matka arktyki

matka z buska z wąsami pod łóżkiem węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie z czystym sumieniem obelga całkowicie naprężony w wodzie pewna mucha ścigała witkacego niewidzialne łączy świat na części czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu świat nabiera sensu przez ślepe uczynki czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie kupiłałem dom będę kroczyć dzieci jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść miejscowość: wypadanie macicy i pochwy jak się pisze ten przełyk? rodzina każdy szczyt jest wypchany śmiesznością inne problemy miał stefan jaracz kuba rozpruwacz – baryton + zamieńmy się pokrzywami karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną resztę niszcz w mowie spikerów radiowych w guayaquil przez cały listopad pięknie się wije na wysokości ja śnieg przyszywa się śniegiem rozcina znaleźli noworodka przy hurtowni indyków mucha spaceruje po blacie stołu ścieżki plączą się we wszystko lub 1 listopada 1880 w kutnie lub pogryzie ją pies na sofie śpi całkowicie naga kobieta (czyt. albin) bono poprowadzi mnie do ołtarza na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym koniec przebiega najpierw nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie włóczka podwórek w podmiejskiej kolejce z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie skulony w fasoli przez co najmniej milion lat jakie pytanie taka krew krzyk zarasta bulwary dźwig do suszenia sutann na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku zwierzątorganistapalacz z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę ból umarł i życie straciło sens wymaga pisemnej zgody dwa miliony polek budzi się wrośniak szorstki kosmos ma miejsce w lupie twarzą ostemplowany dążąc do doskonałości lubię kiedy tak na mnie patrzysz osioł zbankrutowanym kotem 425 mln lat temu i rzeczywiście była bardzo ładna w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę łotr na apostole uchylając powiekę

×/:.

wyobraźnia jest lepsza od boga dwie dłonie wąż obok węża funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia ukryty w przymrozku każdy punkt widzenia jest tak samo dobry dziś to baśń bez dna w trędowniku omszonym nadleśniczego zawsze ludzie tego nie pojmują po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna mieszkamy w przedziale węgla fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja jakie to piękne! pęcherz moczowy o gładkich zarysach ulica: chmura się warkocze fale uderzają o latarnię na wysokości ja kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno moje imię znaczy ten na którym stały taczki jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver jedność nigdy się nie zapina bóg nie wie którą wargą się przykryć myśl mieszka drobinkami nigdy na peronie w ghaziabadzie daleko mu do spiewu płetwali kwiaty plują widok od dołu społeczeństwo to zakała ludzkości i lizanie po uchu ministranta nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz hotel kamienny scyzoryk innego ratunku nie ma pobłogosław też naszą sól lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków – a pani się przepaliło stalin śpiewał w chórze cerkiewnym odpowiedź przyszła we śnie w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż kto zepsuł ciemność? na linii lewki – hajnówka 800 razy na sekundę życie to nic z tych rzeczy masz twarz jesteś celem ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona ciemniejący w światło co roku nad rzeką loretojako ale jest snem dantejskie sceny w tesco żadnego teraz żadnego nigdy by podtrzymać łączność z własnymi ja górując w tym aspekcie nad słowem dupa fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu inne siostry też biły wszędzie nikogo pełno ukłony a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach szpital wszczął odpowiednie procedury bo tak jest najprościej ręka sunie po udzie lub zdzielony toporem z zasadzki deszcz korbką malowany a on was wyzwoli biologiinoszowynurek (pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane) za pomocą dzioba w masarni za sławę można kupić siebie idiota wyje pomidory osłupiała rzeko fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko dostojnik z poziomką w ustach we flaku szanowna pierwsza damo i/lub przewlekłe samooskarżenia z łodzi tonącej na morzu egejskim teofan grek maluje koronkowe majtki sromotnik bezwstydny w przerwach między oglądaniem corridy i nazywał się pierwotnie bittner człowiek nie widzi tylko rozpoznaje wszystko jesteśmy tylko spójnikami miałam kiedyś fana w finlandii nie do oderwania od mroku jest są bogiem zwyczajnie bezgłowym fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim powiesiła się pociąg prowadzi grupę wagonów jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści potem dyskretnie wypluć lub przełknąć oświęcim to była igraszka brzegiem i krwią kilogram grochu kosztuje wnękę moje imię znaczy ten który chowa się za walizką człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka albrecht dürer płynie na zelandię stół pomalowany w piżamę przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy bóg nie do oderwania od wszy czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny krawiec w postaci ulewy żywią się tylko bananami i słuchają wodospadów z płyt i zawadził łapą o cyngiel karaluch ciepły jabłkowy doradca klienta z funkcją sprzedaży lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń zdjęcie ryja albo cipy dlaczego jednak koty nie pożerają myszy? agrest pada we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe to równowartość jednego użycia spłuczki restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka 08:41:02.174 ® niski krzyk i od spodu dokręć nakrętkę doradca klienta z funkcją sprzedaży jamnik tenorem urzędu a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem kontrast szkodzi słodyczy na trzecim piętrze rośnie las sarna spotyka sarnę aorta brzuszna nieposzerzona nie od razu celan rzucił sie do rzeki jest nierozsłowny widnokrąg a morze stoi na pietruszkowych nóżkach zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy podasz mi wolną wolę? opowieść to najbardziej trujący konserwant zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki w nieprzeniknionym lesie bwindi i szczypiące trawę jelenie nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz mowa ciała sekunda fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz melania trump odwiedza sierociniec siateczka dla pana? widelcem po szkle statek czekał ale był z mydła drogą polna jaki trup z pana wyrośnie?!

ζ

z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski mona liza była psem rycerz na koninie i taką miałam przygodę co o tym myślisz? w halce fale uderzają o latarnię jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać za 15 kilogramów kiełbasy w pomidorowej taka jest sprawiedliwość czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok umarł do niebieskookiej nawieźli największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica są jeszcze wiece do zdrapywania łez nie umlę nie umlę czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach i wszystkie noże posmarowane jodyną w trakcie włamywaniu zębów jabłonki wychodzą z nor w obcisłej spódnicy łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę moja jest tylko śmierć jedyne teraz i tego się trzymaj do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia na jedno futro idzie 90 norek najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie wygląda ze smoczej jamy fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie lub zabawiają w inny sposób i kajmany pozwalające unosić się prądom muskularny zad tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę za pomocą gdyby historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś w masarni człowiek człowieka boli zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie w ośrodku dla uchodźców gwieździe wypadł ząb na wizji prześcieradło się po nim lepi samotność krzepnie podczas zbierania słów będą ludzie z nikogo są światła widzialne i nie wysoki sąsiedzie kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego a co ma robić kolejarz z grudziądza na moście brooklińskim podczas śnieżycy w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna przygnieciony 30-metrowym krzyżem następnie wszyscy zamieszkali w australii gdzie popadnie wspina się na szczyt seegrube a dlaczego jest do czego? a duchowni patrząc na to onanizowali się fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie umarł do poczekaj z truskawką osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny david attenborough poświadcza słoń na druty tyje jedno jest pewne cieniów poutrącanych – 4 niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski a potem zamilkł w drodze do po nic smród to marka gówna uśmiech człowieka stąd że nie ma żadnego stąd i zmierza w kierunku nieobranym masz kształt – jesteś wersją lubię kiedy pupa wystaje ci z wody józef haller na welocypedzie mknie przez podole wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie gdyby miał imię nie byłby już sobą

ψ

ludzie składają się prasują i zanoszą do pracy do ich parafii trafił zboczeniec straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego umarł do posuń się trawie tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny wdziewana pod ornat biegnie przez grząski jesienny las w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem porcelanowe majtki wlekli fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał kurz śpi na talerzu i pogrzebie nie do odróżnienia od kropek i przecinków nigdy nie wraca na swoje miejsce o prawidłowej echostrukturze obserwuje teren z ukrycia w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce wśród 266 papieży uderzy w nas wielki obłok magellana niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie nic nie trwa jest nie możemy znać wszystkich szczegółów nieziemskiej urody drapieżny zemdlał tygrys optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak przebiega przez odludzie w tłumie fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę – to najpewniejsi laureaci oscarów świetnie jęczy twoja partnerka również wystaje z każdej rzeczy kalafiorowe madonny w doniczkach tv gdzie jest dżem? czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce i drobne konkrementy żółciowe o ośmiu wargach z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury biała kość czarna kość bęben horyzontu co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób z długą historią teleologii sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba czeluść ma na imię oklaski wielkości wiatru zdeptanego z szyby a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie? co to za brzeg? zmielonych nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty a pan daleko? szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki w masarni fantazja rozpycha się jak ogień odrzutowce pokradli fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła śmierć – długo się na nią czeka ale warto – powiedziała sołtys głogusza wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego u którego lęku mieszkasz? jako śpiewak czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki musisz to zobaczyć przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi człowiek służy też do podlewania ziemi kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep policjant lufcikiem brutalnie zwleka jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy śnieg wymiotuje lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy kolejne dziecko utonęło w strumieniu na przedramieniu lewej ręki inny samochód potrąca go i zabija po kalahari przechadza się leżał owad w locie nie do oderwania od pustki

pośród pełnych krokodyli potoków istnieje grad postacie oddechu zbyt pewne ptaki autor idzie ulicą smoczą zostawił klucz w drzwiach kobra nacina przyjęcie 08:41:03.455 ® kurwa! edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna wiesz co się dziś stało? istnienie jest słowem znienacka z procy ciśnięty człowiek nie do oderwania od smyczy w tle głowa zamieszczona w studni zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki czas leci z taśmy w mgnieniu oka w cenie kawalerki w wałbrzychu podczas wojny grałem w kulki fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo w dziurawcu kosmatym pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się dziurawy fortepian widzi nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze nie napotykając oporu w każdej postaci przez 55 tuneli i po 196 mostach w kierunku macicy musi pan wypełnić ten druczek w trakcie inspekcji stepów ateńskich obywatele istnieją by służyć państwu panie i parawany w byszewie lub w koronowie lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów krążąc wokół ziemi jechałem na wróbelku jechałem sam prawda jest tak szybka że tak nadchodzi nigdy w południe drzewa wymieniały się liśćmi w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi srebrnokulawy a początek nie ma końca kompletny i jeszcze nieistniejący i dzień oddechu (29 maja) δ czas to jest nic w kształcie oka wartość tuczna i rzeźna tocząc rzeki źródłom na pożarcie co to za utwór? pole min a co tu rozumieć? + 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja oczko mi poszło najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach w barwach atlético petróleos luanda krew jest potrzebna do barwienia asfaltu but cebulowy nerwicy czas to most zwodzący plemniki dojrzewają w najądrzach widząc że nie ma nikogo mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty przy wsparciu fundacji im róży luksemburg podczas wojny ścierałem pot z czoła tylko wiatr nas spina występuje w szpinaku spałam z romanem zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i mandolina zamiast wiosny koleją 8 tygodni samolotem 12 lat patelnia wyglądająca jak żywa czas się w nas umówił z nikim co to za plac? uduszonych w laosie – piersi na resztę śmierci nie starczy wciąż nie ma końca ani co z tego z niegojącą się raną pachwiny 08:41:02.843 ® o jezu! wszystko się wyjaśni po czasie nikomu w miejsce agnieszki osieckiej w szyfonowej sukni tramwajem zarosłe 45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę nasz adres: oczy kawek są niemal białe ja do rzeźni jadę łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki biła go parasolką 3202 językami mrugając ok 15-20 razy na minutę fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą szympanse przeglądają się w oknach wkładał ręce do majtek i dotykał krocza fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych ulica: kulig prowadzi łodygę świat ma tylko dwie dłonie i chwyta się nagich chłopców z kolei w utworach atonalnych w półmroku audrey hepburn siedzi przy pustym stole puszczyk zanurza się śniegu alpinista w futrze na antenie przejechany przez czołg inkasent – odpowiedzieć nietoperzom pozwolono obserwować inne nietoperze słowa wdychają się przez inne najprawdopodobniej jednorazowego użytku jednej z siedmiu kelnerek albatrosa w czerwonej pieczarze każda rzecz jest żadna na zatopionej w bursztynie pchle która oświadczyła w obecności świadków kto jest ojcem dżdżu? miejscowość: owrzodzenie sromu szwedzi na kaczki wołają anka to świetne imię dla psa język jest narządem do tykania z turkusowym kamieniem mekong przepływa między innymi prawda to to czego nie da się poprawić skulony w dziurce od klucza szkodników pozbywamy się preparatem dziecko i narośl po wyciągnięciu ich z pieca krzesło płynie drogą zanim kończy się nos łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana spada w górę ze stali niepojętej małpa śpiewająca na drzewie a mniejsze wchodzą do środka w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego jest już w samborze tako rzeczą czamorro w przebłysku samotności nic jest ciekawsze niż ja kręta jest pieśń legionów w toalecie publicznej w tokio wypełniony treścią ropną lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę zamierzali zabić matkę – polkę nie stoimy ze światem twarzą w twarz szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny z którego nic się patrzy co to za ścieżka? strąconych minęliśmy zdarzenia bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź dwóch to już tłum bezgłowie cierń oka szelest w postaci rosy w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany przed wieloma uśmiechami 08:41:02.825 ® wysoki krzyk mruga pogrzebacz jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego papież franciszek zakłada kask spadł na nią samobójca kamień ma miejsce w oku szklany krokodyl pięknieje w popłochu w porządku własnym fale uderzają o latarnię wielkości za późno w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to i spuścił mi się na sukienkę kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna masło się stara odra zabiła matkę dlatego że nie ma żadnego dlatego wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego w poziewniku szorstkim na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży krzywda to myśl do strzepnięcia nie gnieć torebki czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie? bagnista ujada rzęsa świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest co 7 sekund co to za pętla? rozwiązanie jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący w pałacu buckingham pokrzywie dłoń wyrasta z powodu pandemii koronawirusa gdy słoń jest zmartwiony jest tylko jak – jak zwał tak zwiał porostnica wielokształtna motyl w postaci cielska z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym bóg i nic pochodzą z tych samych mięs bezbrzeżna łódko umarł do wieprzowa za chwilę

ɷ

ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka i pieśni syberyjskich włóczęgów pan jaszus na krawacie przez alpy gębice poległych bohaterów 11 pies połknięty w powietrze porcelanowa strzelanina

∞°

jeż czyha w zakonie pomachajcie tatusiowi ona jednak miała lepszy sposób stąpa po mandolinie choć bez większych sukcesów tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy igła w oko puka w zawilcu narcyzowatym kto zdechnie wcześniej? śmigło uderzyło w głowę 4-latka świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno posolimy męża siekierą której nie widać żadnym okiem formalności ciągnęły się latami który świetnie uruchomił rafała grzyba czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość nigdzie dociera wszędzie przed czasem między koloseum a kościołem św. klemensa statystyczny polak odwiedza filharmonię człowiek to jest nikt przed tobą że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź co 20 minut w indiach szyiccy bojownicy zatykają uszy pobiegłam za nim w kierunku wskazanym przez policjanta i inne niepodobne staje się wielką szansą dla świata marketingu shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz kłamstwo zaczyna się od podobnego w kompletnej ciemności pod wodą jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza miejscowość: krwotok z dróg rodnych na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź którego fizycy poszukują od lat przez trojańskie pola piłkarzy chorych na aids kropla przerywa węgorza morze karłów przewozi oliwa co to za światło? podarte w milczenie zawinięte minęliśmy drogi

ςɔ

kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył wielkości niezapisanej myśli we wczesnej kredzie w uśmiechu poręcznym zawsze nas coś omija traktor wyrównuje piasek na plaży i okazało się że żaba siedzi na kłodzie czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele) monet / żetonów z automatów wychowawca księżyc zgasło wandale podlewają kwiatki zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo imiona przywiązują nas do budy czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu w której znajdował się inny samiec inną postać tli się w każdej postaci strzępek błyszczący do mądrości się przytrafia burzy się jagnię zapina szelki fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli w jednym z prywatnych żłobków przemieszcza się kura olbrzyma kim są ja? najlepsze myśli przychodzą piechotą na połamanym krześle w hołdzie poległym na wszystkich wojnach chcesz żebym wzięła do ust? nurek składany nikomu w wężymordzie niskim na półmisku z rybami ma miejsce w proszku i węże w świątyniach w masarni jest jest zatrute perswazantami krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i z przedhomerowską mytów głębią mamy siekiery będziemy improwizować wielkości grudki anegdot chwila jest żadną cząstką czasu na mnie też pora światła krwią na szczycie wysokiego źdźbła trawy do góry nogami 55 milionów lat świetlnych od nas fryzura bez kierowcy chodziłam po tamtym świecie większe samce stają się samicami szybciej na pokładzie zaginionego samolotu mh370 na rzece tag spowitej poranną mgłą a importerom też się nie chce

.•°

język chroni również stopy przed wilgocią czas to jest nic do wszystkiego (dziś szczecin) słowo jest miejscem w które czas się przebiera masz imię – jesteś fikcją gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni piękno ostatnim człowiekiem na ziemi snu muszlo nasza nikt – to moje nazwisko to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu mam oczy mam lęk mogę zabijać w języku innym niż ojczysty na poziomie subatomowym i usiadła w kącie tylko boks zbliża ludzi 30 godzin pełzali w kanałach mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię wielkości za późno pyskaty krucyfiks chuj odziedziczył naród fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie? pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund jego pierwszym pokarmem są odchody innych jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności może schowamy się w szafie 100 000 plików z pornografią dziecięcą światło wznika i nie po kolei kominiarz bez ćwierci na koniu z biało czerwoną flagą zrozumienie nie jest swojskim doznaniem – w biedronce na umschlagplatzu na greckich wazach świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew jest taki pociąg dlaczego najważniejsze to zwłoki nieistotnego proszę zamknąć oczy gitarze z niebieskimi lampasami po bokach umarł do deszczu przy stajni dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości po północnej stronie krateru schröter praca czyni kopią z zakażonym z łomży w trakcie przedrzeźniania mew w trakcie rozmowy z trądem przez wannę fale uderzają o latarnię nic nie musisz jeleniogórski sanepid prosi o kontakt czarna cykada chwyta się gałęzi siedmiu admirałów i feldmarszałek szkoda mi czasu na honor w czasie wytrysku i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci w domu schadzek w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu pod wpływem oczywistego cudu widłoząb miotlasty biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej

¡¡∅

w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych z ręką na sercu usunięto mu oczy strój do zarządzania łzą w swej dwulicowej podłości głaz bezgłowego pilota szkoli powinniśmy zbudować świat na piasku na tylnych łapach ceglane gardło schody głuche ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie możliwość wynajmu sal do obrywania liści posągom koza spoglądajaca na drzewo fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd a do tego pięknie gra na pianinie pisała po latach w notesiku pod hasłem w miłości najpiękniejsze jest to że mija nie patrz na świat językiem zdychaj mężczyzna całujący kobietę w kącik ust kura lepka kangur przewrócony władza drań kobieta siedząca na kolanach mężczyzny poszedłałem do kościoła stać w sumie narobiłam krzyku nic jest tempem świata istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy obsesyjnie myjąc ręce jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza brud podgląda cię przez mydła sumerowie grają na lirze pośród lodów arktyki