ɔ¹⁶

na rzece tag spowitej poranną mgłą
mucha spaceruje po blacie stołu
≈≈≈⁸
δ
czarna cykada chwyta się gałęzi
brud podgląda cię przez mydła
19 : 79
19 : 67
samotność krzepnie podczas zbierania słów
widłoząb miotlasty
w milczenie zawinięte
umarł do deszczu przy stajni
²≈≈≈
w barwach atlético petróleos luanda
≈≈≈¹³
zdjęcie ryja albo cipy
przez co najmniej milion lat
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
biologiinoszowynurek
i inne niepodobne
²⁰≈≈≈
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
³≈≈≈
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
człowiek służy też do podlewania ziemi
krążąc wokół ziemi
ze stali niepojętej
w czerwonej pieczarze
≈≈≈⁶
i drobne konkrementy żółciowe
inną postać tli się w każdej postaci
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
– powiedziała sołtys głogusza
dlatego że nie ma żadnego dlatego
19 : 49
prześcieradło się po nim lepi
stąpa po mandolinie
×/:.
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
z ręką na sercu
ona jednak miała lepszy sposób
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
pod wpływem oczywistego cudu
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
pewna mucha ścigała witkacego
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
19 : 80
może schowamy się w szafie
co to za światło? podarte
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
pośród lodów arktyki
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
szyiccy bojownicy zatykają uszy
gwieździe wypadł ząb na wizji
ból umarł i życie straciło sens
w trędowniku omszonym
porostnica wielokształtna
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
jakie pytanie taka krew
na wysokości ja
deszcz korbką malowany
społeczeństwo to zakała ludzkości
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
odrzutowce pokradli
¹⁶≈≈≈
19 : 66
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
19 : 54
podczas wojny grałem w kulki
ɷ
przemieszcza się kura olbrzyma
19 : 78
19 : 64
w zawilcu narcyzowatym
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
na greckich wazach
kamień ma miejsce w oku
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
siateczka dla pana?
karaluch ciepły jabłkowy
⁸≈≈≈
jaki trup z pana wyrośnie?!
statek czekał ale był z mydła
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
i taką miałam przygodę
bóg nie wie którą wargą się przykryć
za pomocą gdyby
również wystaje z każdej rzeczy
czas się w nas umówił z nikim
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
≈≈≈²²
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
≈≈≈²
19 : 72
ja do rzeźni jadę
w byszewie lub w koronowie
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
mona liza była psem
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
800 razy na sekundę
w tle głowa zamieszczona w studni
na linii lewki – hajnówka
nikt – to moje nazwisko
zwierzątorganistapalacz
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
drogą polna
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
są światła widzialne i nie
gdzie popadnie
występuje w szpinaku
doradca klienta z funkcją sprzedaży
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
staje się wielką szansą dla świata marketingu

chuj odziedziczył naród
¹⁸≈≈≈
pobłogosław też naszą sól
szkoda mi czasu na honor
agrest pada
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
19 : 57
≈≈≈¹¹
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
w drodze do po nic
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
19 : 55
albrecht dürer płynie na zelandię
≈≈≈¹⁸
papież franciszek zakłada kask
umarł do posuń się trawie
ciemniejący w światło
nie możemy znać wszystkich szczegółów
obsesyjnie myjąc ręce
≈≈≈⁴
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
wypełniony treścią ropną
co o tym myślisz?
do góry nogami
szkodników pozbywamy się preparatem
i usiadła w kącie
wyobraźnia jest lepsza od boga
dźwig do suszenia sutann
w pomidorowej
powinniśmy zbudować świat na piasku
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
w nieprzeniknionym lesie bwindi
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
na połamanym krześle
masz twarz jesteś celem
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
19 : 61
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
masło się stara
stół pomalowany w piżamę
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
po kalahari przechadza się
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
3202 językami
następnie wszyscy zamieszkali w australii
świetnie jęczy twoja partnerka
jechałem na wróbelku jechałem sam
patelnia wyglądająca jak żywa
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
światło wznika i nie po kolei
w ośrodku dla uchodźców
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
za plecami nic
choć bez większych sukcesów
pisała po latach w notesiku pod hasłem
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
sromotnik bezwstydny
spada w górę
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
.•°
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
i nazywał się pierwotnie bittner
do mądrości się przytrafia
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
istnieje grad
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
myśl mieszka drobinkami nigdy
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
19 : 74
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
425 mln lat temu
²³≈≈≈
19 : 88
19 : 71
mekong przepływa między innymi
19 : 48
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
≈≈≈¹
kto zdechnie wcześniej?
08:41:02.843 ® o jezu!
z turkusowym kamieniem
ςɔ
ζ
z niebieskimi lampasami po bokach
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
19 : 58
na poziomie subatomowym
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
dwie dłonie wąż obok węża
czeluść ma na imię oklaski
dążąc do doskonałości
spadł na nią samobójca
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
aorta brzuszna nieposzerzona
kto jest ojcem dżdżu?
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
i zmierza w kierunku nieobranym
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
drapieżny zemdlał tygrys
¹¹≈≈≈
co 20 minut w indiach
wciąż nie ma końca ani co z tego
tylko boks zbliża ludzi
przez cały listopad
szympanse przeglądają się w oknach
bóg nie do oderwania od wszy
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
⁷≈≈≈
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
przez 55 tuneli i po 196 mostach
¹²≈≈≈
mam oczy mam lęk mogę zabijać
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
08:41:02.174 ® niski krzyk
przejechany przez czołg
jamnik tenorem urzędu
¹⁴≈≈≈
ukryty w przymrozku
żadnego teraz żadnego nigdy
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
w uśmiechu poręcznym
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
snu muszlo nasza
we wczesnej kredzie
fale uderzają o latarnię
w masarni jest jest zatrute perswazantami
19 : 59
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
każda rzecz jest żadna
to świetne imię dla psa
zawsze nas coś omija
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
19 : 75
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
sens leci w jak leci
a co ma robić kolejarz z grudziądza
która oświadczyła w obecności świadków
19 : 92
19 : 68
koniec przebiega najpierw
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
kto zepsuł ciemność?
plemniki dojrzewają w najądrzach
≈≈≈⁵
wandale podlewają kwiatki
jakie to piękne!
19 : 52
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
bagnista ujada rzęsa
powiesiła się
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
a co tu rozumieć?
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
niewidzialne łączy świat na części
ψ
co to za pętla? rozwiązanie
strzępek błyszczący
19 : 87
rycerz na koninie
wspina się na szczyt seegrube
w przebłysku samotności
na przedramieniu lewej ręki
z zakażonym z łomży
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
czas to jest nic do wszystkiego
– to najpewniejsi laureaci oscarów
≈≈≈²³
na trzecim piętrze rośnie las
do obrywania liści posągom
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
podczas wojny ścierałem pot z czoła
możliwość wynajmu sal
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
19 : 91
¹³≈≈≈
¹⁰≈≈≈
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
uderzy w nas wielki obłok magellana
na koniu z biało czerwoną flagą
świat ma tylko dwie dłonie
idiota wyje pomidory
w języku innym niż ojczysty
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w masarni człowiek człowieka boli
kosmos ma miejsce w lupie
²²≈≈≈
sarna spotyka sarnę
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
¹⁹≈≈≈
19 : 86
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
19 : 63
co 7 sekund
oczy kawek są niemal białe
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
skulony w dziurce od klucza
język jest narządem do tykania
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
i pieśni syberyjskich włóczęgów
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
w porządku własnym
czas to jest nic w kształcie oka
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
i rzeczywiście była bardzo ładna
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
≈≈≈¹⁵
nurek składany nikomu
nieziemskiej urody
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
²¹≈≈≈
dwa miliony polek budzi się
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
i spuścił mi się na sukienkę
wśród 266 papieży
raz na zawsze
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
– a pani się przepaliło
≈≈≈³
widelcem po szkle
55 milionów lat świetlnych od nas
o prawidłowej echostrukturze
na jedno futro idzie 90 norek
w pałacu buckingham
u którego lęku mieszkasz?
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
i od spodu dokręć nakrętkę
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
w szyfonowej sukni
nie do oderwania od mroku
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
inne siostry też biły
mrugając ok 15-20 razy na minutę
w kierunku wskazanym przez policjanta
srebrnokulawy
autor idzie ulicą smoczą
w przerwach między oglądaniem corridy
na zatopionej w bursztynie pchle
smród to marka gówna uśmiech człowieka
inny samochód potrąca go i zabija
pomachajcie tatusiowi
w halce
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
innego ratunku nie ma
umarł do niebieskookiej nawieźli
musi pan wypełnić ten druczek
na placu św piotra
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
kłamstwo zaczyna się od podobnego
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
przed wieloma uśmiechami
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
krawiec w postaci ulewy
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
a on was wyzwoli
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
formalności ciągnęły się latami
kilogram grochu kosztuje wnękę
poszedłałem do kościoła stać w sumie
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
dziecko i narośl
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
chcesz żebym wzięła do ust?
jedność nigdy się nie zapina
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
koza spoglądajaca na drzewo
19 : 85
19 : 51
≈≈≈¹⁹
dziurawy fortepian widzi
z powodu pandemii koronawirusa
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
19 : 73
na tylnych łapach
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
wielkości za późno
nie gnieć torebki
którego fizycy poszukują od lat
skulony w fasoli
bono poprowadzi mnie do ołtarza
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
tramwajem zarosłe
co to za ścieżka? strąconych
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
twarzą ostemplowany
pociąg prowadzi grupę wagonów
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
19 : 53
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
czym zbierać czas?
muskularny zad
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
19 : 70
masz imię – jesteś fikcją
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
człowiek to jest nikt przed tobą
nic jest ciekawsze niż ja
≈≈≈²⁰
język chroni również stopy przed wilgocią
≈≈≈¹²
na peronie w ghaziabadzie
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
19 : 81
19 : 69
po północnej stronie krateru schröter
≈≈≈¹⁷
z kolei w utworach atonalnych
¹⁵≈≈≈
lub zdzielony toporem z zasadzki
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
w trakcie przedrzeźniania mew
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
i węże w świątyniach
z niegojącą się raną pachwiny
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
ręka sunie po udzie
w czasie wytrysku
co to za brzeg? zmielonych
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
a duchowni patrząc na to onanizowali się
≈≈≈⁷
motyl w postaci cielska
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
imiona przywiązują nas do budy
zamierzali zabić matkę – polkę
≈≈≈⁹
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
biegnie przez grząski jesienny las
(czyt. albin)
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
panie i parawany
mieszkamy w przedziale węgla
wartość tuczna i rzeźna
⁵≈≈≈
piłkarzy chorych na aids
szanowna pierwsza damo
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
co to za utwór? pole min
wielkości niezapisanej myśli
jest już w samborze
i chwyta się nagich chłopców
w miejsce agnieszki osieckiej
najlepsze myśli przychodzą piechotą
kompletny i jeszcze nieistniejący
jabłonki wychodzą z nor
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
100 000 plików z pornografią dziecięcą
w cenie kawalerki w wałbrzychu
19 : 84
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
księżyc zgasło
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
miejscowość: owrzodzenie sromu
pokrzywie dłoń wyrasta
w masarni za sławę można kupić siebie
wysoki sąsiedzie
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
i wszystkie noże posmarowane jodyną
19 : 62
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
wiesz co się dziś stało?
pośród pełnych krokodyli potoków
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
dwóch to już tłum bezgłowie
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
mamy siekiery będziemy improwizować
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
19 : 89
w toalecie publicznej w tokio
w postaci rosy
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
której nie widać żadnym okiem
daleko mu do spiewu płetwali
a do tego pięknie gra na pianinie
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
kontrast szkodzi słodyczy
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
ulica: kulig prowadzi łodygę
biała kość czarna kość bęben horyzontu
i lizanie po uchu ministranta
jak się pisze ten przełyk? rodzina
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
podasz mi wolną wolę?
w kompletnej ciemności pod wodą
leżał owad w locie
minęliśmy drogi
w jednym z prywatnych żłobków
a importerom też się nie chce
krzywda to myśl do strzepnięcia
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
19 : 83
⁴≈≈≈
za pomocą dzioba
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
by podtrzymać łączność z własnymi ja
⁶≈≈≈
opowieść to najbardziej trujący konserwant
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
igła w oko puka
większe samce stają się samicami szybciej
widząc że nie ma nikogo
statystyczny polak odwiedza filharmonię
bezbrzeżna łódko
czas to most zwodzący
obywatele istnieją by służyć państwu
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
oczko mi poszło
08:41:03.455 ® kurwa!
∞°
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
jest nierozsłowny widnokrąg
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
przez trojańskie pola
w obcisłej spódnicy
i kajmany pozwalające unosić się prądom
≈≈≈²¹
≈≈≈¹⁶
19 : 60
≈≈≈¹⁰
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
spałam z romanem
wielkości grudki anegdot
w swej dwulicowej podłości
i tego się trzymaj
osłupiała rzeko
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
nie umlę nie umlę
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
małpa śpiewająca na drzewie
szpital wszczął odpowiednie procedury
odpowiedź przyszła we śnie
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
co to za plac? uduszonych
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
kropla przerywa węgorza
¹≈≈≈
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
kręta jest pieśń legionów
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
i szczypiące trawę jelenie
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
szwedzi na kaczki wołają anka
19 : 56
umarł do poczekaj z truskawką
w podmiejskiej kolejce
lub zabawiają w inny sposób
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
⁹≈≈≈
hotel kamienny scyzoryk
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
30 godzin pełzali w kanałach
oświęcim to była igraszka
≈≈≈¹⁴
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
jedno jest pewne
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
19 : 90
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
co roku nad rzeką loretojako
but cebulowy nerwicy
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
inkasent – odpowiedzieć
minęliśmy zdarzenia
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
jeż czyha w zakonie
19 : 50
kwiaty plują
z przedhomerowską mytów głębią
stąd że nie ma żadnego stąd
+ zamieńmy się pokrzywami
gdyby miał imię nie byłby już sobą
za 15 kilogramów kiełbasy
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
między koloseum a kościołem św. klemensa
w biedronce na umschlagplatzu
odra zabiła matkę
tylko wiatr nas spina
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
nie patrz na świat językiem zdychaj
traktor wyrównuje piasek na plaży
a pan daleko?
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
a początek nie ma końca
ulica: chmura się warkocze
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
burzy się jagnię zapina szelki
gębice poległych bohaterów 11
19 : 82
nasz adres:
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
jest taki pociąg dlaczego
do ich parafii trafił zboczeniec
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
¹⁷≈≈≈
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
chodziłam po tamtym świecie
słowa wdychają się przez inne
z łodzi tonącej na morzu egejskim
19 : 77
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
19 : 65
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
w kierunku macicy
19 : 76
19 : 47
lub pogryzie ją pies