krawiec ropna

krawiec w postaci ulewy
małpa śpiewająca na drzewie
smród to marka gówna uśmiech człowieka
– to najpewniejsi laureaci oscarów
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
podasz mi wolną wolę?
traktor wyrównuje piasek na plaży
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
dlatego że nie ma żadnego dlatego
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
krzywda to myśl do strzepnięcia
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej w warszawie spadł na nią samobójca
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
czeluść ma na imię oklaski
co 20 minut w indiach
jest już w samborze
kłamstwo zaczyna się od podobnego
a importerom też się nie chce
w potrzasku litości
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
chcesz żebym wzięła do ust?
pod ściętą lipą
słowa wdychają się przez inne
czas się w nas umówił z nikim
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
drodzy darczyńcy
doradca klienta z funkcją sprzedaży
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
na zatopionej w bursztynie pchle
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
z łodzi tonącej na morzu egejskim
najlepsze myśli przychodzą piechotą
jechałem na wróbelku jechałem sam
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
albo z albo wypływa
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
światło wznika i nie po kolei
z wczoraj nieprzebytym
jaki trup z pana wyrośnie?!
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
jedność nigdy się nie zapina
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
kosmos ma miejsce w lupie
w biedronce na umschlagplatzu
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
i spuścił mi się na sukienkę
rekin lat temu
chwila jest żadną cząstką czasu
wysoki sąsiedzie
nie umlę nie umlę
brud podgląda cię przez mydła
pojazdówszpachlarzświecki
szkodników pozbywamy się preparatem
w ośrodku dla uchodźców
na początku
prześcieradło się po nim lepi
dzieckawydobywca
w kierunku wskazanym przez policjanta
biegnie rak trzonu macicy
na pokładzie batorego
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
czarna cykada chwyta się gałęzi
w cenie kawalerki w wałbrzychu
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
jakie pytanie taka krew
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
och
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
głaz bezgłowego pilota szkoli
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
pośród pełnych krokodyli potoków
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
skulony w fasoli
wielkości za późno
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
opowieść to najbardziej trujący konserwant
po czym także utonęła
i usiadła w kącie
w przyszłości z glizdą
występuje w szpinaku
na koniu z biało czerwoną flagą
również wystaje z każdej rzeczy
nikt — to moje nazwisko
chuj odziedziczył naród
ach
przez trojańskie pola
widłoząb miotlasty
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
niewidzialne łączy świat na części
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
dążąc do doskonałości
w pomidorowej
prawda jest tak szybka że
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
nasz adres:
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
spada w górę
kto zepsuł ciemność?
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
przed hotelem patria
zamiast lecha wałęsy
szpital wszczął odpowiednie procedury
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
człowiek służy też do podlewania ziemi
w miejsce agnieszki osieckiej
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
w drodze do po nic
papież franciszek zakłada kask
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
z niegojącą się raną pachwiny
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
mekong przepływa między innymi
początek świata jest wszędzie
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
z ręką na sercu
mucha spaceruje po blacie stołu
przemieszcza się kura olbrzyma
w zawilcu narcyzowatym
podczas wojny grałem w kulki
istnieje grad
to świetne imię dla psa
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
w nieprzeniknionym lesie bwindi
do góry nogami
pod wpływem oczywistego cudu
gdzie popadnie
szyiccy bojownicy zatykają uszy
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
przez 55 tuneli i po 196 mostach
wypełniony treścią ropną
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
agrest pada
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
źle mu z oczu patrzy
pobłogosław też naszą sól
andrzej seweryn przywraca adama michnika
masz imię – jesteś fikcją
stąd że nie ma żadnego stąd
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
mariusz pudzianowski proponuje siebie
między czorsztynem a niedzicą
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
a co ma robić kolejarz z grudziądza
i od spodu dokręć nakrętkę
głosem bezdźwięcznym
mamy siekiery będziemy improwizować
minęliśmy drogi
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
do mądrości się przytrafia
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
po kalahari przechadza się
czas to most zwodzący
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
autor idzie ulicą smoczą
bezbrzeżna łódko
którego fizycy poszukują od lat
obok upolowanego dzika
statek czekał ale był z mydła
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
inne siostry też biły
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
i/lub przewlekłe samooskarżenia
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
na wysokości ja
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
śpi jak na drożdżach
widelcem po szkle
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
minęliśmy zdarzenia
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
za pomocą gdyby
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
gwieździe wypadł ząb na wizji
wielkości grudki anegdot
jest nierozsłowny widnokrąg
podczas kąpieli
ostatecznie
i zmierza w kierunku nieobranym
jakoś idzie dorsz w torbie
mrugając ok 15-20 razy na minutę
co to za pętla? rozwiązanie
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
język jest narządem do tykania
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w sandałach zwątpienia
skulony w dziurce od klucza
przejechany przez czołg
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
poszedłałem do kościoła stać w sumie
z przedhomerowską mytów głębią
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
ech
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
wciąż nie ma końca ani co z tego
mieszkamy w przedziale węgla
w jednym z prywatnych żłobków
bóg nie wie którą wargą się przykryć
powinna zmienić płeć
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
mona liza była psem
obserwuje teren z ukrycia

gwieździe wypadł ząb na wizji
i od spodu dokręć nakrętkę
stąd że nie ma żadnego stąd
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
powinna zmienić płeć
wciąż nie ma końca ani co z tego
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej w warszawie spadł na nią samobójca
przez 55 tuneli i po 196 mostach
występuje w szpinaku
skulony w dziurce od klucza
kosmos ma miejsce w lupie
mona liza była psem
w sandałach zwątpienia
z wczoraj nieprzebytym
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
nikt — to moje nazwisko
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
w nieprzeniknionym lesie bwindi
mrugając ok 15-20 razy na minutę
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
poszedłałem do kościoła stać w sumie
na zatopionej w bursztynie pchle
chwila jest żadną cząstką czasu
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
pod ściętą lipą
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
z ręką na sercu
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
w przyszłości z glizdą
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
język jest narządem do tykania
w jednym z prywatnych żłobków
i spuścił mi się na sukienkę
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
czas to most zwodzący
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
jechałem na wróbelku jechałem sam
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
gdzie popadnie
jaki trup z pana wyrośnie?!
bezbrzeżna łódko
dzieckawydobywca
do góry nogami
dążąc do doskonałości
minęliśmy drogi
minęliśmy zdarzenia
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
z niegojącą się raną pachwiny
w biedronce na umschlagplatzu
również wystaje z każdej rzeczy
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
śpi jak na drożdżach
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
wielkości za późno
pośród pełnych krokodyli potoków
doradca klienta z funkcją sprzedaży
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
jest nierozsłowny widnokrąg
najlepsze myśli przychodzą piechotą
co 20 minut w indiach
podasz mi wolną wolę?
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w potrzasku litości
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
przemieszcza się kura olbrzyma
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
podczas kąpieli
prześcieradło się po nim lepi
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
światło wznika i nie po kolei
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
jakoś idzie dorsz w torbie
och
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
prawda jest tak szybka że
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
biegnie rak trzonu macicy
początek świata jest wszędzie
opowieść to najbardziej trujący konserwant
inne siostry też biły
masz imię – jesteś fikcją
i usiadła w kącie
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
brud podgląda cię przez mydła
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
mamy siekiery będziemy improwizować
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
a co ma robić kolejarz z grudziądza
po czym także utonęła
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
skulony w fasoli
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
w drodze do po nic
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
kto zepsuł ciemność?
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
agrest pada
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
głosem bezdźwięcznym
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
szkodników pozbywamy się preparatem
z łodzi tonącej na morzu egejskim
a importerom też się nie chce
bóg nie wie którą wargą się przykryć
na rzece tag spowitej poranną mgłą
jedność nigdy się nie zapina
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
czeluść ma na imię oklaski
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
obserwuje teren z ukrycia
z przedhomerowską mytów głębią
nasz adres:
i zmierza w kierunku nieobranym
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
chcesz żebym wzięła do ust?
smród to marka gówna uśmiech człowieka
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
po kalahari przechadza się
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
wielkości grudki anegdot
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
czas się w nas umówił z nikim
papież franciszek zakłada kask
małpa śpiewająca na drzewie
niewidzialne łączy świat na części
rekin lat temu
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
ech
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
czarna cykada chwyta się gałęzi
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
mieszkamy w przedziale węgla
jakie pytanie taka krew
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
statek czekał ale był z mydła
przed hotelem patria
pod wpływem oczywistego cudu
w kierunku wskazanym przez policjanta
na koniu z biało czerwoną flagą
w pomidorowej
wysoki sąsiedzie
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
co to za pętla? rozwiązanie
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
andrzej seweryn przywraca adama michnika
kłamstwo zaczyna się od podobnego
mucha spaceruje po blacie stołu
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
jest już w samborze
w cenie kawalerki w wałbrzychu
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
krawiec w postaci ulewy
ostatecznie
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
widłoząb miotlasty
mariusz pudzianowski proponuje siebie
autor idzie ulicą smoczą
słowa wdychają się przez inne
na początku
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
obok upolowanego dzika
głaz bezgłowego pilota szkoli
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
na wysokości ja
nie umlę nie umlę
przez trojańskie pola
istnieje grad
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w miejsce agnieszki osieckiej
w ośrodku dla uchodźców
w zawilcu narcyzowatym
to świetne imię dla psa
zamiast lecha wałęsy
za pomocą gdyby
szpital wszczął odpowiednie procedury
którego fizycy poszukują od lat
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
ach
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
mekong przepływa między innymi
podczas wojny grałem w kulki
między czorsztynem a niedzicą
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
i/lub przewlekłe samooskarżenia
pobłogosław też naszą sól
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
drodzy darczyńcy
– to najpewniejsi laureaci oscarów
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
traktor wyrównuje piasek na plaży
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
człowiek służy też do podlewania ziemi
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
źle mu z oczu patrzy
spada w górę
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
na pokładzie batorego
albo z albo wypływa
pojazdówszpachlarzświecki
krzywda to myśl do strzepnięcia
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
chuj odziedziczył naród
przejechany przez czołg
do mądrości się przytrafia
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
widelcem po szkle
wypełniony treścią ropną