odcinek 32

Podlewam kwiaty. Moja łysina w oknie – taki dobry cel? Ma karabin.
– Dlaczego stoi i patrzy spokojnie?
Nie ma rozkazu.
A może był za cywila nauczycielem na wsi, może rejentem, zamiataczem ulic w Lipsku, kelnerem w Kolonii?
Co by zrobił, gdybym mu kiwnął głową? – Przyjaźnie ręką pozdrowił?
Może on nie wie nawet, że jest tak, jak jest? Mógł przyjechać wczoraj dopiero z daleka…

Kto zepsuł ciemność?