ɔ²³

19 : 50
≈≈≈⁵
dźwig do suszenia sutann
nasz adres:
którego fizycy poszukują od lat
siateczka dla pana?
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
z przedhomerowską mytów głębią
we wczesnej kredzie
spałam z romanem
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
pobłogosław też naszą sól
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
w pomidorowej
i spuścił mi się na sukienkę
na zatopionej w bursztynie pchle
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
co 7 sekund
biała kość czarna kość bęben horyzontu
jest taki pociąg dlaczego
smród to marka gówna uśmiech człowieka
najlepsze myśli przychodzą piechotą
pewna mucha ścigała witkacego
przez co najmniej milion lat
porostnica wielokształtna
nikt – to moje nazwisko
ręka sunie po udzie
i zmierza w kierunku nieobranym
i kajmany pozwalające unosić się prądom
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
08:41:02.174 ® niski krzyk
mieszkamy w przedziale węgla
mamy siekiery będziemy improwizować
w postaci rosy
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
¹⁰≈≈≈
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
nic jest ciekawsze niż ja
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
¹⁷≈≈≈
na rzece tag spowitej poranną mgłą
świat ma tylko dwie dłonie
ulica: kulig prowadzi łodygę
kilogram grochu kosztuje wnękę
za plecami nic
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
chuj odziedziczył naród
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
w pałacu buckingham
19 : 47
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
sens leci w jak leci
przez trojańskie pola
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
¹²≈≈≈
²≈≈≈
≈≈≈⁴
autor idzie ulicą smoczą
szyiccy bojownicy zatykają uszy
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
widłoząb miotlasty
a on was wyzwoli
myśl mieszka drobinkami nigdy
wartość tuczna i rzeźna
19 : 90
wielkości grudki anegdot
bóg nie do oderwania od wszy
widelcem po szkle
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
jamnik tenorem urzędu
19 : 83
¹⁵≈≈≈
co to za światło? podarte
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
i nazywał się pierwotnie bittner
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
na jedno futro idzie 90 norek
mrugając ok 15-20 razy na minutę
imiona przywiązują nas do budy
≈≈≈⁹
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
19 : 55
idiota wyje pomidory
chcesz żebym wzięła do ust?
snu muszlo nasza
²⁰≈≈≈
wielkości za późno
wśród 266 papieży
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
08:41:02.843 ® o jezu!
19 : 49
krzywda to myśl do strzepnięcia
²²≈≈≈
pośród pełnych krokodyli potoków
i chwyta się nagich chłopców
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
¹⁴≈≈≈
19 : 92
odrzutowce pokradli
spada w górę
umarł do poczekaj z truskawką
dziecko i narośl
⁶≈≈≈
do mądrości się przytrafia
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
kto jest ojcem dżdżu?
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
niewidzialne łączy świat na części
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
55 milionów lat świetlnych od nas
zawsze nas coś omija
z turkusowym kamieniem
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
kontrast szkodzi słodyczy
powiesiła się
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
stąd że nie ma żadnego stąd
w byszewie lub w koronowie
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
między koloseum a kościołem św. klemensa
człowiek służy też do podlewania ziemi
raz na zawsze
a co ma robić kolejarz z grudziądza
z zakażonym z łomży
wypełniony treścią ropną
nie umlę nie umlę
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
piłkarzy chorych na aids
w kompletnej ciemności pod wodą
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
co roku nad rzeką loretojako
szwedzi na kaczki wołają anka
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
u którego lęku mieszkasz?
a początek nie ma końca
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
szkodników pozbywamy się preparatem
pośród lodów arktyki
czarna cykada chwyta się gałęzi
za pomocą gdyby
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
oczy kawek są niemal białe
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
19 : 68
co to za ścieżka? strąconych
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
⁷≈≈≈
i drobne konkrementy żółciowe
19 : 65
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
sromotnik bezwstydny
¹³≈≈≈
≈≈≈⁶
twarzą ostemplowany
¹⁹≈≈≈
i lizanie po uchu ministranta
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
innego ratunku nie ma
≈≈≈¹⁷
skulony w dziurce od klucza
≈≈≈²¹
po północnej stronie krateru schröter
19 : 60
19 : 63
stąpa po mandolinie
co 20 minut w indiach
opowieść to najbardziej trujący konserwant
na przedramieniu lewej ręki
i szczypiące trawę jelenie
(czyt. albin)
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
do góry nogami
bagnista ujada rzęsa
3202 językami
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
wysoki sąsiedzie
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
igła w oko puka
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
dążąc do doskonałości
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
mekong przepływa między innymi
z powodu pandemii koronawirusa
przed wieloma uśmiechami
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
z niegojącą się raną pachwiny
by podtrzymać łączność z własnymi ja
przejechany przez czołg
lub zabawiają w inny sposób
wspina się na szczyt seegrube
jedno jest pewne
pokrzywie dłoń wyrasta
δ
co to za plac? uduszonych
a do tego pięknie gra na pianinie
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
≈≈≈¹⁹
100 000 plików z pornografią dziecięcą
możliwość wynajmu sal
z niebieskimi lampasami po bokach
425 mln lat temu
wciąż nie ma końca ani co z tego
i rzeczywiście była bardzo ładna

pomachajcie tatusiowi
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
na koniu z biało czerwoną flagą
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
widząc że nie ma nikogo
.•°
19 : 48
ciemniejący w światło
inny samochód potrąca go i zabija
choć bez większych sukcesów
19 : 85
albrecht dürer płynie na zelandię
która oświadczyła w obecności świadków
dwóch to już tłum bezgłowie
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
w języku innym niż ojczysty
małpa śpiewająca na drzewie
inne siostry też biły
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
na linii lewki – hajnówka
w masarni za sławę można kupić siebie
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
≈≈≈²³
19 : 80
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
żadnego teraz żadnego nigdy
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
plemniki dojrzewają w najądrzach
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
na greckich wazach
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
dwa miliony polek budzi się
w jednym z prywatnych żłobków
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
jedność nigdy się nie zapina
z kolei w utworach atonalnych
≈≈≈¹¹
chodziłam po tamtym świecie
na placu św piotra
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
oczko mi poszło
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
a importerom też się nie chce
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
prześcieradło się po nim lepi
w czerwonej pieczarze
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
z ręką na sercu
zwierzątorganistapalacz
deszcz korbką malowany
zdjęcie ryja albo cipy
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
⁸≈≈≈
hotel kamienny scyzoryk
w zawilcu narcyzowatym
staje się wielką szansą dla świata marketingu
19 : 61
dwie dłonie wąż obok węża
+ zamieńmy się pokrzywami
osłupiała rzeko
drogą polna
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
kwiaty plują
w miejsce agnieszki osieckiej
rycerz na koninie
wyobraźnia jest lepsza od boga
minęliśmy drogi
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
w barwach atlético petróleos luanda
≈≈≈²⁰
skulony w fasoli
przez 55 tuneli i po 196 mostach
19 : 59
19 : 82
19 : 58
na połamanym krześle
19 : 88
szympanse przeglądają się w oknach
podasz mi wolną wolę?
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
wandale podlewają kwiatki
19 : 51
doradca klienta z funkcją sprzedaży
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
kto zepsuł ciemność?
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
19 : 52
za pomocą dzioba
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
szanowna pierwsza damo
ψ
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
w toalecie publicznej w tokio
istnieje grad
w podmiejskiej kolejce
srebrnokulawy
spadł na nią samobójca
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
po kalahari przechadza się
a duchowni patrząc na to onanizowali się
19 : 64
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
≈≈≈¹⁴
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nieziemskiej urody
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
19 : 57
w kierunku macicy
język chroni również stopy przed wilgocią
patelnia wyglądająca jak żywa
człowiek to jest nikt przed tobą
≈≈≈¹²
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
na trzecim piętrze rośnie las
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
19 : 62
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
przemieszcza się kura olbrzyma
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
jak się pisze ten przełyk? rodzina
w drodze do po nic
pod wpływem oczywistego cudu
ja do rzeźni jadę
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
podczas wojny ścierałem pot z czoła
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
ςɔ
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
w trakcie przedrzeźniania mew
większe samce stają się samicami szybciej
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
przez cały listopad
i od spodu dokręć nakrętkę
i pieśni syberyjskich włóczęgów
19 : 87
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w przebłysku samotności
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
gdyby miał imię nie byłby już sobą
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
w szyfonowej sukni
samotność krzepnie podczas zbierania słów
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
19 : 81
masz imię – jesteś fikcją
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
traktor wyrównuje piasek na plaży
pociąg prowadzi grupę wagonów
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
umarł do deszczu przy stajni
świetnie jęczy twoja partnerka
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
odpowiedź przyszła we śnie
19 : 76
koza spoglądajaca na drzewo
gwieździe wypadł ząb na wizji
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
wielkości niezapisanej myśli
co to za brzeg? zmielonych
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
19 : 66
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
kompletny i jeszcze nieistniejący
≈≈≈¹
uderzy w nas wielki obłok magellana
×/:.
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
minęliśmy zdarzenia
brud podgląda cię przez mydła
motyl w postaci cielska
agrest pada
⁹≈≈≈
jakie pytanie taka krew
ulica: chmura się warkocze
pisała po latach w notesiku pod hasłem
poszedłałem do kościoła stać w sumie
¹¹≈≈≈
¹⁶≈≈≈
a pan daleko?
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
muskularny zad
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
nurek składany nikomu
aorta brzuszna nieposzerzona
statek czekał ale był z mydła
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
biegnie przez grząski jesienny las
następnie wszyscy zamieszkali w australii
na poziomie subatomowym
w swej dwulicowej podłości
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
ból umarł i życie straciło sens
i usiadła w kącie
kamień ma miejsce w oku
mam oczy mam lęk mogę zabijać
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
w biedronce na umschlagplatzu
krawiec w postaci ulewy
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
i wszystkie noże posmarowane jodyną
do obrywania liści posągom
19 : 84
jaki trup z pana wyrośnie?!
umarł do niebieskookiej nawieźli
drapieżny zemdlał tygrys
jakie to piękne!
w czasie wytrysku
w masarni człowiek człowieka boli
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
⁵≈≈≈
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
19 : 73
czym zbierać czas?
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
⁴≈≈≈
każda rzecz jest żadna
formalności ciągnęły się latami
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
²³≈≈≈
czas to most zwodzący
strzępek błyszczący
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
szkoda mi czasu na honor
jest nierozsłowny widnokrąg
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
w nieprzeniknionym lesie bwindi
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
kropla przerywa węgorza
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
lub pogryzie ją pies
lub zdzielony toporem z zasadzki
czas się w nas umówił z nikim
ɷ
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
w porządku własnym
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
jest już w samborze
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
19 : 91
i tego się trzymaj
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
stół pomalowany w piżamę
nie możemy znać wszystkich szczegółów
w masarni jest jest zatrute perswazantami
tylko boks zbliża ludzi
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
na wysokości ja
tylko wiatr nas spina
19 : 89
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
∞°
ze stali niepojętej
bezbrzeżna łódko
≈≈≈¹⁵
kosmos ma miejsce w lupie
której nie widać żadnym okiem
panie i parawany
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
but cebulowy nerwicy
nie gnieć torebki
19 : 86
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
w kierunku wskazanym przez policjanta
występuje w szpinaku
księżyc zgasło
ona jednak miała lepszy sposób
jeż czyha w zakonie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
jechałem na wróbelku jechałem sam
w ośrodku dla uchodźców
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
nie do oderwania od mroku
miejscowość: owrzodzenie sromu
19 : 72
statystyczny polak odwiedza filharmonię
może schowamy się w szafie
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
powinniśmy zbudować świat na piasku
≈≈≈⁷
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
co o tym myślisz?
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
tramwajem zarosłe
19 : 54
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
do ich parafii trafił zboczeniec
i taką miałam przygodę
daleko mu do spiewu płetwali
burzy się jagnię zapina szelki
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
w obcisłej spódnicy
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
masz twarz jesteś celem
≈≈≈¹⁰
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
≈≈≈¹⁶
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
i/lub przewlekłe samooskarżenia
kłamstwo zaczyna się od podobnego
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
co to za pętla? rozwiązanie
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
– a pani się przepaliło
i węże w świątyniach
≈≈≈²²
w trędowniku omszonym
19 : 67
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
co to za utwór? pole min
w cenie kawalerki w wałbrzychu
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
gdzie popadnie
≈≈≈¹³
bóg nie wie którą wargą się przykryć
papież franciszek zakłada kask
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
19 : 71
w uśmiechu poręcznym
są światła widzialne i nie
krążąc wokół ziemi
w halce
i inne niepodobne
słowa wdychają się przez inne
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
19 : 79
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
inkasent – odpowiedzieć
dlatego że nie ma żadnego dlatego
²¹≈≈≈
koniec przebiega najpierw
musi pan wypełnić ten druczek
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
to świetne imię dla psa
≈≈≈⁸
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
¹≈≈≈
800 razy na sekundę
08:41:03.455 ® kurwa!
kręta jest pieśń legionów
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
światło wznika i nie po kolei
czas to jest nic w kształcie oka
≈≈≈³
jabłonki wychodzą z nor
19 : 77
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
ukryty w przymrozku
– to najpewniejsi laureaci oscarów
≈≈≈¹⁸
zamierzali zabić matkę – polkę
bono poprowadzi mnie do ołtarza
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
sarna spotyka sarnę
19 : 70
19 : 69
≈≈≈²
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
19 : 53
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
mona liza była psem
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
obywatele istnieją by służyć państwu
czas to jest nic do wszystkiego
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
odra zabiła matkę
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
³≈≈≈
¹⁸≈≈≈
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
z łodzi tonącej na morzu egejskim
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
dziurawy fortepian widzi
społeczeństwo to zakała ludzkości
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
ζ
umarł do posuń się trawie
podczas wojny grałem w kulki
19 : 56
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
fale uderzają o latarnię
– powiedziała sołtys głogusza
gębice poległych bohaterów 11
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
czeluść ma na imię oklaski
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
19 : 74
za 15 kilogramów kiełbasy
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
19 : 75
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
inną postać tli się w każdej postaci
na tylnych łapach
kto zdechnie wcześniej?
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
o prawidłowej echostrukturze
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
na peronie w ghaziabadzie
w tle głowa zamieszczona w studni
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
30 godzin pełzali w kanałach
język jest narządem do tykania
oświęcim to była igraszka
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
wiesz co się dziś stało?
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
masło się stara
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
szpital wszczął odpowiednie procedury
karaluch ciepły jabłkowy
leżał owad w locie
19 : 78
również wystaje z każdej rzeczy
nie patrz na świat językiem zdychaj
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
w milczenie zawinięte
w przerwach między oglądaniem corridy
a co tu rozumieć?
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
obsesyjnie myjąc ręce
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
biologiinoszowynurek
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
mucha spaceruje po blacie stołu