prawda rozcina

prawda jest tak szybka że
szyiccy bojownicy zatykają uszy
i zmierza w kierunku nieobranym
światło wznika i nie po kolei
gwieździe wypadł ząb na wizji
tylko błędy są moje
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
po kalahari przechadza się
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
o prawidłowej echostrukturze
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
nic wszystko co stracone
a importerom też się nie chce
– to najpewniejsi laureaci oscarów
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
niekończący się właśnie
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
na koniu z biało czerwoną flagą
gdy pęcherzyk graafa pęknie
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
stąd że nie ma żadnego stąd
obok upolowanego dzika
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
w masarni jest jest zatrute perswazantami
między koloseum a kościołem św. klemensa
mekong przepływa między innymi
ślicznie zaospione
inne siostry też biły
pojazdówszpachlarzświecki
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
para całująca się na skałach nad morzem
początek świata jest wszędzie
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
nie umlę nie umlę
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
mamy siekiery będziemy improwizować
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
do mądrości się przytrafia
oczko mi poszło
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
i/lub przewlekłe samooskarżenia
każda rzecz jest żadna
obłok płynie utonąć się skrada
występuje w szpinaku
widząc że nie ma nikogo
człowiek służy też do podlewania ziemi
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
rozdział czyli
w ośrodku dla uchodźców
szympanse przeglądają się w oknach
mona liza była psem
andrzej seweryn przywraca adama michnika
pod wpływem oczywistego cudu
zamiast adama małysza
nie łapie się na żadną z ludzkich ról
rozdział do
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
język chroni również stopy przed wilgocią
na plaży nad dniestrem
szkodników pozbywamy się preparatem
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
albrecht dürer płynie na zelandię
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
gdzie popadnie
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
co roku nad rzeką loretojako
najlepsze myśli przychodzą piechotą
przed hotelem patria
w gałęziach drzew
na pustą arenę w kordobie wpada byk
i nazywał się pierwotnie bittner
spada w górę
wapiennoszary
nasz adres:
wielkości niezapisanej myśli
fale uderzają o latarnię
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
to świetne imię dla psa
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
na wysokości ja
w nieprzeniknionym lesie bwindi
wiesz co się dziś stało?!
opowieść to najbardziej trujący konserwant
otrzepać tyłek z igliwia?
mieszkamy w przedziale węgla
jakie pytanie taka krew
odrzutowce pokradli
brud podgląda cię przez mydła
na zatopionej w bursztynie pchle
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
wielkości grudki anegdot
kto zepsuł ciemność?
po 12 koron sztuka
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
jakoś idzie dorsz w torbie
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
w czasie oblężenia zamku w złotorii
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
ptaki należą do dinozaurów
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
mucha spaceruje po blacie stołu
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
zamiast jana kiepury
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
czarna cykada chwyta się gałęzi
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
rozdział z
kompletny i jeszcze nieistniejący
nie mówimy źle o matce teresie nawet jeśli
wandale podlewają kwiatki
z łodzi tonącej na morzu egejskim
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
święty erazm pomaga w zaparciach
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w tle głowa zamieszczona w studni
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
w masarni ja dokleja się do innych odchodów
wspina się na szczyt seegrube
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
na pokładzie batorego
doradca klienta z funkcją sprzedaży
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
i od spodu dokręć nakrętkę
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
dążąc do doskonałości
jaki trup z pana wyrośnie?!
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
snu muszlo nasza
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
smród to marka gówna uśmiech człowieka
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
kosmos ma miejsce w lupie
dlatego że nie ma żadnego dlatego
na targu rybnym w rouen
w kierunku wskazanym przez policjanta
i tak stałem się
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
autor idzie ulicą smoczą
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
do góry nogami
z ręką na sercu
pobłogosław też naszą sól
wypchany śmiesznością
oświęcim to była igraszka
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
wielkości za późno
w panteonie wielkich polaków
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
poszedłałem do kościoła stać w sumie
w jednym z prywatnych żłobków
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
wypełniony treścią ropną
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
wciąż nie ma końca ani co z tego
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
w barwach atlético petróleos luanda
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
słuchając słowików
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
na rzece tag spowitej poranną mgłą
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
leżał owad w locie
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
wynajmę staruszkę o lasce
może schowamy się w szafie
rozdział lecz
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
czerpie moc z tysiącleci
język jest narządem do tykania
jest nierozsłowny widnokrąg
sumerowie grają na lirze
w tle głowa heblowana na urząd
z niegojącą się raną pachwiny
mariusz pudzianowski proponuje siebie
masz imię – jesteś fikcją
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
w świecie pełnym wieloznaczności
kredą po tablicy
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
krawiec w postaci ulewy
dzieckawydobywca
formalności ciągnęły się latami
nikt — to moje nazwisko
przejechany przez czołg
myśl jest figurą w której
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
przez 55 tuneli i po 196 mostach
jechałem na wróbelku jechałem sam
jest już w samborze
skulony w dziurce od klucza
traktor wyrównuje piasek na plaży
przez trojańskie pola
w miejsce agnieszki osieckiej
czas to most zwodzący
mrugając ok 15-20 razy na minutę
inną postać tli się w każdej postaci
świetnie jęczy twoja partnerka
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
chwila jest żadną cząstką czasu
widelcem po szkle
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
w swej dwulicowej podłości
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
i spuścił mi się na sukienkę
podasz mi wolną wolę?
przemieszcza się kura olbrzyma
statek czekał ale był z mydła
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
krzywda to myśl do strzepnięcia
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
słowa wdychają się przez inne
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
papież franciszek zakłada kask
pośród pełnych krokodyli potoków
źle mu z oczu patrzy
gdyby chrystus żył dzisiaj też jeździłby mercedesem
spadł na nią samobójca
do rozchodzenie się marzeń
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
na przedramieniu lewej ręki
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
podczas wojny grałem w kulki
co 20 minut w indiach
gdzie mogę kupić proszek który pożarł nasze ołtarze?
do obrywania liści posągom
a co ma robić kolejarz z grudziądza
niewidzialne łączy świat na części
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
bóg nie wie którą wargą się przykryć
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
kłamstwo zaczyna się od podobnego
powinniśmy zbudować świat na piasku
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
małpa śpiewająca na drzewie
agrest pada
głębokości około 2 metrów
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
którego fizycy poszukują od lat
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
za pomocą gdyby
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
czeluść ma na imię oklaski
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
obywatele istnieją by służyć państwu
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
w biedronce na umschlagplatzu
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
skulony w fasoli
w pomidorowej
chcesz żebym wzięła do ust?
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
i usiadła w kącie
z przedhomerowską mytów głębią
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
co to za pętla? rozwiązanie
jedność nigdy się nie zapina
szpital wszczął odpowiednie procedury

krzywda to myśl do strzepnięcia
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
myśl jest figurą w której
dążąc do doskonałości
doradca klienta z funkcją sprzedaży
po kalahari przechadza się
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
niewidzialne łączy świat na części
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
wielkości grudki anegdot
agrest pada
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
z ręką na sercu
sumerowie grają na lirze
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
– to najpewniejsi laureaci oscarów
pojazdówszpachlarzświecki
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
za pomocą gdyby
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
traktor wyrównuje piasek na plaży
wciąż nie ma końca ani co z tego
formalności ciągnęły się latami
z łodzi tonącej na morzu egejskim
andrzej seweryn przywraca adama michnika
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
inne siostry też biły
obłok płynie utonąć się skrada
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
na pustą arenę w kordobie wpada byk
wiesz co się dziś stało?!
spadł na nią samobójca
w barwach atlético petróleos luanda
czas to most zwodzący
prawda jest tak szybka że
nikt — to moje nazwisko
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
i/lub przewlekłe samooskarżenia
słowa wdychają się przez inne
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
po 12 koron sztuka
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
czarna cykada chwyta się gałęzi
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
obywatele istnieją by służyć państwu
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
poszedłałem do kościoła stać w sumie
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
wypełniony treścią ropną
krawiec w postaci ulewy
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
świetnie jęczy twoja partnerka
gdy pęcherzyk graafa pęknie
chcesz żebym wzięła do ust?
wielkości niezapisanej myśli
występuje w szpinaku
małpa śpiewająca na drzewie
nie łapie się na żadną z ludzkich ról
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
początek świata jest wszędzie
z przedhomerowską mytów głębią
wypchany śmiesznością
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
zamiast jana kiepury
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
wynajmę staruszkę o lasce
w tle głowa heblowana na urząd
mamy siekiery będziemy improwizować
pod wpływem oczywistego cudu
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
powinniśmy zbudować świat na piasku
w ośrodku dla uchodźców
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
skulony w dziurce od klucza
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
i spuścił mi się na sukienkę
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
głębokości około 2 metrów
kompletny i jeszcze nieistniejący
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
spada w górę
widelcem po szkle
jechałem na wróbelku jechałem sam
czerpie moc z tysiącleci
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
ślicznie zaospione
stąd że nie ma żadnego stąd
jest już w samborze
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w panteonie wielkich polaków
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
przejechany przez czołg
do góry nogami
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
przemieszcza się kura olbrzyma
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
przez trojańskie pola
i od spodu dokręć nakrętkę
leżał owad w locie
w jednym z prywatnych żłobków
w masarni jest jest zatrute perswazantami
w miejsce agnieszki osieckiej
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
i usiadła w kącie
to świetne imię dla psa
jaki trup z pana wyrośnie?!
smród to marka gówna uśmiech człowieka
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
przez 55 tuneli i po 196 mostach
co to za pętla? rozwiązanie
w czasie oblężenia zamku w złotorii
w gałęziach drzew
obok upolowanego dzika
masz imię – jesteś fikcją
inną postać tli się w każdej postaci
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
snu muszlo nasza
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
wielkości za późno
w kierunku wskazanym przez policjanta
człowiek służy też do podlewania ziemi
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
szyiccy bojownicy zatykają uszy
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
dzieckawydobywca
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
w masarni ja dokleja się do innych odchodów
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
może schowamy się w szafie
fale uderzają o latarnię
do rozchodzenie się marzeń
i tak stałem się
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
nie umlę nie umlę
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
każda rzecz jest żadna
ptaki należą do dinozaurów
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
pośród pełnych krokodyli potoków
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
oświęcim to była igraszka
najlepsze myśli przychodzą piechotą
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
w biedronce na umschlagplatzu
z niegojącą się raną pachwiny
jedność nigdy się nie zapina
i nazywał się pierwotnie bittner
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
szympanse przeglądają się w oknach
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem
autor idzie ulicą smoczą
co 20 minut w indiach
do obrywania liści posągom
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
w tle głowa zamieszczona w studni
rozdział do
statek czekał ale był z mydła
wandale podlewają kwiatki
do mądrości się przytrafia
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
pobłogosław też naszą sól
a co ma robić kolejarz z grudziądza
w świecie pełnym wieloznaczności
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
mrugając ok 15-20 razy na minutę
rozdział z
i zmierza w kierunku nieobranym
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
jakoś idzie dorsz w torbie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
dlatego że nie ma żadnego dlatego
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
gwieździe wypadł ząb na wizji
jakie pytanie taka krew
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
otrzepać tyłek z igliwia?
para całująca się na skałach nad morzem
którego fizycy poszukują od lat
w nieprzeniknionym lesie bwindi
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
na przedramieniu lewej ręki
święty erazm pomaga w zaparciach
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
język jest narządem do tykania
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
kosmos ma miejsce w lupie
mona liza była psem
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
gdyby chrystus żył dzisiaj też jeździłby mercedesem
skulony w fasoli
co roku nad rzeką loretojako
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
rozdział czyli
na zatopionej w bursztynie pchle
na wysokości ja
mekong przepływa między innymi
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
źle mu z oczu patrzy
kłamstwo zaczyna się od podobnego
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
nasz adres:
albrecht dürer płynie na zelandię
na pokładzie batorego
oczko mi poszło
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
nic wszystko co stracone
o prawidłowej echostrukturze
między koloseum a kościołem św. klemensa
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
na rzece tag spowitej poranną mgłą
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
widząc że nie ma nikogo
papież franciszek zakłada kask
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
rozdział lecz
zamiast adama małysza
brud podgląda cię przez mydła
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
a importerom też się nie chce
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
kto zepsuł ciemność?
mieszkamy w przedziale węgla
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
gdzie popadnie
kredą po tablicy
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
chwila jest żadną cząstką czasu
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
w cenie kawalerki w wałbrzychu
tylko błędy są moje
w swej dwulicowej podłości
odrzutowce pokradli
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
na koniu z biało czerwoną flagą
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
język chroni również stopy przed wilgocią
niekończący się właśnie
czeluść ma na imię oklaski
szkodników pozbywamy się preparatem
mucha spaceruje po blacie stołu
mariusz pudzianowski proponuje siebie
podczas wojny grałem w kulki
wapiennoszary
gdzie mogę kupić proszek który pożarł nasze ołtarze?
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
słuchając słowików
szpital wszczął odpowiednie procedury
w pomidorowej
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
opowieść to najbardziej trujący konserwant
przed hotelem patria
jest nierozsłowny widnokrąg
na targu rybnym w rouen
podasz mi wolną wolę?
światło wznika i nie po kolei
na plaży nad dniestrem
wspina się na szczyt seegrube
nie mówimy źle o matce teresie nawet jeśli
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina