jeż oscarów

jeż czyha w zakonie
papież franciszek zakłada kask
w kierunku wskazanym przez policjanta
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
na zatopionej w bursztynie pchle
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
który szedł ze wzgórza
mariusz pudzianowski proponuje siebie
najlepsze myśli przychodzą piechotą
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
(zostawił kamień na kamieniu)
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
masz imię – jesteś fikcją
doradca klienta z funkcją sprzedaży
światło wznika i nie po kolei
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
szyiccy bojownicy zatykają uszy
jakoś idzie dorsz w torbie
z niegojącą się raną pachwiny
jest już w samborze
do mądrości się przytrafia
przejechany przez czołg
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie

język jest narządem do tykania
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
wielkości za późno
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
na rzece tag spowitej poranną mgłą
po kalahari przechadza się
może schowamy się w szafie
w miejsce agnieszki osieckiej
zamiast kuby wojewódzkiego
(poddał się nadziei)
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
jest nierozsłowny widnokrąg
w tle głowa heblowana na urząd
którego ugryzł drut
czas to most zwodzący
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
w pomidorowej
słuchając słowików
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
bóg nie wie którą wargą się przykryć
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
(stąpał po ziemi)
mieszkamy w przedziale węgla
zamiast jana kiepury
szpital wszczął odpowiednie procedury
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
mekong przepływa między innymi
pobłogosław też naszą sól
czeluść ma na imię oklaski
zamiast adama małysza
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
nie ma własnego imienia
któremu śnieg spadł na kombinezon
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
maria czubaszek wprowadza roberta kubicę
mucha spaceruje po blacie stołu
każda rzecz jest żadna
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
z łodzi tonącej na morzu egejskim
na wysokości ja
pod wpływem oczywistego cudu
który zgubił dłoń
jaki trup z pana wyrośnie?!
co 20 minut w indiach
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
zamyślona kobieta z książką na kolanach powyżej pomniejszona scena pocałunku
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
człowiek służy też do podlewania ziemi
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
agrest pada
małpa śpiewająca na drzewie
mona liza była psem
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
mamy siekiery będziemy improwizować
i zmierza w kierunku nieobranym
przez 55 tuneli i po 196 mostach
początek świata jest wszędzie
który najadł się strachu
to świetne imię dla psa
inne siostry też biły
statek czekał ale był z mydła
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
(odesłali go do kraju)
smród to marka gówna uśmiech człowieka
zamierzali zabić matkę – polkę
a bono poprowadzi mnie do ołtarza
i szczątki niepowtarzalne
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
jechałem na wróbelku jechałem sam
pojazdówszpachlarzświecki
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
przypadkiem doskonały
kłamstwo zaczyna się od podobnego
fale uderzają o latarnię
w tle głowa zamieszczona w studni
oczko mi poszło
który miał sklep z wagonikami
widelcem po szkle
przemieszcza się kura olbrzyma
nie umlę nie umlę
kosmos ma miejsce w lupie
podasz mi wolną wolę?
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
nasz adres:
wypełniony treścią ropną
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
obywatele istnieją by służyć państwu
(idzie wzdłuż płotu)
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
w barwach atlético petróleos luanda
z przedhomerowską mytów głębią
dążąc do doskonałości
jacek poniedziałek wprowadza janusza korczaka
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
a co ma robić kolejarz z grudziądza
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
gdzie popadnie
ilona łepkowska wprowadza krzysztofa kieślowskiego
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
(żadne tam go nie pokonało)
widząc że nie ma nikogo
pies połknięty w powietrze
wciąż nie ma końca ani co z tego
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
chcesz żebym wzięła do ust?
i od spodu dokręć nakrętkę
który wspiął się na palce
krawiec w postaci ulewy
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w jednym z prywatnych żłobków
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
co to za pętla? rozwiązanie
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
którego imię przysypał gruz
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
leżał owad w locie
stąd że nie ma żadnego stąd
krew jest potrzebna do obrywania liści posągom
ptaki należą do dinozaurów
(ma glinianą łapę)
wielkości niezapisanej myśli
formalności ciągnęły się latami
czarna cykada chwyta się gałęzi
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
kto zepsuł ciemność?
krzywda to myśl do strzepnięcia
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
z ręką na sercu
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
spadł na nią samobójca
do góry nogami
brud podgląda cię przez mydła
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
myśl jest figurą w której
i/lub przewlekłe samooskarżenia
który zeskrobał tynk ze ściany
który nie zjadł makaronu
głębokości około 2 metrów
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
między koloseum a kościołem św. klemensa
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
traktor wyrównuje piasek na plaży
w ośrodku dla uchodźców
mrugając ok 15-20 razy na minutę
i spuścił mi się na sukienkę
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
i nazywał się pierwotnie bittner
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
para całująca się na skałach nad morzem
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
poszedłałem do kościoła stać w sumie
(stał na dachu)
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
¡¡∅
wspina się na szczyt seegrube
co roku nad rzeką loretojako
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
para w strojach do gry w tenisa
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
andrzej seweryn przywraca adama michnika
skulony w fasoli
który przewrócił kartkę
zamiast jurka owsiaka
szympanse przeglądają się w oknach
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
który złapał ospę
odrzutowce pokradli
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
(wyginał usta)
którego fizycy poszukują od lat
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
jakie pytanie taka krew
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
krew jest potrzebna do do przekręcania słów w niewidzialnych zamkach
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
nie łapie się na żadną z ludzkich ról
(gdzieś tu był)
który zasłonił się plecami
pośród pełnych krokodyli potoków
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
nikt — to moje nazwisko
postać z drewnianym marszem
wąż do czesania wdów
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
a importerom też się nie chce
który przemyślał wszystko
w panteonie wielkich polaków
autor idzie ulicą smoczą
który biegł polami
zamiast ks. tadeusza rydzyka
o prawidłowej echostrukturze
występuje w szpinaku
którym poruszał wiatr
w wielki piątek roku 695
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
opowieść to najbardziej trujący konserwant
skulony w dziurce od klucza
– to najpewniejsi laureaci oscarów
w biedronce na umschlagplatzu
podczas wojny grałem w kulki
gwieździe wypadł ząb na wizji
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
szkodników pozbywamy się preparatem
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
który miał trąbkę
na koniu z biało czerwoną flagą
(zapina płaszcz)
dzieckawydobywca
który przeszedł wiele rzek
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
za pomocą gdyby
bacznie rozgląda się wokoło
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
nie odbija się w żadnym potoku
niewidzialne łączy świat na części
inną postać tli się w każdej postaci
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
w czasie oblężenia zamku w złotorii
na targu rybnym w rouen
snu muszlo nasza
przez trojańskie pola
w nieprzeniknionym lesie bwindi
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
przytulona para na szezlongu delikatnie się całująca
który odbił się w szybie
i usiadła w kącie

który odbił się w szybie
podczas wojny grałem w kulki
który zgubił dłoń
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
w tle głowa zamieszczona w studni
traktor wyrównuje piasek na plaży
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
myśl jest figurą w której
małpa śpiewająca na drzewie
chcesz żebym wzięła do ust?
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
czeluść ma na imię oklaski
(ma glinianą łapę)
pobłogosław też naszą sól
zamiast jurka owsiaka
para całująca się na skałach nad morzem
skulony w fasoli
który najadł się strachu
głębokości około 2 metrów
za pomocą gdyby
formalności ciągnęły się latami
który przewrócił kartkę
widelcem po szkle
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
i/lub przewlekłe samooskarżenia
wciąż nie ma końca ani co z tego
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
a importerom też się nie chce
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
papież franciszek zakłada kask
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
jechałem na wróbelku jechałem sam
najlepsze myśli przychodzą piechotą
dążąc do doskonałości
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
brud podgląda cię przez mydła
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
czas to most zwodzący
kłamstwo zaczyna się od podobnego
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
pies połknięty w powietrze
nasz adres:
postać z drewnianym marszem
którego fizycy poszukują od lat
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w nieprzeniknionym lesie bwindi
maria czubaszek wprowadza roberta kubicę
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
ilona łepkowska wprowadza krzysztofa kieślowskiego
którego imię przysypał gruz
wielkości za późno
stąd że nie ma żadnego stąd
a bono poprowadzi mnie do ołtarza
szpital wszczął odpowiednie procedury
snu muszlo nasza
inną postać tli się w każdej postaci
a co ma robić kolejarz z grudziądza
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
którego ugryzł drut
jacek poniedziałek wprowadza janusza korczaka
(żadne tam go nie pokonało)
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
w panteonie wielkich polaków
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
jaki trup z pana wyrośnie?!
jeż czyha w zakonie
który biegł polami
przez 55 tuneli i po 196 mostach
doradca klienta z funkcją sprzedaży
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
zamiast adama małysza
słuchając słowików

obywatele istnieją by służyć państwu
(zostawił kamień na kamieniu)
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
i usiadła w kącie
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
jakie pytanie taka krew
jest już w samborze
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
przytulona para na szezlongu delikatnie się całująca
mamy siekiery będziemy improwizować
(zapina płaszcz)
i spuścił mi się na sukienkę
niewidzialne łączy świat na części
smród to marka gówna uśmiech człowieka
język jest narządem do tykania
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
który miał trąbkę
początek świata jest wszędzie
(idzie wzdłuż płotu)
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
człowiek służy też do podlewania ziemi
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
który wspiął się na palce
poszedłałem do kościoła stać w sumie
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
leżał owad w locie
do mądrości się przytrafia
odrzutowce pokradli
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
który złapał ospę
mekong przepływa między innymi
fale uderzają o latarnię
z niegojącą się raną pachwiny
(stał na dachu)
szympanse przeglądają się w oknach
na koniu z biało czerwoną flagą
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
zamierzali zabić matkę – polkę
pod wpływem oczywistego cudu
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
statek czekał ale był z mydła
dzieckawydobywca
który miał sklep z wagonikami
zamiast kuby wojewódzkiego
przez trojańskie pola
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
andrzej seweryn przywraca adama michnika
(wyginał usta)
wspina się na szczyt seegrube
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
z łodzi tonącej na morzu egejskim
w pomidorowej
bacznie rozgląda się wokoło
występuje w szpinaku
który nie zjadł makaronu
w barwach atlético petróleos luanda
ptaki należą do dinozaurów
wielkości niezapisanej myśli
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w ośrodku dla uchodźców
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
z przedhomerowską mytów głębią
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
dlatego że nie ma żadnego dlatego
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
pośród pełnych krokodyli potoków
który przeszedł wiele rzek
skulony w dziurce od klucza
nie łapie się na żadną z ludzkich ról
gdzie popadnie
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
(stąpał po ziemi)
w kierunku wskazanym przez policjanta
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
który zasłonił się plecami
inne siostry też biły
nie umlę nie umlę
który zeskrobał tynk ze ściany
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
para w strojach do gry w tenisa
którym poruszał wiatr
w jednym z prywatnych żłobków
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
w miejsce agnieszki osieckiej
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
¡¡∅
widząc że nie ma nikogo
który przemyślał wszystko
na zatopionej w bursztynie pchle
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
mucha spaceruje po blacie stołu
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
o prawidłowej echostrukturze
co 20 minut w indiach
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
zamiast ks. tadeusza rydzyka
przemieszcza się kura olbrzyma
nikt — to moje nazwisko
w wielki piątek roku 695
na wysokości ja
masz imię – jesteś fikcją
z ręką na sercu
szyiccy bojownicy zatykają uszy
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
światło wznika i nie po kolei
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
co to za pętla? rozwiązanie
co roku nad rzeką loretojako
może schowamy się w szafie
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
między koloseum a kościołem św. klemensa
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
każda rzecz jest żadna
kto zepsuł ciemność?
mariusz pudzianowski proponuje siebie
w tle głowa heblowana na urząd
mieszkamy w przedziale węgla
w czasie oblężenia zamku w złotorii
jakoś idzie dorsz w torbie
po kalahari przechadza się
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
bóg nie wie którą wargą się przykryć
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
krawiec w postaci ulewy
(gdzieś tu był)
agrest pada
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
który szedł ze wzgórza
zamyślona kobieta z książką na kolanach powyżej pomniejszona scena pocałunku
do góry nogami
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
wąż do czesania wdów
(odesłali go do kraju)
i od spodu dokręć nakrętkę
pojazdówszpachlarzświecki
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
(poddał się nadziei)
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
krew jest potrzebna do obrywania liści posągom
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
przypadkiem doskonały
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
opowieść to najbardziej trujący konserwant
wypełniony treścią ropną
nie ma własnego imienia
zamiast jana kiepury
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
i szczątki niepowtarzalne
to świetne imię dla psa
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
któremu śnieg spadł na kombinezon
oczko mi poszło
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
krew jest potrzebna do do przekręcania słów w niewidzialnych zamkach
jest nierozsłowny widnokrąg
przejechany przez czołg
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
kosmos ma miejsce w lupie
spadł na nią samobójca
autor idzie ulicą smoczą
i zmierza w kierunku nieobranym
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
krzywda to myśl do strzepnięcia
w biedronce na umschlagplatzu
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
mona liza była psem
gwieździe wypadł ząb na wizji
mrugając ok 15-20 razy na minutę
podasz mi wolną wolę?
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
szkodników pozbywamy się preparatem
nie odbija się w żadnym potoku
czarna cykada chwyta się gałęzi
i nazywał się pierwotnie bittner
na targu rybnym w rouen
w cenie kawalerki w wałbrzychu
– to najpewniejsi laureaci oscarów