krawiec przed czasem

krawiec w postaci ulewy
papież franciszek zakłada kask
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
w nieprzeniknionym lesie bwindi
głaz bezgłowego pilota szkoli
chuj odziedziczył naród
a co ma robić kolejarz z grudziądza
czas się w nas umówił z nikim
podczas wojny grałem w kulki
agrest pada
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
bóg nie wie którą wargą się przykryć
mucha spaceruje po blacie stołu
źle mu z oczu patrzy
skulony w dziurce od klucza
powinna zmienić płeć
na wysokości ja
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
i zmierza w kierunku nieobranym
andrzej seweryn przywraca adama michnika
minęliśmy zdarzenia
rekin lat temu
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
ech
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
zamiast lecha wałęsy
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
poszedłałem do kościoła stać w sumie
i/lub przewlekłe samooskarżenia
małpa śpiewająca na drzewie
w drodze do po nic
przez 55 tuneli i po 196 mostach
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
na rzece tag spowitej poranną mgłą
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
na zatopionej w bursztynie pchle
gdzie popadnie
do mądrości się przytrafia
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
wypełniony treścią ropną
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
występuje w szpinaku
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
minęliśmy drogi
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
nie umlę nie umlę
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
szpital wszczął odpowiednie procedury
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
przejechany przez czołg
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
bezbrzeżna łódko
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
wielkości grudki anegdot
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
pod wpływem oczywistego cudu
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
pojazdówszpachlarzświecki
światło wznika i nie po kolei
mekong przepływa między innymi
masz imię – jesteś fikcją
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
– to najpewniejsi laureaci oscarów
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
statek czekał ale był z mydła
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
którego fizycy poszukują od lat
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
z przedhomerowską mytów głębią
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
i od spodu dokręć nakrętkę
mona liza była psem
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
chcesz żebym wzięła do ust?
w pomidorowej
z ręką na sercu
czarna cykada chwyta się gałęzi
jechałem na wróbelku jechałem sam
człowiek służy też do podlewania ziemi
prawda jest tak szybka że
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
ukłon do słoika
pośród pełnych krokodyli potoków
nie patrz na świat językiem zdychaj
pobłogosław też naszą sól
krzywda to myśl do strzepnięcia
jedność nigdy się nie zapina
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
a importerom też się nie chce
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
po czym także utonęła
obok upolowanego dzika
widelcem po szkle
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
skulony w fasoli
jest już w samborze
traktor wyrównuje piasek na plaży
mamy siekiery będziemy improwizować
wciąż nie ma końca ani co z tego
śpi jak na drożdżach
w sandałach zwątpienia
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
co to za pętla? rozwiązanie
spada w górę
dążąc do doskonałości
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
inne siostry też biły
chwila jest żadną cząstką czasu
czas to most zwodzący
istnieje grad
ach
mrugając ok 15-20 razy na minutę
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
w cenie kawalerki w wałbrzychu
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
słowa wdychają się przez inne
co 20 minut w indiach
w miejsce agnieszki osieckiej
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
z wczoraj nieprzebytym
przez trojańskie pola
pod ściętą lipą
w potrzasku litości
w biedronce na umschlagplatzu
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
drodzy darczyńcy
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
co to za brzeg? zmielonych
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej spadł na nią samobójca
autor idzie ulicą smoczą
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
podasz mi wolną wolę?
obserwuje teren z ukrycia
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
widłoząb miotlasty
albo z albo wypływa
nikt — to moje nazwisko
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
jakie pytanie taka krew
w kierunku wskazanym przez policjanta
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
prześcieradło się po nim lepi
po kalahari przechadza się
gwieździe wypadł ząb na wizji
z łodzi tonącej na morzu egejskim
język jest narządem do tykania
i usiadła w kącie
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
również wystaje z każdej rzeczy
początek świata jest wszędzie
brud podgląda cię przez mydła
mieszkamy w przedziale węgla
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
biegnie rak trzonu macicy
jaki trup z pana wyrośnie?!
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
niewidzialne łączy świat na części
stąd że nie ma żadnego stąd
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
przed hotelem patria
w ośrodku dla uchodźców
między czorsztynem a niedzicą
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
kłamstwo zaczyna się od podobnego
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
i spuścił mi się na sukienkę
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
szkodników pozbywamy się preparatem
nasz adres:
za pomocą gdyby
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
na koniu z biało czerwoną flagą
szyiccy bojownicy zatykają uszy
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
czeluść ma na imię oklaski
smród to marka gówna uśmiech człowieka
w jednym z prywatnych żłobków
kto zepsuł ciemność?
przemieszcza się kura olbrzyma
w przyszłości z glizdą
z niegojącą się raną pachwiny
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
opowieść to najbardziej trujący konserwant
jakoś idzie dorsz w torbie
najlepsze myśli przychodzą piechotą
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
doradca klienta z funkcją sprzedaży
do góry nogami
w zawilcu narcyzowatym
jest nierozsłowny widnokrąg
kosmos ma miejsce w lupie
na pokładzie batorego
och
głosem bezdźwięcznym
wielkości za późno

przez 55 tuneli i po 196 mostach
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
traktor wyrównuje piasek na plaży
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
głosem bezdźwięcznym
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
prawda jest tak szybka że
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
niewidzialne łączy świat na części
albo z albo wypływa
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
och
opowieść to najbardziej trujący konserwant
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
podasz mi wolną wolę?
kłamstwo zaczyna się od podobnego
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
wielkości za późno
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
bezbrzeżna łódko
jakie pytanie taka krew
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
przejechany przez czołg
w miejsce agnieszki osieckiej
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
po kalahari przechadza się
nie umlę nie umlę
co to za brzeg? zmielonych
w ośrodku dla uchodźców
pośród pełnych krokodyli potoków
krawiec w postaci ulewy
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
i zmierza w kierunku nieobranym
widłoząb miotlasty
w przyszłości z glizdą
w sandałach zwątpienia
nie patrz na świat językiem zdychaj
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
wypełniony treścią ropną
człowiek służy też do podlewania ziemi
rekin lat temu
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
jedność nigdy się nie zapina
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
do mądrości się przytrafia
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
za pomocą gdyby
smród to marka gówna uśmiech człowieka
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
przez trojańskie pola
mucha spaceruje po blacie stołu
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
przemieszcza się kura olbrzyma
mekong przepływa między innymi
kosmos ma miejsce w lupie
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
szkodników pozbywamy się preparatem
przed hotelem patria
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
z łodzi tonącej na morzu egejskim
minęliśmy zdarzenia
w drodze do po nic
spada w górę
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w zawilcu narcyzowatym
na pokładzie batorego
co to za pętla? rozwiązanie
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej spadł na nią samobójca
mieszkamy w przedziale węgla
na wysokości ja
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
i/lub przewlekłe samooskarżenia
stąd że nie ma żadnego stąd
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
minęliśmy drogi
wciąż nie ma końca ani co z tego
z ręką na sercu
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
chwila jest żadną cząstką czasu
pojazdówszpachlarzświecki
zamiast lecha wałęsy
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
widelcem po szkle
jakoś idzie dorsz w torbie
obserwuje teren z ukrycia
drodzy darczyńcy
z wczoraj nieprzebytym
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
między czorsztynem a niedzicą
pobłogosław też naszą sól
wielkości grudki anegdot
jaki trup z pana wyrośnie?!
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
występuje w szpinaku
powinna zmienić płeć
nasz adres:
szyiccy bojownicy zatykają uszy
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
a importerom też się nie chce
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
pod wpływem oczywistego cudu
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
do góry nogami
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
na koniu z biało czerwoną flagą
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
którego fizycy poszukują od lat
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
i spuścił mi się na sukienkę
szpital wszczął odpowiednie procedury
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
najlepsze myśli przychodzą piechotą
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
a co ma robić kolejarz z grudziądza
początek świata jest wszędzie
jest już w samborze
czas to most zwodzący
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
chcesz żebym wzięła do ust?
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
po czym także utonęła
w kierunku wskazanym przez policjanta
w potrzasku litości
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
andrzej seweryn przywraca adama michnika
poszedłałem do kościoła stać w sumie
biegnie rak trzonu macicy
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
i od spodu dokręć nakrętkę
krzywda to myśl do strzepnięcia
skulony w fasoli
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
inne siostry też biły
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
co 20 minut w indiach
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
prześcieradło się po nim lepi
głaz bezgłowego pilota szkoli
chuj odziedziczył naród
i usiadła w kącie
doradca klienta z funkcją sprzedaży
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
dążąc do doskonałości
mona liza była psem
gdzie popadnie
mrugając ok 15-20 razy na minutę
jest nierozsłowny widnokrąg
skulony w dziurce od klucza
światło wznika i nie po kolei
gwieździe wypadł ząb na wizji
śpi jak na drożdżach
ach
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
dlatego że nie ma żadnego dlatego
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
autor idzie ulicą smoczą
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
nikt — to moje nazwisko
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
ukłon do słoika
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
papież franciszek zakłada kask
ech
podczas wojny grałem w kulki
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
– to najpewniejsi laureaci oscarów
w jednym z prywatnych żłobków
w biedronce na umschlagplatzu
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
na zatopionej w bursztynie pchle
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
czeluść ma na imię oklaski
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
kto zepsuł ciemność?
również wystaje z każdej rzeczy
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
agrest pada
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
w nieprzeniknionym lesie bwindi
język jest narządem do tykania
czas się w nas umówił z nikim
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
mamy siekiery będziemy improwizować
masz imię – jesteś fikcją
w pomidorowej
z niegojącą się raną pachwiny
brud podgląda cię przez mydła
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
z przedhomerowską mytów głębią
małpa śpiewająca na drzewie
bóg nie wie którą wargą się przykryć
obok upolowanego dzika
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
jechałem na wróbelku jechałem sam
statek czekał ale był z mydła
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
słowa wdychają się przez inne
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
źle mu z oczu patrzy
czarna cykada chwyta się gałęzi
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
istnieje grad
pod ściętą lipą
w cenie kawalerki w wałbrzychu
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
nigdzie dociera wszędzie przed czasem