początek w samborze

początek świata jest wszędzie
na zatopionej w bursztynie pchle
na plaży nad dniestrem
spadł na nią samobójca
skulony w dziurce od klucza
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
w czasie oblężenia zamku w złotorii
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
– to najpewniejsi laureaci oscarów
leżał owad w locie
najlepsze myśli przychodzą piechotą
snu muszlo nasza
masz imię – jesteś fikcją
w biedronce na umschlagplatzu
jest już w samborze
mrugając ok 15-20 razy na minutę
wąż do czesania wdów
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
bóg nie wie którą wargą się przykryć
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
na pokładzie batorego
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
jakie pytanie taka krew
w pomidorowej
niewidzialne łączy świat na części
albrecht dürer płynie na zelandię
kosmos ma miejsce w lupie
czeluść ma na imię oklaski
pod wpływem oczywistego cudu
z łodzi tonącej na morzu egejskim
ilona łepkowska wprowadza krzysztofa kieślowskiego
andrzej seweryn przywraca adama michnika
podasz mi wolną wolę?
doradca klienta z funkcją sprzedaży
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
mieszkamy w przedziale węgla
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
i usiadła w kącie
w wielki piątek roku 695
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
przed hotelem patria
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w tle głowa heblowana na urząd
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
zamiast jana kiepury
mariusz pudzianowski proponuje siebie
to świetne imię dla psa
brud podgląda cię przez mydła
co 20 minut w indiach
dlatego że nie ma żadnego dlatego
fale uderzają o latarnię
krawiec w postaci ulewy
i spuścił mi się na sukienkę
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
małpa śpiewająca na drzewie
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
krew jest potrzebna do do przekręcania słów w niewidzialnych zamkach
między koloseum a kościołem św. klemensa
odrzutowce pokradli
zamierzali zabić matkę – polkę
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
oczko mi poszło
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
jakoś idzie dorsz w torbie
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
do mądrości się przytrafia
gdy pęcherzyk graafa pęknie
późnym wieczorem
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
formalności ciągnęły się latami
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
wielkości za późno
kto zepsuł ciemność?
język jest narządem do tykania
w nieprzeniknionym lesie bwindi
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
mona liza była psem
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
inną postać tli się w każdej postaci
mekong przepływa między innymi
szyiccy bojownicy zatykają uszy
skulony w fasoli
myśl jest figurą w której
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
w jednym z prywatnych żłobków
opowieść to najbardziej trujący konserwant
i zmierza w kierunku nieobranym
w willi chata w zakopanem
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
pobłogosław też naszą sól
w panteonie wielkich polaków
człowiek służy też do podlewania ziemi
zamiast ks. tadeusza rydzyka
występuje w szpinaku
mucha spaceruje po blacie stołu
po kalahari przechadza się
pojazdówszpachlarzświecki
do obrywania liści posągom
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
za pomocą gdyby
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
nie umlę nie umlę
wspina się na szczyt seegrube
może schowamy się w szafie
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
zamiast adama małysza
podczas wojny grałem w kulki
stąd że nie ma żadnego stąd
szkodników pozbywamy się preparatem
na targu rybnym w rouen
poszedłałem do kościoła stać w sumie
przejechany przez czołg
każda rzecz jest żadna
dzieckawydobywca
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
autor idzie ulicą smoczą
szympanse przeglądają się w oknach
para całująca się na skałach nad morzem
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
czas to most zwodzący
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
jacek poniedziałek wprowadza janusza korczaka
po 12 koron sztuka
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
agrest pada
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
z niegojącą się raną pachwiny
statek czekał ale był z mydła
w tle głowa zamieszczona w studni
przemieszcza się kura olbrzyma
do góry nogami
wypełniony treścią ropną
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
przez 55 tuneli i po 196 mostach
gwieździe wypadł ząb na wizji
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
w barwach atlético petróleos luanda
jest nierozsłowny widnokrąg
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
zamiast jurka owsiaka
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
widząc że nie ma nikogo
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
w gałęziach drzew
dążąc do doskonałości
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
na koniu z biało czerwoną flagą
na pustą arenę w kordobie wpada byk
smród to marka gówna uśmiech człowieka
nikt — to moje nazwisko
nie odbija się w żadnym potoku
a co ma robić kolejarz z grudziądza
mamy siekiery będziemy improwizować
i nazywał się pierwotnie bittner
w ośrodku dla uchodźców
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w cenie kawalerki w wałbrzychu
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
przez trojańskie pola
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
na wysokości ja
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
jaki trup z pana wyrośnie?!
wciąż nie ma końca ani co z tego
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
przytulona para na szezlongu delikatnie się całująca
czarna cykada chwyta się gałęzi
światło wznika i nie po kolei
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
w kierunku wskazanym przez policjanta
bono poprowadzi mnie do ołtarza
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
jechałem na wróbelku jechałem sam
nie łapie się na żadną z ludzkich ról
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
i od spodu dokręć nakrętkę
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
krzywda to myśl do strzepnięcia
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
widelcem po szkle
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
co to za pętla? rozwiązanie
wielkości niezapisanej myśli
szpital wszczął odpowiednie procedury
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w miejsce agnieszki osieckiej
ptaki należą do dinozaurów
u dorosłych spotyka się ciała obce które wpadają do ucha przypadkowo
obok upolowanego dzika
z ręką na sercu
pośród pełnych krokodyli potoków
nad dunajcem
którego fizycy poszukują od lat
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
gdzie popadnie
głębokości około 2 metrów
inne siostry też biły
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
słuchając słowików
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
chcesz żebym wzięła do ust?
o prawidłowej echostrukturze
niekończący się właśnie
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
i/lub przewlekłe samooskarżenia
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
a importerom też się nie chce
co roku nad rzeką loretojako
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
kłamstwo zaczyna się od podobnego
obywatele istnieją by służyć państwu
traktor wyrównuje piasek na plaży
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
zamyślona kobieta z książką na kolanach powyżej pomniejszona scena pocałunku
nasz adres:
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
papież franciszek zakłada kask
z przedhomerowską mytów głębią
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki

wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
mariusz pudzianowski proponuje siebie
przytulona para na szezlongu delikatnie się całująca
stąd że nie ma żadnego stąd
nasz adres:
do mądrości się przytrafia
na plaży nad dniestrem
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
przez trojańskie pola
smród to marka gówna uśmiech człowieka
w cenie kawalerki w wałbrzychu
późnym wieczorem
w czasie oblężenia zamku w złotorii
pod wpływem oczywistego cudu
krew jest potrzebna do do przekręcania słów w niewidzialnych zamkach
którego fizycy poszukują od lat
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
leżał owad w locie
głębokości około 2 metrów
na zatopionej w bursztynie pchle
i zmierza w kierunku nieobranym
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
czeluść ma na imię oklaski
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
dlatego że nie ma żadnego dlatego
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
wspina się na szczyt seegrube
i spuścił mi się na sukienkę
po kalahari przechadza się
jaki trup z pana wyrośnie?!
z ręką na sercu
oczko mi poszło
zamierzali zabić matkę – polkę
niewidzialne łączy świat na części
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
to świetne imię dla psa
w jednym z prywatnych żłobków
inną postać tli się w każdej postaci
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
między koloseum a kościołem św. klemensa
mona liza była psem
kosmos ma miejsce w lupie
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
obywatele istnieją by służyć państwu
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
formalności ciągnęły się latami
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
czarna cykada chwyta się gałęzi
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
mucha spaceruje po blacie stołu
zamiast jurka owsiaka
nad dunajcem
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
ilona łepkowska wprowadza krzysztofa kieślowskiego
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
w kierunku wskazanym przez policjanta
zamiast ks. tadeusza rydzyka
do obrywania liści posągom
jakoś idzie dorsz w torbie
pojazdówszpachlarzświecki
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
wciąż nie ma końca ani co z tego
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
gwieździe wypadł ząb na wizji
nie odbija się w żadnym potoku
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
szkodników pozbywamy się preparatem
mrugając ok 15-20 razy na minutę
andrzej seweryn przywraca adama michnika
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
pośród pełnych krokodyli potoków
na targu rybnym w rouen
w willi chata w zakopanem
widelcem po szkle
albrecht dürer płynie na zelandię
zamyślona kobieta z książką na kolanach powyżej pomniejszona scena pocałunku
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
wąż do czesania wdów
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
przemieszcza się kura olbrzyma
do góry nogami
widząc że nie ma nikogo
dążąc do doskonałości
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
kłamstwo zaczyna się od podobnego
spadł na nią samobójca
autor idzie ulicą smoczą
wielkości niezapisanej myśli
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
początek świata jest wszędzie
jakie pytanie taka krew
w tle głowa zamieszczona w studni
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
podczas wojny grałem w kulki
i od spodu dokręć nakrętkę
nie umlę nie umlę
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
skulony w fasoli
może schowamy się w szafie
w miejsce agnieszki osieckiej
mieszkamy w przedziale węgla
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
w pomidorowej
najlepsze myśli przychodzą piechotą
doradca klienta z funkcją sprzedaży
w gałęziach drzew
z niegojącą się raną pachwiny
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
agrest pada
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
mamy siekiery będziemy improwizować
człowiek służy też do podlewania ziemi
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w panteonie wielkich polaków
krzywda to myśl do strzepnięcia
czas to most zwodzący
światło wznika i nie po kolei
a co ma robić kolejarz z grudziądza
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
małpa śpiewająca na drzewie
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
kto zepsuł ciemność?
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
– to najpewniejsi laureaci oscarów
jest nierozsłowny widnokrąg
ptaki należą do dinozaurów
dzieckawydobywca
opowieść to najbardziej trujący konserwant
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
przejechany przez czołg
w ośrodku dla uchodźców
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
wielkości za późno
masz imię – jesteś fikcją
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
w barwach atlético petróleos luanda
po 12 koron sztuka
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
para całująca się na skałach nad morzem
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
na pokładzie batorego
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
o prawidłowej echostrukturze
szyiccy bojownicy zatykają uszy
i/lub przewlekłe samooskarżenia
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
szympanse przeglądają się w oknach
poszedłałem do kościoła stać w sumie
papież franciszek zakłada kask
jacek poniedziałek wprowadza janusza korczaka
na pustą arenę w kordobie wpada byk
co roku nad rzeką loretojako
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
mekong przepływa między innymi
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
myśl jest figurą w której
traktor wyrównuje piasek na plaży
podasz mi wolną wolę?
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
i nazywał się pierwotnie bittner
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
w biedronce na umschlagplatzu
język jest narządem do tykania
w wielki piątek roku 695
snu muszlo nasza
gdzie popadnie
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
przed hotelem patria
na wysokości ja
niekończący się właśnie
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
na rzece tag spowitej poranną mgłą
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
w tle głowa heblowana na urząd
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
statek czekał ale był z mydła
słuchając słowików
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
u dorosłych spotyka się ciała obce które wpadają do ucha przypadkowo
z łodzi tonącej na morzu egejskim
gdy pęcherzyk graafa pęknie
nikt — to moje nazwisko
nie łapie się na żadną z ludzkich ról
chcesz żebym wzięła do ust?
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
brud podgląda cię przez mydła
fale uderzają o latarnię
odrzutowce pokradli
przez 55 tuneli i po 196 mostach
występuje w szpinaku
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
i usiadła w kącie
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
wypełniony treścią ropną
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
każda rzecz jest żadna
obok upolowanego dzika
jechałem na wróbelku jechałem sam
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
inne siostry też biły
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
za pomocą gdyby
szpital wszczął odpowiednie procedury
w nieprzeniknionym lesie bwindi
skulony w dziurce od klucza
co to za pętla? rozwiązanie
z przedhomerowską mytów głębią
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
zamiast jana kiepury
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
krawiec w postaci ulewy
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
bono poprowadzi mnie do ołtarza
pobłogosław też naszą sól
zamiast adama małysza
na koniu z biało czerwoną flagą
co 20 minut w indiach
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
a importerom też się nie chce
jest już w samborze