ςɔ ziemi

ςɔ
zdjęcie ryja albo cipy
na jedno futro idzie 90 norek
srebrnokulawy
na zatopionej w bursztynie pchle
sromotnik bezwstydny
co roku nad rzeką loretojako
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
między koloseum a kościołem św. klemensa
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
na peronie w ghaziabadzie
występuje w szpinaku
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
jak się pisze ten przełyk? rodzina
biologiinoszowynurek
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
szyiccy bojownicy zatykają uszy
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
człowiek służy też do podlewania ziemi
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
umarł do deszczu przy stajni
czas to jest nic do wszystkiego
następnie wszyscy zamieszkali w australii
nie możemy znać wszystkich szczegółów
burzy się jagnię zapina szelki
spałam z romanem
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
ręka sunie po udzie
– powiedziała sołtys głogusza
małpa śpiewająca na drzewie
kwiaty plują
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
biegnie przez grząski jesienny las
i usiadła w kącie
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
bo tak jest najprościej
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
bóg nie do oderwania od wszy
w masarni za sławę można kupić siebie
czarna cykada chwyta się gałęzi
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
.•°
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
by podtrzymać łączność z własnymi ja
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
za pomocą dzioba
którego fizycy poszukują od lat
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
kłamstwo zaczyna się od podobnego
zawsze nas coś omija
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
niewidzialne łączy świat na części
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
ζ
dwóch to już tłum bezgłowie
skulony w fasoli
nurek składany nikomu
z ręką na sercu
u którego lęku mieszkasz?
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
czeluść ma na imię oklaski
przejechany przez czołg
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
traktor wyrównuje piasek na plaży
masło się stara
na rzece tag spowitej poranną mgłą
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
obywatele istnieją by służyć państwu
wielkości niezapisanej myśli
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
w masarni człowiek człowieka boli
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
chuj odziedziczył naród
motyl w postaci cielska
ze stali niepojętej
wartość tuczna i rzeźna
w przebłysku samotności
kontrast szkodzi słodyczy
david attenborough poświadcza
08:41:03.455 ® kurwa!
skulony w dziurce od klucza
karaluch ciepły jabłkowy
masz imię – jesteś fikcją
dziurawy fortepian widzi
wiesz co się dziś stało?
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
jabłonki wychodzą z nor
w poziewniku szorstkim
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
ψ
a początek nie ma końca
osłupiała rzeko
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
piłkarzy chorych na aids
z przedhomerowską mytów głębią
w kierunku macicy
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
a importerom też się nie chce
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
w języku innym niż ojczysty
dwa miliony polek budzi się
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
minęliśmy drogi
pokrzywie dłoń wyrasta
przed wieloma uśmiechami
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w biedronce na umschlagplatzu
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
nie do oderwania od pustki
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
08:41:02.174 ® niski krzyk
na poziomie subatomowym
stół pomalowany w piżamę
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
a on was wyzwoli
z niegojącą się raną pachwiny
gwieździe wypadł ząb na wizji
imiona przywiązują nas do budy
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
powinniśmy zbudować świat na piasku
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
co to za plac? uduszonych
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
wciąż nie ma końca ani co z tego
w byszewie lub w koronowie
formalności ciągnęły się latami
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
mucha spaceruje po blacie stołu
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
i spuścił mi się na sukienkę
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
umarł do niebieskookiej nawieźli
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
inny samochód potrąca go i zabija
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
z łodzi tonącej na morzu egejskim
i taką miałam przygodę
55 milionów lat świetlnych od nas
×/:.
co 20 minut w indiach
proszę zamknąć oczy gitarze
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
na greckich wazach
przez cały listopad
kilogram grochu kosztuje wnękę
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
pośród pełnych krokodyli potoków
mona liza była psem
możliwość wynajmu sal
w ośrodku dla uchodźców
ulica: kulig prowadzi łodygę
do ich parafii trafił zboczeniec
do mądrości się przytrafia
brud podgląda cię przez mydła
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
innego ratunku nie ma
ja do rzeźni jadę
za plecami nic
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w zawilcu narcyzowatym
agrest pada
w wężymordzie niskim
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
szwedzi na kaczki wołają anka
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
świat ma tylko dwie dłonie
staje się wielką szansą dla świata marketingu
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
hotel kamienny scyzoryk
obsesyjnie myjąc ręce
inkasent – odpowiedzieć
oświęcim to była igraszka
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
w uśmiechu poręcznym
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
czas to most zwodzący
jest już w samborze
gdyby miał imię nie byłby już sobą
może schowamy się w szafie
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
i węże w świątyniach
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
istnieje grad
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
o prawidłowej echostrukturze
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
mamy siekiery będziemy improwizować
w miejsce agnieszki osieckiej
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
dlatego że nie ma żadnego dlatego
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
czas się w nas umówił z nikim
panie i parawany
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
co to za ścieżka? strąconych
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
gdzie popadnie
w kierunku wskazanym przez policjanta
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
lub zdzielony toporem z zasadzki
ból umarł i życie straciło sens
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
w toalecie publicznej w tokio
wielkości za późno
(czyt. albin)
fale uderzają o latarnię
inną postać tli się w każdej postaci
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
na połamanym krześle
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
o ośmiu wargach
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
co to za pętla? rozwiązanie
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
statek czekał ale był z mydła
praca czyni kopią
drogą polna
w drodze do po nic
co o tym myślisz?
i rzeczywiście była bardzo ładna
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
ɷ
patelnia wyglądająca jak żywa
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
kto zdechnie wcześniej?
w czerwonej pieczarze
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
grzyb rośnie przyszłość wciąga powietrze
znienacka z procy ciśnięty
samotność krzepnie podczas zbierania słów
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
nie umlę nie umlę
co 7 sekund
świetnie jęczy twoja partnerka
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
koniec przebiega najpierw
chodziłam po tamtym świecie
w jednym z prywatnych żłobków
z kolei w utworach atonalnych
100 000 plików z pornografią dziecięcą
odra zabiła matkę
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
pewna mucha ścigała witkacego
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
każda rzecz jest żadna
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
deszcz korbką malowany
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
leżał owad w locie
porostnica wielokształtna
jeż czyha w zakonie
z zakażonym z łomży
przez co najmniej milion lat
i lizanie po uchu ministranta
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
język chroni również stopy przed wilgocią
wyobraźnia jest lepsza od boga
nie do oderwania od mroku
szympanse przeglądają się w oknach
nie gnieć torebki
człowiek to jest nikt przed tobą
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
na koniu z biało czerwoną flagą
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
sarna spotyka sarnę
podczas wojny ścierałem pot z czoła
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
bóg nie wie którą wargą się przykryć
to świetne imię dla psa
kamień ma miejsce w oku
aorta brzuszna nieposzerzona
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
a dlaczego jest do czego?
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
i nazywał się pierwotnie bittner
i tego się trzymaj
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
miejscowość: owrzodzenie sromu
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
oczy kawek są niemal białe
wspina się na szczyt seegrube
przez 55 tuneli i po 196 mostach
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
nie patrz na świat językiem zdychaj
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
większe samce stają się samicami szybciej
biała kość czarna kość bęben horyzontu
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
– to najpewniejsi laureaci oscarów
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
mekong przepływa między innymi
wandale podlewają kwiatki
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
co to za utwór? pole min
w tle głowa zamieszczona w studni
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
i zmierza w kierunku nieobranym
po kalahari przechadza się
i szczypiące trawę jelenie
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
odpowiedź przyszła we śnie
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
zamierzali zabić matkę – polkę
myśl mieszka drobinkami nigdy
stąpa po mandolinie
co to za światło? podarte
pies połknięty w powietrze
na tylnych łapach
raz na zawsze
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
do obrywania liści posągom
również wystaje z każdej rzeczy
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
ścieżki plączą się we wszystko
plemniki dojrzewają w najądrzach
opowieść to najbardziej trujący konserwant
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
dążąc do doskonałości
minęliśmy zdarzenia
tylko wiatr nas spina
za pomocą gdyby
dźwig do suszenia sutann
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
na wysokości ja
jest taki pociąg dlaczego
tramwajem zarosłe
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
papież franciszek zakłada kask
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
30 godzin pełzali w kanałach
twarzą ostemplowany
przez trojańskie pola
w szyfonowej sukni
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
spadł na nią samobójca
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
prześcieradło się po nim lepi
teofan grek maluje koronkowe majtki
pociąg prowadzi grupę wagonów
jakie pytanie taka krew
koza spoglądajaca na drzewo
na resztę śmierci nie starczy
a potem zamilkł
w pałacu buckingham
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
autor idzie ulicą smoczą
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
i/lub przewlekłe samooskarżenia
zwierzątorganistapalacz
czym zbierać czas?
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
bono poprowadzi mnie do ołtarza
w podmiejskiej kolejce
cierń oka szelest
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
igła w oko puka
do góry nogami
jechałem na wróbelku jechałem sam
drapieżny zemdlał tygrys
pomachajcie tatusiowi
dziś to baśń bez dna
we wczesnej kredzie
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
siedmiu admirałów i feldmarszałek
nasz adres:
w pomidorowej
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
i pieśni syberyjskich włóczęgów
w trakcie przedrzeźniania mew
do skamienienia w wodzie
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
wypełniony treścią ropną
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
a duchowni patrząc na to onanizowali się
δ
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w swej dwulicowej podłości
szanowna pierwsza damo
strzępek błyszczący
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
w masarni jest jest zatrute perswazantami
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
podasz mi wolną wolę?
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
a pan daleko?
w postaci rosy
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
w trędowniku omszonym
w milczenie zawinięte
kosmos ma miejsce w lupie
∞°
i chwyta się nagich chłopców
kto jest ojcem dżdżu?
masz twarz jesteś celem
umarł do posuń się trawie
której nie widać żadnym okiem
+ zamieńmy się pokrzywami
bagnista ujada rzęsa
3202 językami
w halce
poszedłałem do kościoła stać w sumie
widząc że nie ma nikogo
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
kropla przerywa węgorza
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
kręta jest pieśń legionów
za 15 kilogramów kiełbasy
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
choć bez większych sukcesów
w obcisłej spódnicy
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
bezbrzeżna łódko
musi pan wypełnić ten druczek
w dziurawcu kosmatym
umarł do poczekaj z truskawką
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
gębice poległych bohaterów 11
z niebieskimi lampasami po bokach
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
powiesiła się
mowa ciała sekunda
szkodników pozbywamy się preparatem
szpital wszczął odpowiednie procedury
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
stąd że nie ma żadnego stąd
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
krawiec w postaci ulewy
i kajmany pozwalające unosić się prądom
wśród 266 papieży
żadnego teraz żadnego nigdy
i inne niepodobne
a co tu rozumieć?
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
ona jednak miała lepszy sposób
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
przemieszcza się kura olbrzyma
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
księżyc zgasło
doradca klienta z funkcją sprzedaży
jedność nigdy się nie zapina
but cebulowy nerwicy
lub zabawiają w inny sposób
a do tego pięknie gra na pianinie
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
dziecko i narośl
kto zepsuł ciemność?
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
– a pani się przepaliło
światła krwią
daleko mu do spiewu płetwali
w cenie kawalerki w wałbrzychu
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
nieziemskiej urody
brzegiem i krwią
425 mln lat temu
krążąc wokół ziemi
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
na trzecim piętrze rośnie las
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
słowa wdychają się przez inne
albrecht dürer płynie na zelandię
ukryty w przymrozku
lub pogryzie ją pies
w nieprzeniknionym lesie bwindi
pod wpływem oczywistego cudu
pisała po latach w notesiku pod hasłem
dwie dłonie wąż obok węża
czas to jest nic w kształcie oka
sens leci w jak leci
i wszystkie noże posmarowane jodyną
kompletny i jeszcze nieistniejący
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
społeczeństwo to zakała ludzkości
wysoki sąsiedzie
rycerz na koninie
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
podczas wojny grałem w kulki
monet / żetonów z automatów wychowawca
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
z turkusowym kamieniem
krzywda to myśl do strzepnięcia
widłoząb miotlasty

najlepsze myśli przychodzą piechotą
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
tylko boks zbliża ludzi
nic jest ciekawsze niż ja
pośród lodów arktyki
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
statystyczny polak odwiedza filharmonię
z powodu pandemii koronawirusa
mrugając ok 15-20 razy na minutę
ciemniejący w światło
uderzy w nas wielki obłok magellana
08:41:02.843 ® o jezu!
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w czasie wytrysku
w barwach atlético petróleos luanda
w kompletnej ciemności pod wodą
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
i drobne konkrementy żółciowe
jamnik tenorem urzędu
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
jest nierozsłowny widnokrąg
na linii lewki – hajnówka
mieszkamy w przedziale węgla
inne siostry też biły
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
siateczka dla pana?
są światła widzialne i nie
w porządku własnym
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
nikt – to moje nazwisko
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
światło wznika i nie po kolei
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
na placu św piotra
na przedramieniu lewej ręki
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
smród to marka gówna uśmiech człowieka
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
odrzutowce pokradli
język jest narządem do tykania
wielkości grudki anegdot
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
to równowartość jednego użycia spłuczki
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
szkoda mi czasu na honor
ulica: chmura się warkocze
umarł do wieprzowa za chwilę
po północnej stronie krateru schröter
gdy słoń jest zmartwiony
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
oczko mi poszło
jakie to piękne!
i od spodu dokręć nakrętkę
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
spada w górę
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
a co ma robić kolejarz z grudziądza
mam oczy mam lęk mogę zabijać
jedno jest pewne
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
800 razy na sekundę
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
śnieg wymiotuje
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
muskularny zad
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
pobłogosław też naszą sól
idiota wyje pomidory
jaki trup z pana wyrośnie?!
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
co to za brzeg? zmielonych
w której znajdował się inny samiec
która oświadczyła w obecności świadków
widelcem po szkle
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
w przerwach między oglądaniem corridy
snu muszlo nasza
chcesz żebym wzięła do ust?

największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
dwie dłonie wąż obok węża
bezbrzeżna łódko
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
oczy kawek są niemal białe
w przerwach między oglądaniem corridy
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
gdzie popadnie
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
biegnie przez grząski jesienny las
chuj odziedziczył naród
stół pomalowany w piżamę
dlatego że nie ma żadnego dlatego
umarł do wieprzowa za chwilę
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
bo tak jest najprościej
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
twarzą ostemplowany
spałam z romanem
krzywda to myśl do strzepnięcia
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
.•°
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
na resztę śmierci nie starczy
i taką miałam przygodę
na trzecim piętrze rośnie las
czas to jest nic w kształcie oka
jamnik tenorem urzędu
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
bono poprowadzi mnie do ołtarza
odrzutowce pokradli
mowa ciała sekunda
w biedronce na umschlagplatzu
spada w górę
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
dwa miliony polek budzi się
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
lub zdzielony toporem z zasadzki
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
jest taki pociąg dlaczego
aorta brzuszna nieposzerzona
w szyfonowej sukni
david attenborough poświadcza
i inne niepodobne
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
jest nierozsłowny widnokrąg
wielkości za późno
opowieść to najbardziej trujący konserwant
drapieżny zemdlał tygrys
samotność krzepnie podczas zbierania słów
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
na greckich wazach
za pomocą gdyby
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
nie gnieć torebki
snu muszlo nasza
u którego lęku mieszkasz?
krążąc wokół ziemi
z powodu pandemii koronawirusa
jakie pytanie taka krew
nieziemskiej urody
myśl mieszka drobinkami nigdy
szanowna pierwsza damo
koniec przebiega najpierw
co to za utwór? pole min
masz twarz jesteś celem
idiota wyje pomidory
minęliśmy drogi
istnieje grad
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
w trędowniku omszonym
jak się pisze ten przełyk? rodzina
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
wielkości grudki anegdot
i nazywał się pierwotnie bittner
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
w zawilcu narcyzowatym
z kolei w utworach atonalnych
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
a pan daleko?
jest już w samborze
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
w cenie kawalerki w wałbrzychu
kręta jest pieśń legionów
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
i drobne konkrementy żółciowe
na przedramieniu lewej ręki
pośród pełnych krokodyli potoków
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
(czyt. albin)
na peronie w ghaziabadzie
której nie widać żadnym okiem
nikt – to moje nazwisko
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
dwóch to już tłum bezgłowie
plemniki dojrzewają w najądrzach
co o tym myślisz?
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
w tle głowa zamieszczona w studni
lub pogryzie ją pies
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
z ręką na sercu
z turkusowym kamieniem
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
ja do rzeźni jadę
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
miejscowość: owrzodzenie sromu
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
z niegojącą się raną pachwiny
motyl w postaci cielska
ζ
co to za pętla? rozwiązanie
w kierunku wskazanym przez policjanta
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
po kalahari przechadza się
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
mam oczy mam lęk mogę zabijać
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
na placu św piotra
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
fale uderzają o latarnię
masło się stara
w dziurawcu kosmatym
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
czeluść ma na imię oklaski
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
w masarni człowiek człowieka boli
jedno jest pewne
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
rycerz na koninie
uderzy w nas wielki obłok magellana
dziecko i narośl
pociąg prowadzi grupę wagonów
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
ze stali niepojętej
w czerwonej pieczarze
kosmos ma miejsce w lupie
światło wznika i nie po kolei
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
30 godzin pełzali w kanałach
08:41:03.455 ® kurwa!
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
w wężymordzie niskim
deszcz korbką malowany
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
bagnista ujada rzęsa
na połamanym krześle
czas to jest nic do wszystkiego
dźwig do suszenia sutann
smród to marka gówna uśmiech człowieka
w uśmiechu poręcznym
pobłogosław też naszą sól
panie i parawany
chodziłam po tamtym świecie
w języku innym niż ojczysty
nurek składany nikomu
społeczeństwo to zakała ludzkości
z zakażonym z łomży
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
a dlaczego jest do czego?
za plecami nic
800 razy na sekundę
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
przed wieloma uśmiechami
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
nic jest ciekawsze niż ja
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
zawsze nas coś omija
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
osłupiała rzeko
kilogram grochu kosztuje wnękę
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
z łodzi tonącej na morzu egejskim
i rzeczywiście była bardzo ładna
kropla przerywa węgorza
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
w kierunku macicy
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
szkodników pozbywamy się preparatem
z przedhomerowską mytów głębią
+ zamieńmy się pokrzywami
przemieszcza się kura olbrzyma
∞°
strzępek błyszczący
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
jabłonki wychodzą z nor
wypełniony treścią ropną
bóg nie do oderwania od wszy
siateczka dla pana?
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
a potem zamilkł
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
przez trojańskie pola
zdjęcie ryja albo cipy
ona jednak miała lepszy sposób
co 20 minut w indiach
w kompletnej ciemności pod wodą
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
minęliśmy zdarzenia
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
między koloseum a kościołem św. klemensa
inkasent – odpowiedzieć
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
w której znajdował się inny samiec
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
język jest narządem do tykania
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
brzegiem i krwią
δ
wyobraźnia jest lepsza od boga
za pomocą dzioba
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
w barwach atlético petróleos luanda
sromotnik bezwstydny
w trakcie przedrzeźniania mew
formalności ciągnęły się latami
prześcieradło się po nim lepi
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
biologiinoszowynurek
w swej dwulicowej podłości
co to za plac? uduszonych
w porządku własnym
wartość tuczna i rzeźna
skulony w fasoli
umarł do deszczu przy stajni
widząc że nie ma nikogo
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
niewidzialne łączy świat na części
do góry nogami
może schowamy się w szafie
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
staje się wielką szansą dla świata marketingu
ulica: chmura się warkocze
dziurawy fortepian widzi
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
brud podgląda cię przez mydła
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
ςɔ
skulony w dziurce od klucza
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
na wysokości ja
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
w jednym z prywatnych żłobków
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
i tego się trzymaj
z niebieskimi lampasami po bokach
i/lub przewlekłe samooskarżenia
08:41:02.174 ® niski krzyk
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
w miejsce agnieszki osieckiej
którego fizycy poszukują od lat
i pieśni syberyjskich włóczęgów
światła krwią
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
a co ma robić kolejarz z grudziądza
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
umarł do poczekaj z truskawką
przez cały listopad
doradca klienta z funkcją sprzedaży
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka

jaki trup z pana wyrośnie?!
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
gdyby miał imię nie byłby już sobą
pomachajcie tatusiowi
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
kontrast szkodzi słodyczy
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
do obrywania liści posągom
hotel kamienny scyzoryk
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
burzy się jagnię zapina szelki
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
szympanse przeglądają się w oknach
mekong przepływa między innymi
na poziomie subatomowym
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
a duchowni patrząc na to onanizowali się
spadł na nią samobójca
na rzece tag spowitej poranną mgłą
bóg nie wie którą wargą się przykryć
podczas wojny ścierałem pot z czoła
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
statystyczny polak odwiedza filharmonię
gdy słoń jest zmartwiony
proszę zamknąć oczy gitarze
raz na zawsze
ból umarł i życie straciło sens
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
nasz adres:
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
nie możemy znać wszystkich szczegółów
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
świat ma tylko dwie dłonie
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
czym zbierać czas?
siedmiu admirałów i feldmarszałek
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
w masarni jest jest zatrute perswazantami
co 7 sekund
kłamstwo zaczyna się od podobnego
tylko boks zbliża ludzi
co roku nad rzeką loretojako
choć bez większych sukcesów
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
pod wpływem oczywistego cudu
małpa śpiewająca na drzewie
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
dążąc do doskonałości
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
i usiadła w kącie
w pałacu buckingham
w poziewniku szorstkim
na tylnych łapach
odpowiedź przyszła we śnie
śnieg wymiotuje
– a pani się przepaliło
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
szpital wszczął odpowiednie procedury
daleko mu do spiewu płetwali
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
umarł do posuń się trawie
a do tego pięknie gra na pianinie
w masarni za sławę można kupić siebie
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
na linii lewki – hajnówka
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
papież franciszek zakłada kask
wśród 266 papieży
obsesyjnie myjąc ręce
tramwajem zarosłe
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
– powiedziała sołtys głogusza
do ich parafii trafił zboczeniec
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
szwedzi na kaczki wołają anka
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
muskularny zad
cierń oka szelest
55 milionów lat świetlnych od nas
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
co to za światło? podarte
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
umarł do niebieskookiej nawieźli
srebrnokulawy
autor idzie ulicą smoczą
w byszewie lub w koronowie
dziś to baśń bez dna
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
ɷ
jakie to piękne!
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
mamy siekiery będziemy improwizować
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
lub zabawiają w inny sposób
wielkości niezapisanej myśli
3202 językami
słowa wdychają się przez inne
o prawidłowej echostrukturze
język chroni również stopy przed wilgocią
podasz mi wolną wolę?
obywatele istnieją by służyć państwu
w ośrodku dla uchodźców
grzyb rośnie przyszłość wciąga powietrze
mona liza była psem
pokrzywie dłoń wyrasta
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
masz imię – jesteś fikcją
wiesz co się dziś stało?
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
oświęcim to była igraszka
w drodze do po nic
księżyc zgasło
czas się w nas umówił z nikim
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
powinniśmy zbudować świat na piasku
powiesiła się
biała kość czarna kość bęben horyzontu
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
nie do oderwania od pustki
nie patrz na świat językiem zdychaj
w milczenie zawinięte
igła w oko puka
08:41:02.843 ® o jezu!
kto jest ojcem dżdżu?
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
gwieździe wypadł ząb na wizji
i spuścił mi się na sukienkę
do mądrości się przytrafia
w pomidorowej
inną postać tli się w każdej postaci
pies połknięty w powietrze
teofan grek maluje koronkowe majtki
i lizanie po uchu ministranta
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
sens leci w jak leci
w podmiejskiej kolejce
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
najlepsze myśli przychodzą piechotą
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
nie do oderwania od mroku
nie umlę nie umlę
co to za ścieżka? strąconych
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
innego ratunku nie ma
patelnia wyglądająca jak żywa
czas to most zwodzący
karaluch ciepły jabłkowy
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
i chwyta się nagich chłopców
pewna mucha ścigała witkacego
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
przejechany przez czołg
a on was wyzwoli
monet / żetonów z automatów wychowawca
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
na zatopionej w bursztynie pchle
wandale podlewają kwiatki
×/:.
inny samochód potrąca go i zabija
która oświadczyła w obecności świadków
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
a importerom też się nie chce
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
w postaci rosy
i węże w świątyniach
by podtrzymać łączność z własnymi ja
drogą polna
w obcisłej spódnicy
imiona przywiązują nas do budy
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
przez co najmniej milion lat
mrugając ok 15-20 razy na minutę
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
przez 55 tuneli i po 196 mostach
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
koza spoglądajaca na drzewo
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
w toalecie publicznej w tokio
a co tu rozumieć?
kwiaty plują
kompletny i jeszcze nieistniejący
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
świetnie jęczy twoja partnerka
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
co to za brzeg? zmielonych
żadnego teraz żadnego nigdy
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
i od spodu dokręć nakrętkę
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
kto zepsuł ciemność?
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
gębice poległych bohaterów 11
chcesz żebym wzięła do ust?
po północnej stronie krateru schröter
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
wciąż nie ma końca ani co z tego
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
pośród lodów arktyki
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
a początek nie ma końca
ręka sunie po udzie
każda rzecz jest żadna
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
porostnica wielokształtna
ukryty w przymrozku
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
szkoda mi czasu na honor
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
zwierzątorganistapalacz
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
i szczypiące trawę jelenie
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
większe samce stają się samicami szybciej
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
ciemniejący w światło
ścieżki plączą się we wszystko
następnie wszyscy zamieszkali w australii
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
sarna spotyka sarnę
znienacka z procy ciśnięty
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
100 000 plików z pornografią dziecięcą
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
– to najpewniejsi laureaci oscarów
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
425 mln lat temu
leżał owad w locie
musi pan wypełnić ten druczek
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
wspina się na szczyt seegrube
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
i zmierza w kierunku nieobranym
poszedłałem do kościoła stać w sumie
to świetne imię dla psa
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
ψ
zamierzali zabić matkę – polkę
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
agrest pada
o ośmiu wargach
występuje w szpinaku
ulica: kulig prowadzi łodygę
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
statek czekał ale był z mydła
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
mieszkamy w przedziale węgla
czarna cykada chwyta się gałęzi
albrecht dürer płynie na zelandię
inne siostry też biły
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
w halce
podczas wojny grałem w kulki
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
stąpa po mandolinie
to równowartość jednego użycia spłuczki
traktor wyrównuje piasek na plaży
jeż czyha w zakonie
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
jedność nigdy się nie zapina
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
jechałem na wróbelku jechałem sam
kamień ma miejsce w oku
praca czyni kopią
za 15 kilogramów kiełbasy
piłkarzy chorych na aids
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
kto zdechnie wcześniej?
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
oczko mi poszło
widłoząb miotlasty
w przebłysku samotności
na jedno futro idzie 90 norek
we wczesnej kredzie
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
odra zabiła matkę
możliwość wynajmu sal
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
i kajmany pozwalające unosić się prądom
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
widelcem po szkle
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
w czasie wytrysku
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
wysoki sąsiedzie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
na koniu z biało czerwoną flagą
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
szyiccy bojownicy zatykają uszy
pisała po latach w notesiku pod hasłem
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
do skamienienia w wodzie
stąd że nie ma żadnego stąd
i wszystkie noże posmarowane jodyną
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
but cebulowy nerwicy
tylko wiatr nas spina
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
mucha spaceruje po blacie stołu
są światła widzialne i nie
również wystaje z każdej rzeczy
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
człowiek to jest nikt przed tobą
w nieprzeniknionym lesie bwindi
krawiec w postaci ulewy
człowiek służy też do podlewania ziemi