język na piasku

język chroni również stopy przed wilgocią
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
wandale podlewają kwiatki
prawda jest tak szybka że
wielkości niezapisanej myśli
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
na targu rybnym w rouen
– to najpewniejsi laureaci oscarów
inną postać tli się w każdej postaci
występuje w szpinaku
na pokładzie batorego
nie mówimy źle o matce teresie nawet jeśli
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w biedronce na umschlagplatzu
wciąż nie ma końca ani co z tego
wiesz co się dziś stało?!
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
otrzepać tyłek z igliwia?
słuchając słowików
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
rozdział do
w barwach atlético petróleos luanda
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
głaz bezgłowego pilota szkoli
szpital wszczął odpowiednie procedury
wypchany śmiesznością
czarna cykada chwyta się gałęzi
za pomocą gdyby
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
w drodze do po nic
o prawidłowej echostrukturze
co roku nad rzeką loretojako
podczas wojny grałem w kulki
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
i spuścił mi się na sukienkę
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
rozdział czyli
jest już w samborze
w miejsce agnieszki osieckiej
niewidzialne łączy świat na części
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
w masarni jest jest zatrute perswazantami
na rzece tag spowitej poranną mgłą
pod wpływem oczywistego cudu
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
wapiennoszary
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
jedność nigdy się nie zapina
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
do góry nogami
język jest narządem do tykania
deszcz korbką malowany
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
wielkości grudki anegdot
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
widząc że nie ma nikogo
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
burzy się jagnię zapina szelki
dlatego że nie ma żadnego dlatego
ptaki należą do dinozaurów
wspina się na szczyt seegrube
na zatopionej w bursztynie pchle
statek czekał ale był z mydła
nie umlę nie umlę
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
na koniu z biało czerwoną flagą
i zmierza w kierunku nieobranym
formalności ciągnęły się latami
i od spodu dokręć nakrętkę
snu muszlo nasza
mieszkamy w przedziale węgla
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
ślicznie zaospione
myśl jest figurą w której
świetnie jęczy twoja partnerka
w tle głowa heblowana na urząd
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
smród to marka gówna uśmiech człowieka
mariusz pudzianowski proponuje siebie
z łodzi tonącej na morzu egejskim
but cebulowy nerwicy
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
najlepsze myśli przychodzą piechotą
i usiadła w kącie
jest nierozsłowny widnokrąg
bagnista ujada rzęsa
masz imię – jesteś fikcją
każda rzecz jest żadna
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
nikt — to moje nazwisko
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
doradca klienta z funkcją sprzedaży
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
w zawilcu narcyzowatym
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
źle mu z oczu patrzy
oświęcim to była igraszka
obywatele istnieją by służyć państwu
ks. prof józef tischner wyjaśnia że nic to raptem
przemieszcza się kura olbrzyma
rekin lat temu
kompletny i jeszcze nieistniejący
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
opowieść to najbardziej trujący konserwant
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
jamnik tenorem urzędu
mrugając ok 15-20 razy na minutę
widelcem po szkle
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
pobłogosław też naszą sól
chuj odziedziczył naród
a importerom też się nie chce
co to za pętla? rozwiązanie
i nazywał się pierwotnie bittner
po kalahari przechadza się
nie do oderwania od smyczy
mucha spaceruje po blacie stołu
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
igła w oko puka
sumerowie grają na lirze
w kierunku wskazanym przez policjanta
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
spada w górę
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w cenie kawalerki w wałbrzychu
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
rozdział z
w ośrodku dla uchodźców
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
do obrywania liści posągom
w masarni ja dokleja się do innych odchodów
na plaży nad dniestrem
chcesz żebym wzięła do ust?
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
jakie pytanie taka krew
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
agrest pada
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
samiec karuzeli
szympanse przeglądają się w oknach
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
w tle głowa zamieszczona w studni
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
andrzej seweryn przywraca adama michnika
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
widłoząb miotlasty
pośród pełnych krokodyli potoków
z ręką na sercu
małpa śpiewająca na drzewie
gdzie mogę kupić proszek który pożarł nasze ołtarze?
wypełniony treścią ropną
podasz mi wolną wolę?
dzieckawydobywca
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
mamy siekiery będziemy improwizować
szkodników pozbywamy się preparatem
drapieżny zemdlał tygrys
na wysokości ja
przejechany przez czołg
piła olbrzyma weryfikuje
gwieździe wypadł ząb na wizji
święty erazm pomaga w zaparciach
nic wszystko co stracone
przez trojańskie pola
a co ma robić kolejarz z grudziądza
czerpie moc z tysiącleci
słowa wdychają się przez inne
mona liza była psem
odrzutowce pokradli
zamiast jana kiepury
po 12 koron sztuka
do rozchodzenie się marzeń
nie do oderwania od wszy
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
o niej chmarzy ziemia
przed hotelem patria
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
światło wznika i nie po kolei
bóg nie wie którą wargą się przykryć
brud podgląda cię przez mydła
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
w panteonie wielkich polaków
rozdział lecz
pojazdówszpachlarzświecki
prześcieradło się po nim lepi
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
przez 55 tuneli i po 196 mostach
gdy pęcherzyk graafa pęknie
chwila jest żadną cząstką czasu
dążąc do doskonałości
samica pomidorowej
to świetne imię dla psa
wielkości za późno
którego fizycy poszukują od lat
fale uderzają o latarnię
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
jechałem na wróbelku jechałem sam
jakoś idzie dorsz w torbie
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
do mądrości się przytrafia
kredą po tablicy
karaluch ciepły jabłkowy
z niegojącą się raną pachwiny
obok upolowanego dzika
zamiast adama małysza
w swej dwulicowej podłości
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
w świecie pełnym wieloznaczności
para całująca się na skałach nad morzem
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
skulony w dziurce od klucza
powinniśmy zbudować świat na piasku
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
inne siostry też biły
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
w czasie oblężenia zamku w złotorii
gdzie popadnie
poszedłałem do kościoła stać w sumie
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
oczko mi poszło
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
nasz adres:
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
tylko błędy są moje
traktor wyrównuje piasek na plaży
w nieprzeniknionym lesie bwindi
skulony w fasoli
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
nurek składany nikomu
mekong przepływa między innymi
obłok płynie utonąć się skrada
początek świata jest wszędzie
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
autor idzie ulicą smoczą
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
co 20 minut w indiach
krawiec w postaci ulewy
stąd że nie ma żadnego stąd
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
kto zepsuł ciemność?
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
krzywda to myśl do strzepnięcia
głębokości około 2 metrów
wynajmę staruszkę o lasce
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
gdyby chrystus żył dzisiaj też jeździłby mercedesem
między koloseum a kościołem św. klemensa
albrecht dürer płynie na zelandię
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
kosmos ma miejsce w lupie
kobra nacina przyjęcie
leżał owad w locie
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
niekończący się właśnie
człowiek służy też do podlewania ziemi
czas to most zwodzący
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
papież franciszek zakłada kask
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
jabłonki wychodzą z nor
z przedhomerowską mytów głębią
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
jaki trup z pana wyrośnie?!
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
pod ściętą lipą
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
kłamstwo zaczyna się od podobnego
w jednym z prywatnych żłobków
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
może schowamy się w szafie
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
czeluść ma na imię oklaski
spadł na nią samobójca

pod ściętą lipą
zamiast jana kiepury
nie mówimy źle o matce teresie nawet jeśli
małpa śpiewająca na drzewie
chcesz żebym wzięła do ust?
myśl jest figurą w której
przez 55 tuneli i po 196 mostach
but cebulowy nerwicy
nie do oderwania od smyczy
rozdział czyli
stąd że nie ma żadnego stąd
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
burzy się jagnię zapina szelki
wielkości za późno
obywatele istnieją by służyć państwu
w nieprzeniknionym lesie bwindi
prześcieradło się po nim lepi
widząc że nie ma nikogo
doradca klienta z funkcją sprzedaży
igła w oko puka
skulony w fasoli
i nazywał się pierwotnie bittner
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
bagnista ujada rzęsa
formalności ciągnęły się latami
co to za pętla? rozwiązanie
źle mu z oczu patrzy
widłoząb miotlasty
mieszkamy w przedziale węgla
traktor wyrównuje piasek na plaży
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
niewidzialne łączy świat na części
smród to marka gówna uśmiech człowieka
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
rozdział z
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
mucha spaceruje po blacie stołu
krawiec w postaci ulewy
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
ptaki należą do dinozaurów
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
karaluch ciepły jabłkowy
w tle głowa zamieszczona w studni
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
mrugając ok 15-20 razy na minutę
przed hotelem patria
po 12 koron sztuka
nurek składany nikomu
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
jechałem na wróbelku jechałem sam
a co ma robić kolejarz z grudziądza
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
na zatopionej w bursztynie pchle
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
jest już w samborze
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
na koniu z biało czerwoną flagą
wypchany śmiesznością
i spuścił mi się na sukienkę
głębokości około 2 metrów
chuj odziedziczył naród
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
kto zepsuł ciemność?
każda rzecz jest żadna
w cenie kawalerki w wałbrzychu
gdzie mogę kupić proszek który pożarł nasze ołtarze?
na plaży nad dniestrem
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
leżał owad w locie
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
jamnik tenorem urzędu
tylko błędy są moje
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
podasz mi wolną wolę?
jest nierozsłowny widnokrąg
rozdział lecz
deszcz korbką malowany
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
ślicznie zaospione
w czasie oblężenia zamku w złotorii
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
spada w górę
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
w masarni ja dokleja się do innych odchodów
przez trojańskie pola
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
mona liza była psem
język chroni również stopy przed wilgocią
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
gdy pęcherzyk graafa pęknie
a importerom też się nie chce
światło wznika i nie po kolei
sumerowie grają na lirze
za pomocą gdyby
kompletny i jeszcze nieistniejący
opowieść to najbardziej trujący konserwant
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
w swej dwulicowej podłości
widelcem po szkle
co 20 minut w indiach
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
fale uderzają o latarnię
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
chwila jest żadną cząstką czasu
występuje w szpinaku
kobra nacina przyjęcie
głaz bezgłowego pilota szkoli
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
drapieżny zemdlał tygrys
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
początek świata jest wszędzie
czas to most zwodzący
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
samiec karuzeli
na wysokości ja
i usiadła w kącie
gwieździe wypadł ząb na wizji
w jednym z prywatnych żłobków
wciąż nie ma końca ani co z tego
w kierunku wskazanym przez policjanta
w świecie pełnym wieloznaczności
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w biedronce na umschlagplatzu
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
wspina się na szczyt seegrube
świetnie jęczy twoja partnerka
dzieckawydobywca
w barwach atlético petróleos luanda
podczas wojny grałem w kulki
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
szpital wszczął odpowiednie procedury
co roku nad rzeką loretojako
szympanse przeglądają się w oknach
na targu rybnym w rouen
obłok płynie utonąć się skrada
w panteonie wielkich polaków
do mądrości się przytrafia
z niegojącą się raną pachwiny
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
przemieszcza się kura olbrzyma
masz imię – jesteś fikcją
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
w ośrodku dla uchodźców
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
język jest narządem do tykania
najlepsze myśli przychodzą piechotą
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
w tle głowa heblowana na urząd
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
piła olbrzyma weryfikuje
papież franciszek zakłada kask
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
człowiek służy też do podlewania ziemi
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
gdyby chrystus żył dzisiaj też jeździłby mercedesem
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
wandale podlewają kwiatki
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
wynajmę staruszkę o lasce
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
mariusz pudzianowski proponuje siebie
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
wielkości grudki anegdot
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
snu muszlo nasza
kosmos ma miejsce w lupie
dążąc do doskonałości
skulony w dziurce od klucza
na rzece tag spowitej poranną mgłą
– to najpewniejsi laureaci oscarów
do góry nogami
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w drodze do po nic
odrzutowce pokradli
do obrywania liści posągom
prawda jest tak szybka że
niekończący się właśnie
o niej chmarzy ziemia
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
nasz adres:
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
na pokładzie batorego
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
kredą po tablicy
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
kłamstwo zaczyna się od podobnego
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
statek czekał ale był z mydła
spadł na nią samobójca
po kalahari przechadza się
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
wielkości niezapisanej myśli
brud podgląda cię przez mydła
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
nic wszystko co stracone
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
w miejsce agnieszki osieckiej
w zawilcu narcyzowatym
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
do rozchodzenie się marzeń
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
i zmierza w kierunku nieobranym
o prawidłowej echostrukturze
oczko mi poszło
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
zamiast adama małysza
albrecht dürer płynie na zelandię
autor idzie ulicą smoczą
pojazdówszpachlarzświecki
otrzepać tyłek z igliwia?
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
między koloseum a kościołem św. klemensa
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
wiesz co się dziś stało?!
którego fizycy poszukują od lat
rekin lat temu
andrzej seweryn przywraca adama michnika
inną postać tli się w każdej postaci
słowa wdychają się przez inne
wypełniony treścią ropną
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
mamy siekiery będziemy improwizować
pobłogosław też naszą sól
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
mekong przepływa między innymi
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
jaki trup z pana wyrośnie?!
może schowamy się w szafie
para całująca się na skałach nad morzem
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
szkodników pozbywamy się preparatem
w masarni jest jest zatrute perswazantami
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
nie do oderwania od wszy
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
rozdział do
nie umlę nie umlę
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
gdzie popadnie
jakie pytanie taka krew
agrest pada
z łodzi tonącej na morzu egejskim
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
oświęcim to była igraszka
pod wpływem oczywistego cudu
jedność nigdy się nie zapina
ks. prof józef tischner wyjaśnia że nic to raptem
samica pomidorowej
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
jakoś idzie dorsz w torbie
czeluść ma na imię oklaski
krzywda to myśl do strzepnięcia
inne siostry też biły
pośród pełnych krokodyli potoków
święty erazm pomaga w zaparciach
przejechany przez czołg
czerpie moc z tysiącleci
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
i od spodu dokręć nakrętkę
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
poszedłałem do kościoła stać w sumie
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
jabłonki wychodzą z nor
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
bóg nie wie którą wargą się przykryć
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
czarna cykada chwyta się gałęzi
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
z ręką na sercu
słuchając słowików
to świetne imię dla psa
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
wapiennoszary
nikt — to moje nazwisko
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
obok upolowanego dzika
z przedhomerowską mytów głębią
powinniśmy zbudować świat na piasku