oświęcim ja

oświęcim to była igraszka
karaluch ciepły jabłkowy
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
masz imię – jesteś fikcją
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
chodziłam po tamtym świecie
masz kształt – jesteś wersją
podasz mi wolną wolę?
mona liza była psem
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
w pomidorowej
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
doradca klienta z funkcją sprzedaży lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
po kalahari przechadza się
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
w trakcie rozmowy z trądem przez wannę
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
i wszystkie noże posmarowane jodyną
a początek nie ma końca
odra zabiła matkę
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
w byszewie lub w koronowie
za pomocą gdyby
będą ludzie z nikogo
i od spodu dokręć nakrętkę
gębice poległych bohaterów 11
na połamanym krześle
z ręką na sercu
ψ
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
minęliśmy zdarzenia
– to najpewniejsi laureaci oscarów
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
ζ
następnie wszyscy zamieszkali w australii
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
dantejskie sceny w tesco
szpital wszczął odpowiednie procedury
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
mam oczy mam lęk mogę zabijać
proszę zamknąć oczy gitarze
przemieszcza się kura olbrzyma
melania trump odwiedza sierociniec
opowieść to najbardziej trujący konserwant
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
dlatego że nie ma żadnego dlatego
lub zabawiają w inny sposób
a dlaczego jest do czego?
spadł na nią samobójca
bono poprowadzi mnie do ołtarza
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
z kolei w utworach atonalnych
staje się wielką szansą dla świata marketingu
w zawilcu narcyzowatym
pomachajcie tatusiowi
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
masło się stara
w dziurawcu kosmatym
przez co najmniej milion lat
mucha spaceruje po blacie stołu
świetnie jęczy twoja partnerka
pięknie się wije
a pan daleko?
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
szyiccy bojownicy zatykają uszy
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
lub pogryzie ją pies
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
∞°
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
3202 językami
w podmiejskiej kolejce
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
strój do zarządzania łzą
w przebłysku samotności
krążąc wokół ziemi
ceglane gardło schody głuche
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
but cebulowy nerwicy
śnieg wymiotuje
występuje w szpinaku
osłupiała rzeko
snu muszlo nasza
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
i zmierza w kierunku nieobranym
kim są ja?
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
porostnica wielokształtna
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
08:41:02.843 ® o jezu!
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
w drodze do po nic
i taką miałam przygodę
może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz
biła go parasolką
kosmos ma miejsce w lupie
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
i kajmany pozwalające unosić się prądom
stąd że nie ma żadnego stąd
przez 55 tuneli i po 196 mostach
czas to jest nic w kształcie oka
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
najlepsze myśli przychodzą piechotą
w półmroku
w ośrodku dla uchodźców
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
wiesz co się dziś stało?
inną postać tli się w każdej postaci
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
i rzeczywiście była bardzo ładna
by podtrzymać łączność z własnymi ja
w milczenie zawinięte
szanowna pierwsza damo
prześcieradło się po nim lepi
uderzy w nas wielki obłok magellana
z zakażonym z łomży
w każdej postaci
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
i tego się trzymaj
w kierunku wskazanym przez policjanta
odpowiedź przyszła we śnie
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
kręta jest pieśń legionów
spada w górę
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
deszcz korbką malowany
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
zdjęcie ryja albo cipy
tylko wiatr nas spina
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
za 15 kilogramów kiełbasy
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
policjant lufcikiem brutalnie zwleka
umarł do deszczu przy stajni
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
z przedhomerowską mytów głębią
musisz to zobaczyć
inne problemy miał stefan jaracz
jabłonki wychodzą z nor
nie możemy znać wszystkich szczegółów
a mniejsze wchodzą do środka
jechałem na wróbelku jechałem sam
obsesyjnie myjąc ręce
pokrzywie dłoń wyrasta
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
cierń oka szelest
jamnik tenorem urzędu
z czystym sumieniem
włóczka podwórek
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
i lizanie po uchu ministranta
wyobraźnia jest lepsza od boga
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
do ich parafii trafił zboczeniec
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
plemniki dojrzewają w najądrzach
w kierunku macicy
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
zawsze nas coś omija
teofan grek maluje koronkowe majtki
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
doradca klienta z funkcją sprzedaży
umarł do niebieskookiej nawieźli
zamierzali zabić matkę – polkę
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
również wystaje z każdej rzeczy
nieziemskiej urody
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
wielkości grudki anegdot
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
ulica: kulig prowadzi łodygę
u którego lęku mieszkasz?
prawda to to czego nie da się poprawić
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
usunięto mu oczy
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
inkasent – odpowiedzieć
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
co to za brzeg? zmielonych
myśl mieszka drobinkami nigdy
miejscowość: owrzodzenie sromu
wielkości niezapisanej myśli
społeczeństwo to zakała ludzkości
muskularny zad
nie do oderwania od mroku
pobiegłam za nim
w halce
monet / żetonów z automatów wychowawca
puszczyk zanurza się śniegu
na peronie w ghaziabadzie
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
wdziewana pod ornat
w czerwonej pieczarze
co roku nad rzeką loretojako
szkodników pozbywamy się preparatem
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
kontrast szkodzi słodyczy
język chroni również stopy przed wilgocią
chuj odziedziczył naród
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
w porządku własnym
z niegojącą się raną pachwiny
nic jest ciekawsze niż ja
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
powiesiła się
i chwyta się nagich chłopców
w szyfonowej sukni
gangreny gangren
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
język jest narządem do tykania
w języku innym niż ojczysty
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
istnieje grad
panie i parawany
w obcisłej spódnicy
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
w trakcie inspekcji stepów ateńskich
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
widząc że nie ma nikogo
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
cieniów poutrącanych – 4
umarł do wieprzowa za chwilę
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
30 godzin pełzali w kanałach
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
fryzura bez kierowcy
pośród pełnych krokodyli potoków
na półmisku z rybami
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
świat ma tylko dwie dłonie
morze karłów przewozi oliwa
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
i nazywał się pierwotnie bittner
¡¡∅
przez trojańskie pola
mieszkamy w przedziale węgla
jakie to piękne!
na mnie też pora
bagnista ujada rzęsa
– a pani się przepaliło
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
na greckich wazach
bezbrzeżna łódko
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
biologiinoszowynurek
w jednym z prywatnych żłobków
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
ścieżki plączą się we wszystko
ciemniejący w światło
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
wielkości za późno
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
w czasie wytrysku
światło wznika i nie po kolei
albrecht dürer płynie na zelandię
inne siostry też biły
co to za światło? podarte
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
jest są bogiem zwyczajnie bezgłowym
w toalecie publicznej w tokio
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
gwieździe wypadł ząb na wizji
z turkusowym kamieniem
mekong przepływa między innymi
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
na zatopionej w bursztynie pchle
i/lub przewlekłe samooskarżenia
wśród 266 papieży
08:41:03.455 ® kurwa!
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
ɷ
umarł do poczekaj z truskawką
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
ukłony
czas to most zwodzący
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
ma miejsce w proszku
traktor wyrównuje piasek na plaży
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
biegnie przez grząski jesienny las
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
aorta brzuszna nieposzerzona
do mądrości się przytrafia
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
między koloseum a kościołem św. klemensa
innego ratunku nie ma
nigdy nie wraca na swoje miejsce
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
kuba rozpruwacz – baryton
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
100 000 plików z pornografią dziecięcą
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
mamy siekiery będziemy improwizować
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
w pałacu buckingham
człowiek służy też do podlewania ziemi
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
gdzie jest dżem?
wandale podlewają kwiatki
światła krwią
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
jakie pytanie taka krew
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
krzesło płynie drogą zanim kończy się nos
o ośmiu wargach
co 20 minut w indiach
kompletny i jeszcze nieistniejący
co to za plac? uduszonych
życie to nic z tych rzeczy
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
obserwuje teren z ukrycia
oczko mi poszło
umarł do posuń się trawie
kamień ma miejsce w oku
rycerz na koninie
pisała po latach w notesiku pod hasłem
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
na przedramieniu lewej ręki
koniec przebiega najpierw
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
i dzień oddechu (29 maja)
kto zepsuł ciemność?
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie
gdyby miał imię nie byłby już sobą
nie gnieć torebki
statek czekał ale był z mydła
(czyt. albin)
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
praca czyni kopią
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
mruga pogrzebacz
mowa ciała sekunda
przejechany przez czołg
nurek składany nikomu
obywatele istnieją by służyć państwu
na trzecim piętrze rośnie las
bóg nie do oderwania od wszy
to równowartość jednego użycia spłuczki
jaki trup z pana wyrośnie?!
kilogram grochu kosztuje wnękę
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
leżał owad w locie
dwóch to już tłum bezgłowie
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
w uśmiechu poręcznym
podczas wojny grałem w kulki
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
w kompletnej ciemności pod wodą
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
inny samochód potrąca go i zabija
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
jest taki pociąg dlaczego
jest już w samborze
pociąg prowadzi grupę wagonów
nasz adres:
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
na koniu z biało czerwoną flagą
hotel kamienny scyzoryk
jako śpiewak
jest nierozsłowny widnokrąg
fale uderzają o latarnię
chcesz żebym wzięła do ust?
jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać
nie patrz na świat językiem zdychaj
w laosie – piersi
imiona przywiązują nas do budy
i szczypiące trawę jelenie
+ zamieńmy się pokrzywami
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
co 7 sekund
po wyciągnięciu ich z pieca
przez cały listopad
dwie dłonie wąż obok węża
w postaci rosy
burzy się jagnię zapina szelki
nic nie trwa jest
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
twarzą ostemplowany
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
ze stali niepojętej
w domu schadzek
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
księżyc zgasło
ludzie składają się prasują i zanoszą do pracy
zwierzątorganistapalacz
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
poszedłałem do kościoła stać w sumie
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
z łodzi tonącej na morzu egejskim
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
kwiaty plują
znienacka z procy ciśnięty
agrest pada
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
podczas wojny ścierałem pot z czoła
biała kość czarna kość bęben horyzontu
×/:.
smród to marka gówna uśmiech człowieka
szympanse przeglądają się w oknach
taka jest sprawiedliwość
we wczesnej kredzie
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię
widelcem po szkle
przebiega przez odludzie w tłumie
w trakcie włamywaniu zębów
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl
oczy kawek są niemal białe
za pomocą dzioba
tako rzeczą czamorro
wypełniony treścią ropną
w masarni człowiek człowieka boli
krzywda to myśl do strzepnięcia
szkoda mi czasu na honor
lub 1 listopada 1880 w kutnie
daleko mu do spiewu płetwali
wartość tuczna i rzeźna
przed wieloma uśmiechami
sromotnik bezwstydny
co to za pętla? rozwiązanie
słowa wdychają się przez inne
a co tu rozumieć?
w nieprzeniknionym lesie bwindi
w trędowniku omszonym
ukryty w przymrozku
pewna mucha ścigała witkacego
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka
a co ma robić kolejarz z grudziądza
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w trakcie przedrzeźniania mew
dziś to baśń bez dna
kto zdechnie wcześniej?
tak nadchodzi nigdy
z którego nic się patrzy
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
i drobne konkrementy żółciowe
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
i pieśni syberyjskich włóczęgów
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
wspina się na szczyt seegrube
δ
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
widok od dołu
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
jak się pisze ten przełyk? rodzina
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
w swej dwulicowej podłości
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
tramwajem zarosłe
jedność nigdy się nie zapina
08:41:02.174 ® niski krzyk
po północnej stronie krateru schröter
w masarni za sławę można kupić siebie
david attenborough poświadcza
czas się w nas umówił z nikim
a on was wyzwoli
gdzie popadnie
stąpa po mandolinie
pod wpływem oczywistego cudu
czarna cykada chwyta się gałęzi
szwedzi na kaczki wołają anka
pan jaszus na krawacie przez alpy
miałam kiedyś fana w finlandii
patelnia wyglądająca jak żywa
i zawadził łapą o cyngiel
drapieżny zemdlał tygrys
ulica: chmura się warkocze
spałam z romanem
igła w oko puka
drogą polna
sumerowie grają na lirze
srebrnokulawy
a importerom też się nie chce
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
masz twarz jesteś celem
na jedno futro idzie 90 norek
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
.•°
w tle głowa zamieszczona w studni
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
sarna spotyka sarnę
tylko boks zbliża ludzi
o prawidłowej echostrukturze
ale jest snem
motyl w postaci cielska
zawsze ludzie tego nie pojmują
do obrywania liści posągom
z powodu pandemii koronawirusa
w biedronce na umschlagplatzu
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
55 milionów lat świetlnych od nas
dziecko i narośl
co to za utwór? pole min
i węże w świątyniach
425 mln lat temu
a duchowni patrząc na to onanizowali się
nikt – to moje nazwisko
niewidzialne łączy świat na części
na tylnych łapach
w poziewniku szorstkim
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
żadnego teraz żadnego nigdy
dziurawy fortepian widzi
koza spoglądajaca na drzewo
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
lub zdzielony toporem z zasadzki
pies połknięty w powietrze
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
brud podgląda cię przez mydła
w masarni jest jest zatrute perswazantami
którego fizycy poszukują od lat
a potem zamilkł
– powiedziała sołtys głogusza
dążąc do doskonałości
na linii lewki – hajnówka
prawda jest tak szybka że

fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
ςɔ
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
większe samce stają się samicami szybciej
małpa śpiewająca na drzewie
jedno jest pewne
siedmiu admirałów i feldmarszałek
spotkajmy się jeszcze raz
której nie widać żadnym okiem
stół pomalowany w piżamę
ja do rzeźni jadę
łotr na apostole uchylając powiekę
formalności ciągnęły się latami
powinniśmy zbudować świat na piasku
co to za ścieżka? strąconych
resztę niszcz
żywią się tylko bananami i słuchają wodospadów z płyt
na resztę śmierci nie starczy
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
brzegiem i krwią
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
odrzutowce pokradli
wysoki sąsiedzie
obelga całkowicie naprężony w wodzie
co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
słoń na druty tyje
która oświadczyła w obecności świadków
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
idiota wyje pomidory
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
strzępek błyszczący
kto jest ojcem dżdżu?
głaz bezgłowego pilota szkoli
minęliśmy drogi
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
czeluść ma na imię oklaski
dlaczego jednak koty nie pożerają myszy?
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
jeż czyha w zakonie
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
i spuścił mi się na sukienkę
i inne niepodobne
mrugając ok 15-20 razy na minutę
kłamstwo zaczyna się od podobnego
pośród lodów arktyki
choć bez większych sukcesów
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
piłkarzy chorych na aids
człowiek to jest nikt przed tobą
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
ręka sunie po udzie
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
nie do oderwania od pustki
ból umarł i życie straciło sens
z niebieskimi lampasami po bokach
bo tak jest najprościej
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
wymaga pisemnej zgody
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w miejsce agnieszki osieckiej
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
dwa miliony polek budzi się
na poziomie subatomowym
w przerwach między oglądaniem corridy
skulony w dziurce od klucza
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
nie umlę nie umlę
musi pan wypełnić ten druczek
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
autor idzie ulicą smoczą
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
kobieta siedząca na kolanach mężczyzny
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
gdy słoń jest zmartwiony
w barwach atlético petróleos luanda
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
na sofie śpi całkowicie naga kobieta
kobra nacina przyjęcie
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
ona jednak miała lepszy sposób
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
krzyk zarasta bulwary
do góry nogami
papież franciszek zakłada kask
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
na wysokości ja
każda rzecz jest żadna
siateczka dla pana?
może schowamy się w szafie
który świetnie uruchomił rafała grzyba
800 razy na sekundę
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
kropla przerywa węgorza
posolimy męża siekierą
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
pyskaty krucyfiks
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
możliwość wynajmu sal
samotność krzepnie podczas zbierania słów
nie napotykając oporu
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
wciąż nie ma końca ani co z tego
krawiec w postaci ulewy
są światła widzialne i nie
i usiadła w kącie
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
widłoząb miotlasty
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
na rzece tag spowitej poranną mgłą
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
zostawił klucz w drzwiach
pobłogosław też naszą sól
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
co o tym myślisz?
z długą historią teleologii
w wężymordzie niskim
dźwig do suszenia sutann
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
to świetne imię dla psa
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
skulony w fasoli
statystyczny polak odwiedza filharmonię
czas to jest nic do wszystkiego
a do tego pięknie gra na pianinie
nadleśniczego
w której znajdował się inny samiec
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja