w antykwariacie

(mały, zagracony) przy bulwarze znajduję zakurzoną skrzynię z książkami w egzotycznym języku.

II

Bulwar w mieście nad brzegiem i granicą; nasi, żydzi, ze wschodu i południowcy wyświetlają się na ulicach i ogromnieją w przybytkach. Motyle noszą się na palcach, z dam żadna nie jest ogołocona. Słońce ma śliski, zachodni ogonek.

III

Nie lubię pisać o miłości, na wojnę jestem za stary, spędzam dnie na dorysowywaniu wąsów cieniom na trotuarze.

IV

I właśnie wtedy.