samotność krzepnie podczas zbierania słów
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
umarł do niebieskookiej nawieźli
ulica: chmura się warkocze
w nieprzeniknionym lesie bwindi
.•°
i nazywał się pierwotnie bittner
jakie to piękne!
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
masz imię – jesteś fikcją
podczas wojny ścierałem pot z czoła
wandale podlewają kwiatki
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
w barwach atlético petróleos luanda
kto zepsuł ciemność?
w zawilcu narcyzowatym
nie możemy znać wszystkich szczegółów
o prawidłowej echostrukturze
w swej dwulicowej podłości
stół pomalowany w piżamę
30 godzin pełzali w kanałach
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
kosmos ma miejsce w lupie
inne siostry też biły
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
i rzeczywiście była bardzo ładna
przez co najmniej milion lat
wypełniony treścią ropną
możliwość wynajmu sal
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
agrest pada
i chwyta się nagich chłopców
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
powinniśmy zbudować świat na piasku
dążąc do doskonałości
masz twarz jesteś celem
800 razy na sekundę
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
biała kość czarna kość bęben horyzontu
czarna cykada chwyta się gałęzi
wciąż nie ma końca ani co z tego
∞°
wysoki sąsiedzie
teofan grek maluje koronkowe majtki
w porządku własnym
– a pani się przepaliło
w postaci rosy
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
bezbrzeżna łódko
człowiek to jest nikt przed tobą
smród to marka gówna uśmiech człowieka
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
w pomidorowej
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
nie do oderwania od pustki
na poziomie subatomowym
zwierzątorganistapalacz
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
wielkości za późno
przez 55 tuneli i po 196 mostach
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
oczko mi poszło
plemniki dojrzewają w najądrzach
z ręką na sercu
david attenborough poświadcza
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
czas to jest nic w kształcie oka
masło się stara
dwa miliony polek budzi się
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
w cenie kawalerki w wałbrzychu
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
również wystaje z każdej rzeczy
szympanse przeglądają się w oknach
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
spadł na nią samobójca
po północnej stronie krateru schröter
u którego lęku mieszkasz?
ona jednak miała lepszy sposób
monet / żetonów z automatów wychowawca
dwie dłonie wąż obok węża
minęliśmy zdarzenia
w podmiejskiej kolejce
w miejsce agnieszki osieckiej
żadnego teraz żadnego nigdy
sarna spotyka sarnę
wspina się na szczyt seegrube
a importerom też się nie chce
jabłonki wychodzą z nor
we wczesnej kredzie
doradca klienta z funkcją sprzedaży
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
raz na zawsze
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
poszedłałem do kościoła stać w sumie
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
kamień ma miejsce w oku
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
tylko wiatr nas spina
i zmierza w kierunku nieobranym
i od spodu dokręć nakrętkę
idiota wyje pomidory
jamnik tenorem urzędu
statystyczny polak odwiedza filharmonię
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
księżyc zgasło
w szyfonowej sukni
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
i drobne konkrementy żółciowe
ɷ
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
– powiedziała sołtys głogusza
czas to jest nic do wszystkiego
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
kto zdechnie wcześniej?
skulony w fasoli
z turkusowym kamieniem
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
ciemniejący w światło
w masarni jest jest zatrute perswazantami
bóg nie do oderwania od wszy
szyiccy bojownicy zatykają uszy
i spuścił mi się na sukienkę
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
za 15 kilogramów kiełbasy
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
osłupiała rzeko
spada w górę
lub zabawiają w inny sposób
a co ma robić kolejarz z grudziądza
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
język jest narządem do tykania
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
pisała po latach w notesiku pod hasłem
kto jest ojcem dżdżu?
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
w jednym z prywatnych żłobków
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
w masarni człowiek człowieka boli
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
pewna mucha ścigała witkacego
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
oczy kawek są niemal białe
niewidzialne łączy świat na części
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
bono poprowadzi mnie do ołtarza
a on was wyzwoli
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
nurek składany nikomu
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
za pomocą dzioba
i usiadła w kącie
(czyt. albin)
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
gdyby miał imię nie byłby już sobą
nie patrz na świat językiem zdychaj
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
do obrywania liści posągom
w dziurawcu kosmatym
w języku innym niż ojczysty
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
sens leci w jak leci
na greckich wazach
fale uderzają o latarnię
widłoząb miotlasty
wielkości niezapisanej myśli
szkoda mi czasu na honor
w kierunku wskazanym przez policjanta
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
w przerwach między oglądaniem corridy
albrecht dürer płynie na zelandię
a potem zamilkł
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
drapieżny zemdlał tygrys
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
jakie pytanie taka krew
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
widelcem po szkle
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
co to za pętla? rozwiązanie
mieszkamy w przedziale węgla
proszę zamknąć oczy gitarze
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
srebrnokulawy
pobłogosław też naszą sól
co 7 sekund
w trędowniku omszonym
na połamanym krześle
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
– to najpewniejsi laureaci oscarów
jechałem na wróbelku jechałem sam
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
w uśmiechu poręcznym
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
spałam z romanem
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
brud podgląda cię przez mydła
jaki trup z pana wyrośnie?!
wiesz co się dziś stało?
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
w milczenie zawinięte
co to za światło? podarte
jedność nigdy się nie zapina
krążąc wokół ziemi
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
papież franciszek zakłada kask
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
panie i parawany
nasz adres:
wielkości grudki anegdot
ze stali niepojętej
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
gdzie popadnie
w kompletnej ciemności pod wodą

nie do oderwania od pustki
człowiek to jest nikt przed tobą
biologiinoszowynurek
co to za światło? podarte
chodziłam po tamtym świecie
na trzecim piętrze rośnie las
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
nikt – to moje nazwisko
dążąc do doskonałości
szympanse przeglądają się w oknach
czas to jest nic w kształcie oka
podczas wojny grałem w kulki
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
ɷ
kto zdechnie wcześniej?
dwie dłonie wąż obok węża
następnie wszyscy zamieszkali w australii
jedność nigdy się nie zapina
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
w podmiejskiej kolejce
piłkarzy chorych na aids
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
na przedramieniu lewej ręki
jaki trup z pana wyrośnie?!
motyl w postaci cielska
a duchowni patrząc na to onanizowali się
do obrywania liści posągom
bono poprowadzi mnie do ołtarza
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
przez cały listopad
ból umarł i życie straciło sens
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
podasz mi wolną wolę?
×/:.
szpital wszczął odpowiednie procedury
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
nie do oderwania od mroku
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
na poziomie subatomowym
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
czas to jest nic do wszystkiego
i węże w świątyniach
na placu św piotra
widelcem po szkle
panie i parawany
w miejsce agnieszki osieckiej
w trędowniku omszonym
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
w masarni człowiek człowieka boli
istnieje grad
i wszystkie noże posmarowane jodyną
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
minęliśmy zdarzenia
między koloseum a kościołem św. klemensa
i chwyta się nagich chłopców
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
na koniu z biało czerwoną flagą
pobłogosław też naszą sól
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
srebrnokulawy
wielkości grudki anegdot
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
w barwach atlético petróleos luanda
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
gębice poległych bohaterów 11
masz imię – jesteś fikcją
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
co 20 minut w indiach
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
tramwajem zarosłe
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
jest już w samborze
w czerwonej pieczarze
brud podgląda cię przez mydła
idiota wyje pomidory
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
zawsze nas coś omija
i szczypiące trawę jelenie
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
porostnica wielokształtna
siateczka dla pana?
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
ścieżki plączą się we wszystko
na jedno futro idzie 90 norek
wielkości za późno
chuj odziedziczył naród
100 000 plików z pornografią dziecięcą
w nieprzeniknionym lesie bwindi
strzępek błyszczący
na wysokości ja
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
co to za pętla? rozwiązanie
pociąg prowadzi grupę wagonów
leżał owad w locie
przed wieloma uśmiechami
w pomidorowej
– powiedziała sołtys głogusza
08:41:02.843 ® o jezu!
ręka sunie po udzie
czym zbierać czas?
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
kompletny i jeszcze nieistniejący
kamień ma miejsce w oku
nie możemy znać wszystkich szczegółów
spada w górę
agrest pada
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
umarł do posuń się trawie
nurek składany nikomu
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
świat ma tylko dwie dłonie
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
wysoki sąsiedzie
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
umarł do niebieskookiej nawieźli
przez co najmniej milion lat
na połamanym krześle
a potem zamilkł
umarł do poczekaj z truskawką
pośród lodów arktyki
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
do góry nogami
po północnej stronie krateru schröter
i usiadła w kącie
innego ratunku nie ma
pośród pełnych krokodyli potoków
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
z przedhomerowską mytów głębią
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
z turkusowym kamieniem
3202 językami
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
twarzą ostemplowany
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
inną postać tli się w każdej postaci
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
stąd że nie ma żadnego stąd
a importerom też się nie chce
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
statek czekał ale był z mydła
nic jest ciekawsze niż ja
co to za ścieżka? strąconych
którego fizycy poszukują od lat
minęliśmy drogi
wspina się na szczyt seegrube
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
powiesiła się
w swej dwulicowej podłości
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
z ręką na sercu
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
występuje w szpinaku
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
w kierunku wskazanym przez policjanta
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
08:41:02.174 ® niski krzyk
lub pogryzie ją pies
nie umlę nie umlę
krzywda to myśl do strzepnięcia
nasz adres:
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
i zmierza w kierunku nieobranym
widłoząb miotlasty
na tylnych łapach
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
stąpa po mandolinie
język chroni również stopy przed wilgocią
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
podczas wojny ścierałem pot z czoła
co 7 sekund
pewna mucha ścigała witkacego
słowa wdychają się przez inne
wyobraźnia jest lepsza od boga
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
biegnie przez grząski jesienny las
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
08:41:03.455 ® kurwa!
jakie pytanie taka krew
ulica: chmura się warkocze
ζ
inkasent – odpowiedzieć
wandale podlewają kwiatki
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
myśl mieszka drobinkami nigdy
smród to marka gówna uśmiech człowieka
to świetne imię dla psa
sromotnik bezwstydny
i tego się trzymaj
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
w przebłysku samotności
możliwość wynajmu sal
w masarni za sławę można kupić siebie
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
krążąc wokół ziemi
mowa ciała sekunda
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
z zakażonym z łomży
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
obywatele istnieją by służyć państwu
sarna spotyka sarnę
pisała po latach w notesiku pod hasłem
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
szwedzi na kaczki wołają anka
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
oświęcim to była igraszka
w kompletnej ciemności pod wodą
u którego lęku mieszkasz?
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
spadł na nią samobójca
świetnie jęczy twoja partnerka
muskularny zad
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
i lizanie po uchu ministranta
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
czarna cykada chwyta się gałęzi
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
szkoda mi czasu na honor
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
skulony w dziurce od klucza
za pomocą dzioba
biała kość czarna kość bęben horyzontu
jamnik tenorem urzędu
szyiccy bojownicy zatykają uszy
mamy siekiery będziemy improwizować
zdjęcie ryja albo cipy
w czasie wytrysku
a pan daleko?
bóg nie do oderwania od wszy
plemniki dojrzewają w najądrzach
większe samce stają się samicami szybciej
każda rzecz jest żadna
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
w halce
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał

jeż czyha w zakonie
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
pod wpływem oczywistego cudu
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
425 mln lat temu
snu muszlo nasza
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
i nazywał się pierwotnie bittner
jak się pisze ten przełyk? rodzina
jest taki pociąg dlaczego
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
ja do rzeźni jadę
kosmos ma miejsce w lupie
drogą polna
śnieg wymiotuje
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
i rzeczywiście była bardzo ładna
mrugając ok 15-20 razy na minutę
aorta brzuszna nieposzerzona
uderzy w nas wielki obłok magellana
lub zabawiają w inny sposób
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
język jest narządem do tykania
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
– to najpewniejsi laureaci oscarów
mona liza była psem
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
znienacka z procy ciśnięty
daleko mu do spiewu płetwali
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
światła krwią
najlepsze myśli przychodzą piechotą
i taką miałam przygodę
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
a co tu rozumieć?
tylko boks zbliża ludzi
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
po kalahari przechadza się
w obcisłej spódnicy
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
co to za utwór? pole min
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
mekong przepływa między innymi
pokrzywie dłoń wyrasta
raz na zawsze
gwieździe wypadł ząb na wizji
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
kręta jest pieśń legionów
musi pan wypełnić ten druczek
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
i od spodu dokręć nakrętkę
masz twarz jesteś celem
albrecht dürer płynie na zelandię
w wężymordzie niskim
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
a do tego pięknie gra na pianinie
w trakcie przedrzeźniania mew
kłamstwo zaczyna się od podobnego
przejechany przez czołg
dźwig do suszenia sutann
wielkości niezapisanej myśli
w ośrodku dla uchodźców
brzegiem i krwią
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
inny samochód potrąca go i zabija
odra zabiła matkę
teofan grek maluje koronkowe majtki
ze stali niepojętej
co roku nad rzeką loretojako
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
lub zdzielony toporem z zasadzki
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
samotność krzepnie podczas zbierania słów
niewidzialne łączy świat na części
ciemniejący w światło
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
również wystaje z każdej rzeczy
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
poszedłałem do kościoła stać w sumie
traktor wyrównuje piasek na plaży
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
a on was wyzwoli
jedno jest pewne
której nie widać żadnym okiem
wciąż nie ma końca ani co z tego
zamierzali zabić matkę – polkę
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
na greckich wazach
i/lub przewlekłe samooskarżenia
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
patelnia wyglądająca jak żywa
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
w toalecie publicznej w tokio
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
papież franciszek zakłada kask
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
z łodzi tonącej na morzu egejskim
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
widząc że nie ma nikogo
fale uderzają o latarnię
pies połknięty w powietrze
co to za brzeg? zmielonych
mam oczy mam lęk mogę zabijać
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
odrzutowce pokradli
jakie to piękne!
.•°
w szyfonowej sukni
koniec przebiega najpierw
ςɔ
dziecko i narośl
za 15 kilogramów kiełbasy
z kolei w utworach atonalnych
choć bez większych sukcesów
pomachajcie tatusiowi
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
są światła widzialne i nie
drapieżny zemdlał tygrys
w dziurawcu kosmatym
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
masło się stara
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
i inne niepodobne
spałam z romanem
za plecami nic
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
obsesyjnie myjąc ręce
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
w kierunku macicy
burzy się jagnię zapina szelki
ψ
statystyczny polak odwiedza filharmonię
ukryty w przymrozku
staje się wielką szansą dla świata marketingu
w uśmiechu poręcznym
światło wznika i nie po kolei
oczy kawek są niemal białe
księżyc zgasło
w języku innym niż ojczysty
co o tym myślisz?
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
w zawilcu narcyzowatym
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
wiesz co się dziś stało?
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
w postaci rosy
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
czas to most zwodzący
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
kilogram grochu kosztuje wnękę
30 godzin pełzali w kanałach
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
małpa śpiewająca na drzewie
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
w milczenie zawinięte
tylko wiatr nas spina
w pałacu buckingham
igła w oko puka
kontrast szkodzi słodyczy
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
ulica: kulig prowadzi łodygę
– a pani się przepaliło
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
o prawidłowej echostrukturze
by podtrzymać łączność z własnymi ja
prześcieradło się po nim lepi
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
bóg nie wie którą wargą się przykryć
krawiec w postaci ulewy
człowiek służy też do podlewania ziemi
kropla przerywa węgorza
wśród 266 papieży
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
imiona przywiązują nas do budy
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
żadnego teraz żadnego nigdy
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
szanowna pierwsza damo
do mądrości się przytrafia
odpowiedź przyszła we śnie
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
przemieszcza się kura olbrzyma
(czyt. albin)
bagnista ujada rzęsa
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
i drobne konkrementy żółciowe
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
deszcz korbką malowany
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
w tle głowa zamieszczona w studni
i spuścił mi się na sukienkę
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
mucha spaceruje po blacie stołu
bezbrzeżna łódko
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
jabłonki wychodzą z nor
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
inne siostry też biły
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
w masarni jest jest zatrute perswazantami
na rzece tag spowitej poranną mgłą
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
kto zepsuł ciemność?
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
proszę zamknąć oczy gitarze
osłupiała rzeko
czeluść ma na imię oklaski
dziurawy fortepian widzi
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
powinniśmy zbudować świat na piasku
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
w biedronce na umschlagplatzu
55 milionów lat świetlnych od nas
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
w jednym z prywatnych żłobków
800 razy na sekundę
nie patrz na świat językiem zdychaj
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
ona jednak miała lepszy sposób
przez trojańskie pola
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
na peronie w ghaziabadzie
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
stół pomalowany w piżamę
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
społeczeństwo to zakała ludzkości
a co ma robić kolejarz z grudziądza
skulony w fasoli
wypełniony treścią ropną
a początek nie ma końca
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
chcesz żebym wzięła do ust?
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
nieziemskiej urody
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
z niebieskimi lampasami po bokach
gdzie popadnie
monet / żetonów z automatów wychowawca
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
na resztę śmierci nie starczy
z powodu pandemii koronawirusa
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
oczko mi poszło
rycerz na koninie
dwóch to już tłum bezgłowie
miejscowość: owrzodzenie sromu
to równowartość jednego użycia spłuczki
i kajmany pozwalające unosić się prądom
umarł do deszczu przy stajni
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
która oświadczyła w obecności świadków
mieszkamy w przedziale węgla
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
z niegojącą się raną pachwiny
sens leci w jak leci
δ
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
dwa miliony polek budzi się
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
nie gnieć torebki
karaluch ciepły jabłkowy
dlatego że nie ma żadnego dlatego
jest nierozsłowny widnokrąg
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
kwiaty plują
gdyby miał imię nie byłby już sobą
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
w cenie kawalerki w wałbrzychu
david attenborough poświadcza
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
wartość tuczna i rzeźna
but cebulowy nerwicy
szkodników pozbywamy się preparatem
co to za plac? uduszonych
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
do ich parafii trafił zboczeniec
koza spoglądajaca na drzewo
czas się w nas umówił z nikim
opowieść to najbardziej trujący konserwant
hotel kamienny scyzoryk
na zatopionej w bursztynie pchle
zwierzątorganistapalacz
i pieśni syberyjskich włóczęgów
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
w porządku własnym
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
w byszewie lub w koronowie
jechałem na wróbelku jechałem sam
+ zamieńmy się pokrzywami
w przerwach między oglądaniem corridy
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
na linii lewki – hajnówka
autor idzie ulicą smoczą
we wczesnej kredzie
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
doradca klienta z funkcją sprzedaży
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
może schowamy się w szafie
za pomocą gdyby
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w drodze do po nic
formalności ciągnęły się latami
∞°
kto jest ojcem dżdżu?