wciąż gdyby

wciąż nie ma końca ani co z tego
pod wpływem oczywistego cudu
dlatego że nie ma żadnego dlatego
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej w warszawie spadł na nią samobójca
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
na koniu z biało czerwoną flagą
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
jechałem na wróbelku jechałem sam
czas to most zwodzący
za pomocą gdyby
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
podasz mi wolną wolę?
dążąc do doskonałości
minęliśmy drogi
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
skulony w dziurce od klucza
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
bezbrzeżna łódko
jest nierozsłowny widnokrąg
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
– to najpewniejsi laureaci oscarów
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
po kalahari przechadza się
język jest narządem do tykania
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
albo z albo wypływa
krzywda to myśl do strzepnięcia
światło wznika i nie po kolei
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
jedność nigdy się nie zapina
z ręką na sercu
do góry nogami
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
powinna zmienić płeć
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
w cenie kawalerki w wałbrzychu
mariusz pudzianowski proponuje siebie
do mądrości się przytrafia
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
to świetne imię dla psa
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
każda rzecz jest żadna
pośród pełnych krokodyli potoków
w przyszłości z glizdą
mrugając ok 15-20 razy na minutę
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
opowieść to najbardziej trujący konserwant
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
panie i parawany
szpital wszczął odpowiednie procedury
szkodników pozbywamy się preparatem
skulony w fasoli
najlepsze myśli przychodzą piechotą
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
słowa wdychają się przez inne
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
mamy siekiery będziemy improwizować
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
doradca klienta z funkcją sprzedaży
a importerom też się nie chce
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
mucha spaceruje po blacie stołu
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
z przedhomerowską mytów głębią
wielkości grudki anegdot
i/lub przewlekłe samooskarżenia
smród to marka gówna uśmiech człowieka
przed hotelem patria
chuj odziedziczył naród
jest już w samborze
z niegojącą się raną pachwiny
autor idzie ulicą smoczą
co 20 minut w indiach
w jednym z prywatnych żłobków
przez trojańskie pola
przemieszcza się kura olbrzyma
w zawilcu narcyzowatym
pod ściętą lipą
którego fizycy poszukują od lat
śpi jak na drożdżach
podczas kąpieli
mieszkamy w przedziale węgla
w kierunku wskazanym przez policjanta
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w potrzasku litości
zamiast lecha wałęsy
na rzece tag spowitej poranną mgłą
poszedłałem do kościoła stać w sumie
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
drodzy darczyńcy
w biedronce na umschlagplatzu
jaki trup z pana wyrośnie?!
podczas wojny grałem w kulki
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
na zatopionej w bursztynie pchle
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
niewidzialne łączy świat na części
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
agrest pada
kłamstwo zaczyna się od podobnego
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
czeluść ma na imię oklaski
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
prawda jest tak szybka że
jakie pytanie taka krew
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
pojazdówszpachlarzświecki
andrzej seweryn przywraca adama michnika
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
dzieckawydobywca
kosmos ma miejsce w lupie
spada w górę
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
minęliśmy zdarzenia
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
przez 55 tuneli i po 196 mostach
chcesz żebym wzięła do ust?
po czym także utonęła
głaz bezgłowego pilota szkoli
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
prześcieradło się po nim lepi
między czorsztynem a niedzicą
w ośrodku dla uchodźców
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
stąd że nie ma żadnego stąd
widelcem po szkle
statek czekał ale był z mydła
pobłogosław też naszą sól
jakoś idzie dorsz w torbie
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
również wystaje z każdej rzeczy
istnieje grad
i zmierza w kierunku nieobranym
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
przejechany przez czołg
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
nasz adres:
czas się w nas umówił z nikim
inne siostry też biły
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
i od spodu dokręć nakrętkę
czas to jest nic w kształcie oka
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
w sandałach zwątpienia
z łodzi tonącej na morzu egejskim
z wczoraj nieprzebytym
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
człowiek służy też do podlewania ziemi
masz imię – jesteś fikcją
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
biegnie rak trzonu macicy
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
początek świata jest wszędzie
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
na pokładzie batorego
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
wypełniony treścią ropną
w pomidorowej
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
krawiec w postaci ulewy
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
nie umlę nie umlę
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
nikt — to moje nazwisko
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
a co ma robić kolejarz z grudziądza
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
czarna cykada chwyta się gałęzi
papież franciszek zakłada kask
gwieździe wypadł ząb na wizji
rekin lat temu
i spuścił mi się na sukienkę
brud podgląda cię przez mydła
i usiadła w kącie
gdzie popadnie
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
w nieprzeniknionym lesie bwindi
źle mu z oczu patrzy
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
szyiccy bojownicy zatykają uszy
traktor wyrównuje piasek na plaży
mekong przepływa między innymi
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
kto zepsuł ciemność?
na wysokości ja
głosem bezdźwięcznym
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
małpa śpiewająca na drzewie
wysoki sąsiedzie
chwila jest żadną cząstką czasu
obok upolowanego dzika
bóg nie wie którą wargą się przykryć
widłoząb miotlasty
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
wielkości za późno
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
czarne jedzą furtki
występuje w szpinaku
w miejsce agnieszki osieckiej
w drodze do po nic
z turkusowym kamieniem
obserwuje teren z ukrycia
co to za pętla? rozwiązanie
mona liza była psem

wszystko jesteśmy tylko spójnikami
w jednym z prywatnych żłobków
i od spodu dokręć nakrętkę
po czym także utonęła
a importerom też się nie chce
prawda jest tak szybka że
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
szkodników pozbywamy się preparatem
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
przez 55 tuneli i po 196 mostach
na wysokości ja
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
chuj odziedziczył naród
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
na zatopionej w bursztynie pchle
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
poszedłałem do kościoła stać w sumie
mrugając ok 15-20 razy na minutę
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
jakie pytanie taka krew
obok upolowanego dzika
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
w miejsce agnieszki osieckiej
doradca klienta z funkcją sprzedaży
w ośrodku dla uchodźców
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
wciąż nie ma końca ani co z tego
co 20 minut w indiach
andrzej seweryn przywraca adama michnika
pojazdówszpachlarzświecki
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czarna cykada chwyta się gałęzi
szyiccy bojownicy zatykają uszy
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
albo z albo wypływa
głaz bezgłowego pilota szkoli
podczas kąpieli
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
przed hotelem patria
podczas wojny grałem w kulki
brud podgląda cię przez mydła
w drodze do po nic
wielkości za późno
czas to jest nic w kształcie oka
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
najlepsze myśli przychodzą piechotą
smród to marka gówna uśmiech człowieka
czarne jedzą furtki
dlatego że nie ma żadnego dlatego
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
krzywda to myśl do strzepnięcia
jaki trup z pana wyrośnie?!
między czorsztynem a niedzicą
z przedhomerowską mytów głębią
jest już w samborze
traktor wyrównuje piasek na plaży
co to za pętla? rozwiązanie
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
widelcem po szkle
czeluść ma na imię oklaski
występuje w szpinaku
chcesz żebym wzięła do ust?
mona liza była psem
z wczoraj nieprzebytym
każda rzecz jest żadna
gdzie popadnie
mekong przepływa między innymi
w zawilcu narcyzowatym
chwila jest żadną cząstką czasu
z turkusowym kamieniem
panie i parawany
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
początek świata jest wszędzie
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
pod ściętą lipą
minęliśmy drogi
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
zamiast lecha wałęsy
jest nierozsłowny widnokrąg
gwieździe wypadł ząb na wizji
kłamstwo zaczyna się od podobnego
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
wielkości grudki anegdot
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
w nieprzeniknionym lesie bwindi
mieszkamy w przedziale węgla
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
w kierunku wskazanym przez policjanta
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
nasz adres:
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
istnieje grad
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
również wystaje z każdej rzeczy
rekin lat temu
głosem bezdźwięcznym
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
nikt — to moje nazwisko
czas się w nas umówił z nikim
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej w warszawie spadł na nią samobójca
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
przejechany przez czołg
opowieść to najbardziej trujący konserwant
człowiek służy też do podlewania ziemi
statek czekał ale był z mydła
skulony w fasoli
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
w przyszłości z glizdą
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
kto zepsuł ciemność?
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
na pokładzie batorego
drodzy darczyńcy
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
pod wpływem oczywistego cudu
inne siostry też biły
na rzece tag spowitej poranną mgłą
mamy siekiery będziemy improwizować
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
skulony w dziurce od klucza
do mądrości się przytrafia
jakoś idzie dorsz w torbie
śpi jak na drożdżach
w sandałach zwątpienia
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
i spuścił mi się na sukienkę
nie umlę nie umlę
dzieckawydobywca
wysoki sąsiedzie
to świetne imię dla psa
dążąc do doskonałości
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
autor idzie ulicą smoczą
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
do góry nogami
przez trojańskie pola
na koniu z biało czerwoną flagą
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
z ręką na sercu
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
w pomidorowej
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
stąd że nie ma żadnego stąd
jedność nigdy się nie zapina
jechałem na wróbelku jechałem sam
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
podasz mi wolną wolę?
– to najpewniejsi laureaci oscarów
język jest narządem do tykania
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
źle mu z oczu patrzy
z niegojącą się raną pachwiny
i usiadła w kącie
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
niewidzialne łączy świat na części
prześcieradło się po nim lepi
mariusz pudzianowski proponuje siebie
pobłogosław też naszą sól
kosmos ma miejsce w lupie
wypełniony treścią ropną
biegnie rak trzonu macicy
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
masz imię – jesteś fikcją
minęliśmy zdarzenia
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
obserwuje teren z ukrycia
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
z łodzi tonącej na morzu egejskim
krawiec w postaci ulewy
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
pośród pełnych krokodyli potoków
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
którego fizycy poszukują od lat
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
widłoząb miotlasty
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
przemieszcza się kura olbrzyma
a co ma robić kolejarz z grudziądza
szpital wszczął odpowiednie procedury
po kalahari przechadza się
w cenie kawalerki w wałbrzychu
czas to most zwodzący
słowa wdychają się przez inne
małpa śpiewająca na drzewie
spada w górę
światło wznika i nie po kolei
mucha spaceruje po blacie stołu
agrest pada
i/lub przewlekłe samooskarżenia
papież franciszek zakłada kask
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
w biedronce na umschlagplatzu
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
i zmierza w kierunku nieobranym
powinna zmienić płeć
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
bezbrzeżna łódko
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
za pomocą gdyby