smród z ludzkich ról

smród to marka gówna uśmiech człowieka
po 12 koron sztuka
każda rzecz jest żadna
dlatego że nie ma żadnego dlatego
język chroni również stopy przed wilgocią
na plaży nad dniestrem
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
w świecie pełnym wieloznaczności
w miejsce agnieszki osieckiej
i usiadła w kącie
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
widelcem po szkle
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
szpital wszczął odpowiednie procedury
ślicznie zaospione
nikt — to moje nazwisko
a importerom też się nie chce
skulony w dziurce od klucza
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
wypełniony treścią ropną
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
i zmierza w kierunku nieobranym
między koloseum a kościołem św. klemensa
małpa śpiewająca na drzewie
pod wpływem oczywistego cudu
kredą po tablicy
powinniśmy zbudować świat na piasku
język jest narządem do tykania
autor idzie ulicą smoczą
nie umlę nie umlę
wielkości za późno
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
w pomidorowej
w swej dwulicowej podłości
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
którego fizycy poszukują od lat
mieszkamy w przedziale węgla
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
jakoś idzie dorsz w torbie
podasz mi wolną wolę?
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
przemieszcza się kura olbrzyma
i nazywał się pierwotnie bittner
chcesz żebym wzięła do ust?
gdy pęcherzyk graafa pęknie
traktor wyrównuje piasek na plaży
wapiennoszary
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
w jednym z prywatnych żłobków
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
w panteonie wielkich polaków
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
na targu rybnym w rouen
na przedramieniu lewej ręki
gwieździe wypadł ząb na wizji
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
przez trojańskie pola
z niegojącą się raną pachwiny
początek świata jest wszędzie
możliwość wynajmu sal
krawiec w postaci ulewy
mona liza była psem
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
wielkości grudki anegdot
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
co roku nad rzeką loretojako
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
inne siostry też biły
wciąż nie ma końca ani co z tego
spadł na nią samobójca
do mądrości się przytrafia
masz imię – jesteś fikcją
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
gdyby chrystus żył dzisiaj też jeździłby mercedesem
i/lub przewlekłe samooskarżenia
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
wandale podlewają kwiatki
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
para całująca się na skałach nad morzem
przejechany przez czołg
poszedłałem do kościoła stać w sumie
bóg nie wie którą wargą się przykryć
słuchając słowików
mariusz pudzianowski proponuje siebie
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
na wysokości ja
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
chwila jest żadną cząstką czasu
otrzepać tyłek z igliwia?
pojazdówszpachlarzświecki
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
z łodzi tonącej na morzu egejskim
najlepsze myśli przychodzą piechotą
nie mówimy źle o matce teresie nawet jeśli
papież franciszek zakłada kask
i żadna przeszkoda go już nie ocali
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
kłamstwo zaczyna się od podobnego
wielkości niezapisanej myśli
w tle głowa heblowana na urząd
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
mekong przepływa między innymi
w masarni ja dokleja się do innych odchodów
i spuścił mi się na sukienkę
zamiast jana kiepury
brud podgląda cię przez mydła
źle mu z oczu patrzy
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
niewidzialne łączy świat na części
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
po kalahari przechadza się
na rzece tag spowitej poranną mgłą
co 20 minut w indiach
do góry nogami
oczko mi poszło
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
jakie pytanie taka krew
to świetne imię dla psa
leżał owad w locie
zamiast adama małysza
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem
czas to most zwodzący
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
spada w górę
szkodników pozbywamy się preparatem
wiesz co się dziś stało?!
kompletny i jeszcze nieistniejący
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
szyiccy bojownicy zatykają uszy
na pustą arenę w kordobie wpada byk
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
nic wszystko co stracone
w kierunku wskazanym przez policjanta
formalności ciągnęły się latami
z przedhomerowską mytów głębią
w czasie oblężenia zamku w złotorii
nie łapie się na żadną z ludzkich ról
obywatele istnieją by służyć państwu
sumerowie grają na lirze
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
światło wznika i nie po kolei
w barwach atlético petróleos luanda
przed hotelem patria
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
obok upolowanego dzika
gdzie mogę kupić proszek który pożarł nasze ołtarze?
widząc że nie ma nikogo
jej pustynia jest zawsze mokra i niepokalana
opowieść to najbardziej trujący konserwant
obłok płynie utonąć się skrada
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
szympanse przeglądają się w oknach
skulony w fasoli
a co ma robić kolejarz z grudziądza
w nieprzeniknionym lesie bwindi
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w tle głowa zamieszczona w studni
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
podczas wojny grałem w kulki
albrecht dürer płynie na zelandię
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
czarna cykada chwyta się gałęzi
krzywda to myśl do strzepnięcia
andrzej seweryn przywraca adama michnika
w gałęziach drzew
kto zepsuł ciemność?
stąd że nie ma żadnego stąd
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
do obrywania liści posągom
statek czekał ale był z mydła
jest nierozsłowny widnokrąg
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
za pomocą gdyby
niekończący się właśnie
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
gdzie popadnie
ptaki należą do dinozaurów
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
na koniu z biało czerwoną flagą
doradca klienta z funkcją sprzedaży
na zatopionej w bursztynie pchle
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
występuje w szpinaku
co to za pętla? rozwiązanie
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
bo kres brzmi dumniej
odrzutowce pokradli
wypchany śmiesznością
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
jedność nigdy się nie zapina
do rozchodzenie się marzeń
głębokości około 2 metrów
wynajmę staruszkę o lasce
snu muszlo nasza
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
jechałem na wróbelku jechałem sam
kosmos ma miejsce w lupie
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w masarni jest jest zatrute perswazantami
inną postać tli się w każdej postaci
jest już w samborze
dzieckawydobywca
jaki trup z pana wyrośnie?!
mucha spaceruje po blacie stołu
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
mrugając ok 15-20 razy na minutę
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
pośród pełnych krokodyli potoków
człowiek służy też do podlewania ziemi
fale uderzają o latarnię
świetnie jęczy twoja partnerka
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
inne problemy miał stefan jaracz
agrest pada
czerpie moc z tysiącleci
– to najpewniejsi laureaci oscarów
dążąc do doskonałości
w ośrodku dla uchodźców
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
słowa wdychają się przez inne
z ręką na sercu
myśl jest figurą w której
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
w biedronce na umschlagplatzu
o prawidłowej echostrukturze
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
na pokładzie batorego
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
mamy siekiery będziemy improwizować
oświęcim to była igraszka
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
czeluść ma na imię oklaski
święty erazm pomaga w zaparciach
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
prawda jest tak szybka że
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
nasz adres:
wspina się na szczyt seegrube
bono poprowadzi mnie do ołtarza
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
i od spodu dokręć nakrętkę
tylko błędy są moje
pobłogosław też naszą sól
może schowamy się w szafie

w pomidorowej
każda rzecz jest żadna
szympanse przeglądają się w oknach
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
między koloseum a kościołem św. klemensa
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
w biedronce na umschlagplatzu
czeluść ma na imię oklaski
szkodników pozbywamy się preparatem
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
jest nierozsłowny widnokrąg
prawda jest tak szybka że
snu muszlo nasza
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
gdy pęcherzyk graafa pęknie
mamy siekiery będziemy improwizować
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
na rzece tag spowitej poranną mgłą
czas to most zwodzący
w gałęziach drzew
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
w kierunku wskazanym przez policjanta
wypełniony treścią ropną
na zatopionej w bursztynie pchle
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
język chroni również stopy przed wilgocią
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
wspina się na szczyt seegrube
i spuścił mi się na sukienkę
najlepsze myśli przychodzą piechotą
oczko mi poszło
gwieździe wypadł ząb na wizji
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
na targu rybnym w rouen
bo kres brzmi dumniej
jakie pytanie taka krew
a importerom też się nie chce
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
człowiek służy też do podlewania ziemi
skulony w fasoli
albrecht dürer płynie na zelandię
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
przed hotelem patria
wielkości za późno
i/lub przewlekłe samooskarżenia
leżał owad w locie
kredą po tablicy
przez 55 tuneli i po 196 mostach
na pokładzie batorego
sumerowie grają na lirze
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
może schowamy się w szafie
z przedhomerowską mytów głębią
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
widząc że nie ma nikogo
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
spadł na nią samobójca
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
kłamstwo zaczyna się od podobnego
pojazdówszpachlarzświecki
i usiadła w kącie
odrzutowce pokradli
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
jedność nigdy się nie zapina
słuchając słowików
na koniu z biało czerwoną flagą
jakoś idzie dorsz w torbie
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
wciąż nie ma końca ani co z tego
wiesz co się dziś stało?!
i od spodu dokręć nakrętkę
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
w swej dwulicowej podłości
dzieckawydobywca
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
występuje w szpinaku
podasz mi wolną wolę?
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
przejechany przez czołg
język jest narządem do tykania
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
w barwach atlético petróleos luanda
i zmierza w kierunku nieobranym
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
obłok płynie utonąć się skrada
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
na przedramieniu lewej ręki
chcesz żebym wzięła do ust?
dążąc do doskonałości
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
inną postać tli się w każdej postaci
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
nic wszystko co stracone
para całująca się na skałach nad morzem
świetnie jęczy twoja partnerka
do obrywania liści posągom
do rozchodzenie się marzeń
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
jaki trup z pana wyrośnie?!
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
widelcem po szkle
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
wapiennoszary
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
oświęcim to była igraszka
ptaki należą do dinozaurów
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
smród to marka gówna uśmiech człowieka
i nazywał się pierwotnie bittner
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
opowieść to najbardziej trujący konserwant
z łodzi tonącej na morzu egejskim
głębokości około 2 metrów
co 20 minut w indiach
doradca klienta z funkcją sprzedaży
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
święty erazm pomaga w zaparciach
słowa wdychają się przez inne
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
do mądrości się przytrafia
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
wielkości grudki anegdot
poszedłałem do kościoła stać w sumie
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
w miejsce agnieszki osieckiej
na wysokości ja
przemieszcza się kura olbrzyma
brud podgląda cię przez mydła
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
i żadna przeszkoda go już nie ocali
pod wpływem oczywistego cudu
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
początek świata jest wszędzie
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
powinniśmy zbudować świat na piasku
możliwość wynajmu sal
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
do góry nogami
na plaży nad dniestrem
wynajmę staruszkę o lasce
niewidzialne łączy świat na części
jej pustynia jest zawsze mokra i niepokalana
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
mieszkamy w przedziale węgla
krawiec w postaci ulewy
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
podczas wojny grałem w kulki
pośród pełnych krokodyli potoków
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w jednym z prywatnych żłobków
szpital wszczął odpowiednie procedury
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
skulony w dziurce od klucza
mrugając ok 15-20 razy na minutę
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
pobłogosław też naszą sól
którego fizycy poszukują od lat
formalności ciągnęły się latami
czarna cykada chwyta się gałęzi
obok upolowanego dzika
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
w tle głowa heblowana na urząd
kto zepsuł ciemność?
myśl jest figurą w której
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
z ręką na sercu
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
statek czekał ale był z mydła
gdyby chrystus żył dzisiaj też jeździłby mercedesem
nie mówimy źle o matce teresie nawet jeśli
fale uderzają o latarnię
źle mu z oczu patrzy
nie umlę nie umlę
w świecie pełnym wieloznaczności
przez trojańskie pola
kosmos ma miejsce w lupie
dlatego że nie ma żadnego dlatego
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
mona liza była psem
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
spada w górę
w czasie oblężenia zamku w złotorii
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
gdzie popadnie
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
wielkości niezapisanej myśli
w masarni jest jest zatrute perswazantami
światło wznika i nie po kolei
tylko błędy są moje
w masarni ja dokleja się do innych odchodów
niekończący się właśnie
gdzie mogę kupić proszek który pożarł nasze ołtarze?
wypchany śmiesznością
masz imię – jesteś fikcją
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
to świetne imię dla psa
stąd że nie ma żadnego stąd
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
na pustą arenę w kordobie wpada byk
otrzepać tyłek z igliwia?
bono poprowadzi mnie do ołtarza
po kalahari przechadza się
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
a co ma robić kolejarz z grudziądza
inne problemy miał stefan jaracz
obywatele istnieją by służyć państwu
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
inne siostry też biły
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
w ośrodku dla uchodźców
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
z niegojącą się raną pachwiny
andrzej seweryn przywraca adama michnika
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
kompletny i jeszcze nieistniejący
mucha spaceruje po blacie stołu
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
po 12 koron sztuka
autor idzie ulicą smoczą
małpa śpiewająca na drzewie
co to za pętla? rozwiązanie
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
jest już w samborze
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
czerpie moc z tysiącleci
bóg nie wie którą wargą się przykryć
papież franciszek zakłada kask
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
ślicznie zaospione
jechałem na wróbelku jechałem sam
mekong przepływa między innymi
nasz adres:
za pomocą gdyby
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
agrest pada
o prawidłowej echostrukturze
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
traktor wyrównuje piasek na plaży
krzywda to myśl do strzepnięcia
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
zamiast adama małysza
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
wandale podlewają kwiatki
zamiast jana kiepury
chwila jest żadną cząstką czasu
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w panteonie wielkich polaków
nikt — to moje nazwisko
w tle głowa zamieszczona w studni
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
mariusz pudzianowski proponuje siebie
w nieprzeniknionym lesie bwindi
– to najpewniejsi laureaci oscarów
co roku nad rzeką loretojako
nie łapie się na żadną z ludzkich ról