był ?

Był wśród nich Walter Mattner, uprzejmy wiedeński policjant, który 5 października 1943 roku tak pisał do swojej żony: gdy przyjechał pierwszy samochód, podczas strzelania drżała mi nieco ręka, ale można się do tego przyzwyczaić. Gdy przyjechała dziesiąta ciężarówka, celowałem już spokojnie i strzelałem pewnie do tych wielu kobiet, dzieci i niemowląt, pamiętając o tym, że mam w domu także dwoje. Niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu, a my strzelaliśmy do nich w locie, zanim spadły do dołu lub w wodę.

Zagadka Norwida. Żył marnie, umarł w przytułku. Dlaczego nie poszedł do Biedronki na kasę?